Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Jak się bracia (cioteczni) o pannę powaśnili (Józef Ignacy Kraszewski, „Cet czy licho”)

Posted on 14 grudnia 201231 stycznia 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

 
 
Podkomorzyc Walenty Korsak kocha kasztelankę Anusię, ale w paradę wchodzi mu własny brat cioteczny, Justyn Wyszogórski, który również zaczyna do panny maślane oczy robić. Od słowa do słowa przychodzi do zwady, już szable mają iść w ruch, gdy kogucików udaje się rozdzielić, by pod bokiem króla krwi nie przelewali. Władca jednak dowiaduje się o wszystkim i pod wpływem żony postanawia załatwić sprawę w sposób jakby żywcem zaczerpnięty z modnego romansu: oto paniczykowie mają ciągnąć losy – cet czy licho – a który przegra, na wojnę musi ruszać, śmierci szukać.

A wojna wisi w powietrzu, Turcy idą na Wiedeń, Jan III Sobieski więc, bo za jego panowania Kraszewski umieścił akcję swej powieści, spieszy z siłami polskimi na odsiecz. Podczas kampanii konflikt między Korsakiem a Wyszogórskim trwa nadal, tylko ciągle coś staje na przeszkodzie rozstrzygnięciu ich sporu.
Motyw dwóch rywali do ręki jednej panny nie jest szczególnie oryginalny, ale jak pokazuje „Trylogia” Sienkiewicza, można na nim oprzeć kawał porządnej fabuły. Kraszewskiemu ta sztuka niezbyt się jednak udała. W pierwszej połowie książki akcja się niemrawo rozwija, na szczęście później przyspiesza i nabiera rumieńców. Rumieńców nie nabierają natomiast postacie głównych bohaterów, papierowych młodzieńców i mdłej panienki – za to mamy kilka nieźle skreślonych postaci drugoplanowych, przede wszystkim matkę Wyszogórskiego, skarbnikową, czy czarny charakter, jej krewniaka Krępca, hulakę i wydrwigrosza. Sporo dowiadujemy się o Sobieskim i jego ukochanej Marysieńce. Król jest wielkim rycerzem, ale zwycięstwa odnosi głównie dzięki łutowi szczęścia, a nie znajomości sztuki wojennej, królowa zaś to wyrachowana zołza. Tak zazwyczaj interesujące u Kraszewskiego tło obyczajowe tu jest ledwo widoczne; lepiej jest w scenach z wojny: oglądamy pochód wojsk, obozowiska, oblężenia. Niestety, tylko prześliznął się autor po opisach bitew; i odsiecz wiedeńska, i bitwa pod Parkanami zbyte są paroma ogólnikami, nie ma tu nic na miarę choćby Grunwaldu z Sienkiewiczowskich „Krzyżaków”. „Cet czy licho” zaliczyć więc trzeba do mniej udanych powieści Kraszewskiego. Ratuje ją nieco barwniejsza i żywsza część druga, kilka niezłych scen i charakterystyk postaci oraz wierność przekazom historycznym. To trochę za mało, by książka przekonała do siebie kogoś poza miłośnikami epoki i wielbicielami Kraszewskiego. 
Józef Ignacy Kraszewski, Cet czy licho, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1961.

14 thoughts on “Jak się bracia (cioteczni) o pannę powaśnili (Józef Ignacy Kraszewski, „Cet czy licho”)”

  1. Lirael pisze:
    14 grudnia 2012 o 21:00

    Marysieńka jako zołza?! Słuchać hadko. JIK mi podpadł na całej linii.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 grudnia 2012 o 21:07

      Wyrachowana Francuzica, co sobie przygruchała szlachcica, który królem został:) Fumy, fochy, nepotyzm, łapówkarstwo, intrygi i manipulowanie Jasieńkiem:PP O ile pamiętam z Boya, to Marysieńka nie była miodową królową wróżek, tylko megiera z niej wychodziła niekiedy:)

      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      14 grudnia 2012 o 21:13

      Między miodową królową wróżek a wyrachowaną zołzą jest jednak parę odcieni pośrednich. Ale Marysieńka już na pewno podpadła JIKowi przez to, że była Francuzką. On nie znosił wszelkich cudzoziemskości.

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 grudnia 2012 o 21:17

      Prędzej się naczytał źródeł z epoki, a panowie szlachta Marysieńki nie uważali, bo z niej wyrachowana Francuzica i tak dalej :D

      Odpowiedz
  2. koczowniczka pisze:
    14 grudnia 2012 o 21:17

    Może Kraszewski nie umiał opisywać bitew? W „Pamiętniku Mroczka” też nie zamieścił długich i szczegółowych opisów bitwy pod Wiedniem, skupił się raczej na opisie obozowiska i zdobywaniu łupów :-)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 grudnia 2012 o 21:25

      Opis jest opis, moim zdaniem, szczególnie jak się ma masę detalicznych źródeł, nie uwierzę, żeby JIK nie umiał sklecić paru stron o bitwie. A on pisze, że nie będzie się rozdrabniał, bo jest wiele opisów bitwy – lekko wkurzające podejście :)

      Odpowiedz
  3. Marlow pisze:
    14 grudnia 2012 o 21:19

    Mam wrażenie, że tych mniej udanych powieści u Kraszewskiego była cała masa :-), mi podobała się tylko „Stara baśń”. Tak na marginesie to „Cet czy licho” przypomniało mi jak najbardziej prawdziwą i dramatyczną historię brata słynnego polskiego podróżnika Stefana Szolc-Rogozińskiego, w której rozstrzygnięcie zapadło natychmiast.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 grudnia 2012 o 21:27

      Przy kilkuset powieściach to już statystyka działa i najwięcej musi być przeciętnych:) A Cet to ciut niżej przeciętnej, czytać się da, ale bez szału.

      Odpowiedz
  4. momarta pisze:
    14 grudnia 2012 o 21:19

    Że zapytam, ujawniając swą ignorancję: a co to cet i licho? I które przegrywało?
    A żeby odsiecz wiedeńską tak zmarginalizować? No nie, już choćby za to należy tę pozycję wykreślić z listy polskich lektur (choć zdaje się, że już się to stało, bowiem jako żywo dotąd o tej książce nie słyszałam)!

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 grudnia 2012 o 21:30

      Cytuję z przypisów: Cet czy licho – rodzaj gry w dawnej Polsce, w której „Cet” albo „cetno” oznaczało liczbę parzystą (wygraną), a „licho” – liczbę nieparzystą (przegraną).
      Paradoksem jest to, że powieść powstała w okolicznościach rocznicowych, ale najwyraźniej autor weny nie miał, tematu nie czuł i tak jakoś ten Wiedeń szerokim łukiem ominął:P

      Odpowiedz
  5. Kasia Sawicka pisze:
    15 grudnia 2012 o 09:57

    Skoro Ty mówisz, że to jedna ze słabszych książek Kraszewskiego, to notuję tę uwagę i nie będę się zabierać. A że mam jeszcze sporo jego powieści do nadrobienia to wolę te lepsze :)

    ps. Co-sobotnia wizyta w bibliotece, z „Wojną domową” nie było problemu (w dziale dla młodzieży..) ale z „Przeprawą” już się pojawił – okazało się, że jest w magazynku biblioteki, bo ta już nie mieści całego księgozbioru. Kochana pani bibliotekarka pofatygowała się tam, ale mimo usilnych prób (wróciła zmachana) nie udało się jej do niej dostać. Głupio mi się zrobiło, więc powiedziałam, że poszukam gdzieś w antykwariatach. Pani bibliotekarka ze zgrozą powiedziała „nie, absolutnie, pójdziemy we trzy i ją dla pani wydobędziemy” :) Mam się zgłosić po świętach :) No i sam powiedz, jak można takiej biblioteki nie chwalić :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 grudnia 2012 o 13:13

      Są jeszcze ofiarni ludzie na tym świecie, miło wiedzieć, że ktoś się może poświęcić, żeby ktoś inny mógł przeczytać książkę:) Paniom się sernik należy:)

      Odpowiedz
    2. Iza pisze:
      17 grudnia 2012 o 10:13

      Jedna ze słabszych? No to cieszę się, że zaliczyłeś za mnie:).
      I przy okazji wyjaśnił się intrygujący tytuł:).

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 grudnia 2012 o 10:19

      No słabsza, ale nie denna i nie cierpi się zbytnio przy czytaniu:)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT