Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

„Dziewica zjadła szlachcica” (Włodzimierz Perzyński, „Aszantka”)

Posted on 13 października 20129 października 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
 
Aszantka



 
Jeszcze nie przebrzmiały echa dyskusji u Ani o tym, czy czytujemy dramaty, a tu proszę. Zakurzony nieco drobiazg komediowy, rówieśnik Moralności pani Dulskiej, czyli Aszantka Włodzimierza Perzyńskiego (1906; tekst dostępny w Polskiej Bibliotece Internetowej).

W Pigmalionie Shawa obserwujemy, jak z prostej dziewczyny kaprys zamożnego mężczyzny robi damę. U Perzyńskiego prosta dziewczyna, Władka, zostaje najpierw kochanką hulaki Łońskiego, a potem warszawską kokotą. Trzy akty, trzy fazy znajomości Władki z Łońskim.

Dzika dziewczyna z ulicy

najpierw obłaskawiana jest niczym Murzynka z zachodnioafrykańskiego plemienia Aszanti (stąd tytułowa Aszantka), potem owija sobie Łońskiego wokół palca, by rzucić go bez żalu, gdy straci dla niej resztki majątku. „Dziewica zjadła szlachcica”, podsumowuje krótko znajomy młodzieńca. Równie dobrze jednak można stwierdzić, że szlachcic zrobił wszystko, by zostać zjedzonym, chociaż jego wybranka szybko znudziła się hołdami i wcale nie przejawiała szczególnego apetytu na więcej.
Akcja toczy się szybko, kolejne akty oddzielają dwuletnie przerwy. Rozbudowane i dość niejednoznaczne są postacie głównych bohaterów: Władka, prosta dziewczyna, żeby nie powiedzieć dziewucha, dostrzega dla siebie szansę w awansach zamożnego panicza. Wkrótce jednak adorator zaczyna ją nużyć, urządza kochance sceny zazdrości, ciąga po świecie, a co chyba najgorsze – Władka uznaje go za mięczaka, a ona „spragniona siły, która jest w ludzie”, by przywołać klasykę. Postanawia więc rozpocząć „karierę” na własną rękę. Można w niej dostrzegać niewinność skrzywdzoną przez arystokratę, można i spryciarę, która chce się wydostać z rynsztoka. Jej adorator Łoński też może być uznany za typowego złotego młodzieńca (trochę w typie Zbyszka Dulskiego, tyle że bez mamy, która go za włosy wyciągnie z tarapatów). Chciał się pobawić Władką, a tymczasem stał się jej ofiarą – a może ofiarą swych własnych uczuć do Aszantki? Do tego mamy galerię postaci pobocznych, zarysowanych dość sztampowo: jest stary rozpustnik, sprytny kelner w typie sutenera, przebiegła kokotka, zatroskany wuj.
Włodzimierz Perzyński
(1877-1930).
Ani temat, ani losy bohaterów nie są dla nas szokujące, w epoce jednak mogły poruszenie wywoływać:

utrzymanki, kokotki, kombinacje,

by oskubać jakiegoś bogatego dyrektora, a potem zgrać się na wyścigach to jednak nie były tematy rozmów przy rodzinnej herbatce w mieszczańskich salonach, choć pewnie znano podobne historie. Dowcip nie jest tu wysokiej próby: to głównie rozmaite złote myśli wygłaszane przez bohaterów („Bo wiesz, Aszantka, z takimi, co dla nas pieniądze stracili, to najgorzej się wdawać”, stwierdza filozoficznie przyjaciółka Władki), ale nie o cięte riposty tu chodzi. Całość jest zgrabna, a sprawnie wyreżyserowane przedstawienie można by z przyjemnością obejrzeć. 
Wydanie w serii „Klasyka mniej znana” jest ubogie: nie ma ani przypisów (a przydałoby się choćby objaśnienie tytułowej Aszantki), ani krótkiego posłowia z kilkoma zdaniami o autorze, epoce i samej sztuce. Sprawy nie załatwia encyklopedycznie zwięzła biografia autora.
Włodzimierz Perzyński, Aszantka, Universitas 2002.

23 thoughts on “„Dziewica zjadła szlachcica” (Włodzimierz Perzyński, „Aszantka”)”

  1. Viv pisze:
    13 października 2012 o 10:18

    Zawsze uważałam, że jak dramat, to tylko do obejrzenia na scenie. A potem zobaczyłam kilka kiepskich sztuk, i już nie jestem taką fundamentalistką ;) Pierwsze słyszę o Perzyńskim i o jego sztuce, jednak edukacja szkolna jest strasznie topornie sklejona, żeby się do kanonu nie prześlizgnęło przypadkiem coś innego.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      13 października 2012 o 13:57

      Jakaś wzmianka o Perzyńskimi pewnie gdzieś była/jest w podręczniku, ale to naprawdę autor z drugiego szeregu, acz sprawny bardzo i nawet się nie zestarzał za bardzo.

      Odpowiedz
  2. czytanki.anki pisze:
    13 października 2012 o 11:22

    Pamiętam inscenizację telewizyjną z Pieńkowską w roli głównej – przyjemnie się to oglądało. Może nic powalającego, ale miłe dla oka.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      13 października 2012 o 13:58

      Owszem, dobra konstrukcja, niezłe tempo, a jeszcze z kostiumami – gratka dla reżysera. Jakby się który uparł, to i uwspółcześnić by się dało:P

      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      13 października 2012 o 16:26

      W sumie temat można uznać za aktualny.

      Odpowiedz
  3. Lirael pisze:
    13 października 2012 o 13:28

    Nie domyśliłabym się, że Aszantka ma afrykańskie korzenie, kojarzyłabym to słowo raczej z koronkami. :)
    Szkoda, że seria nie do końca dopracowana. :(

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      13 października 2012 o 14:00

      Seria przede wszystkim oszczędnościowa, a przecież nie wydawali w niej rzeczy, których opracowania można znaleźć w każdym zakamarku internetu. Skąpstwo i tyle, chociaż na okładkach dumne napisy, że dla studentów, polonistów i dla uzupełnienia braków w bibliotekach:( Ale mam jeszcze „Szczęście Frania” i nie zawaham się go sobie przyswoić, pewnie niedługo, bo jednak świetnie się Perzyńskiego czytało.

      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      13 października 2012 o 14:23

      W czasie znanej Ci skądinąd promocji kupiłam chyba z 10 tytułów w tej serii. :)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      13 października 2012 o 14:30

      Ale z Perzyńskim? Bo ja też parę sztuk zgarnąłem:))

      Odpowiedz
    4. czytanki.anki pisze:
      13 października 2012 o 16:25

      A cóż to za tajemnicza promocja była?

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      13 października 2012 o 16:53

      Klasyka mniej znana po 1,50 zł w dedalusie:P

      Odpowiedz
    6. Lirael pisze:
      13 października 2012 o 18:21

      Właśnie sprawdziłam, to było w listopadzie ubiegłego roku. Kupiłam 12 (!) książek z tej serii, w tym „Aszantkę”. :)

      Odpowiedz
    7. czytanki.anki pisze:
      13 października 2012 o 18:54

      Zwrócę uwagę, dzięki.

      Odpowiedz
    8. zacofany.w.lekturze pisze:
      13 października 2012 o 19:07

      Ja chyba aż tak nie zaszalałem:)

      Odpowiedz
    9. Lirael pisze:
      14 października 2012 o 05:54

      Widzę, że ceny wciąż aktualne, promocja się przedłużyła. :)

      Odpowiedz
    10. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 października 2012 o 07:17

      Najwyraźniej wiele tytułów bardzo mało znanych jest i trudno o amatorów:D

      Odpowiedz
    11. Lirael pisze:
      14 października 2012 o 09:36

      Mam nadzieję, że te 11 pozostałych książek wydawnictwo obdarzyło większą atencją i są przynajmniej przypisy.

      Odpowiedz
    12. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 października 2012 o 10:44

      W Kraszewskim nie było, więc nie rób sobie złudzeń.

      Odpowiedz
    13. Lirael pisze:
      15 października 2012 o 18:37

      BN się nie spodziewałam, ale szkoda, że nie zadbano o czytelnika w stopniu choć minimalnym. Przy tej cenie może trudno się dziwić. Zapewne wydawnictwo do książek dopłaciło.

      Odpowiedz
    14. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 października 2012 o 18:59

      Najwyraźniej uznano, że 20 zł ceny okładkowej nie pokryje kosztów przepisania przypisów z wydania BN:PP

      Odpowiedz
    15. Lirael pisze:
      16 października 2012 o 04:27

      Biorąc pod uwagę jakość papieru cena okładkowa zdecydowanie na wyrost i życie ją brutalnie zweryfikowało.

      Odpowiedz
    16. zacofany.w.lekturze pisze:
      16 października 2012 o 04:47

      Ale chyba jednak sporo się sprzedało, bo kilka tytułów, na które miałbym ochotę, na wyprzedaż nie trafiło:(

      Odpowiedz
    17. Lirael pisze:
      16 października 2012 o 16:04

      Na pewno. W ogóle świetny pomysł na serię. Szkoda, że wykonanie średnie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT