Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Zawartość kuferka

Posted on 11 lutego 20135 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)


W grudniu dotarła do mnie wielka paczka, starannie obwąchana przez specjalnie szkolonego kota tropiciela. Niestety, zawartość nie była ani jadalna, ani wybuchowa – a wyłącznie książkowa. To część nagrody za zdobycie ubiegłorocznej Ebuki. 

Czekałem z ujawnieniem zawartości pudła do chwili dotarcia zasadniczej części nagrody: kuferka na książki. I oto nadeszła kolejna paczka, niecierpliwie rozszarpana przez małe rączki:
Spod warstw folii i papieru wyłonił się gustowny kufer w stylu militarnym, opatrzony groźnie wyglądającymi inskrypcjami:

Po połączeniu zawartości obu przesyłek dostajemy taki oto przyjemny dla oka widoczek:


Na pierwszy czytelniczy rzut pójdzie biografia Eugeniusza Bodo, o której dobrze pisał Bazyl, i nowa książka Wiktora Suworowa poświęcona Chruszczowowi. Zamierzam też przyjrzeć się kryminałom retro (mam tu „Trzeci brzeg Styksu” z akcją osadzoną w Łodzi i „Pana Whichera w Warszawie”). A może jeszcze któraś z tych książek zasługuje na szybkie przeczytanie? „Cyrk nocy”, który jednych zachwyca, a innych nudzi? „Sejf” Tomasza Sekielskiego? A może biografia Kolumba, który według jej autora miał być potomkiem polskiego króla?

PS. Takie kuferki, z zawartością, są też do wygrania w tegorocznej edycji Ebuki: już można się zgłaszać do konkursu!

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

59 thoughts on “Zawartość kuferka”

  1. natanna pisze:
    11 lutego 2013 o 19:12

    Szczerze gratuluję.
    Brzydko również zazdroszczę kuferka i jego zawartości.)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  2. Lirael pisze:
    11 lutego 2013 o 19:25

    Myślałam, że kuferek będzie miał charakter z lekka symboliczny (tektura? plastik?), a tu proszę! :) Gratuluję kolejnej porcji nagród – zawartość skrzyni militarnej wystrzałowa! :) A małe bachantki miały na pewno dużo radości przy rozszarpywaniu opakowania. :)
    Biografia Kolumba była zrecenzowana w Nowych Książkach, zaraz sprawdzę, jaki był wydźwięk ogólny. :) O, i „Władca wilków” jest! Ponoć świetny, po przeczytaniu recenzji w Fantastyce nabyłam natychmiast.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Lirael pisze:
      11 lutego 2013 o 19:37

      Przeczytałam tekst w Nowych Książkach, w sumie to są raczej notatki z lektury niż recenzja. Teorie autora biografii dość sensacyjne, ale na pewno ciekawe.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 20:03

      Ja te fantasy z grubsza przejrzałem i odłożyłem „na kiedyś”, ale może zerknę dokładniej. Teorii z Kolumba jestem bardzo ciekaw, bo pojęcia nie mam, jak można połączyć Władysława Warneńczyka z Kolumbem:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. anek7 pisze:
      11 lutego 2013 o 20:50

      Biorąc pod uwagę, że śmierć jednego od narodzin drugiego dzieli 7 lat to też jestem mocno ciekawa…

      Ale kufra i zawartości zazdroszczę bardzo:) I czekam na recenzje.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 20:54

      Ha! Okładka mówi, że Warneńczyk wcale nie zginął pod tą Warną :) Normalnie chyba zgłębię tę biografię dokładnie, bo się zainteresowałem, co też władca porabiał po bitwie :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. anek7 pisze:
      11 lutego 2013 o 21:13

      A mówi coś okładka na temat insynuacji Długosza niejakiego na temat hmm… gustów i preferencji Władzia?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 21:24

      Okładka milczy. Książka przezornie nie została zaopatrzona w indeks, a bibliografia nie wykazuje śladu znajomości Długosza:) Zresztą nie wykazuje też ani śladu jakichkolwiek dzieł o Polsce i Jagiellonach:P Teoria opiera się wyłącznie na tym: http://www.polskatimes.pl/artykul/206788,krol-warnenczyk-zyl-jeszcze-dlugo-na-cieplej-maderze,id,t.html?cookie=1
      No nic, poczytam, ubawię się być może:P Tablice genealogiczne przypominają mi wywody królów Francji albo Brytanii od Jezusa i Marii Magdaleny:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. Isadora pisze:
    11 lutego 2013 o 19:32

    Wielkie WOW! Na widok książek jęczę sobie w duchu, więc skupię się na samym kuferku: jakaś mała bazooka chyba by się w nim zmieściła? Absolutnie fantastyczny! Gratuluję kuferka i jego zawartości:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  4. Agnieszka pisze:
    11 lutego 2013 o 19:34

    Kufer zacny, choć wygląda groźnie;-) Co do zawartości, to polecam „Sejf” – pasuje do kuferka – zaś „Cyrk” średnio, jestem z tych, których znudził. Czekam za to bardzo na „Pana Whichera”:-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 20:06

      Czytałem Twoją recenzję „Sejfu” i dlatego w ogóle wziąłem Sekielskiego w rachubę, bo inaczej bym to potraktował jak powieść dziennikarza-celebryty:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  5. montgomerry pisze:
    11 lutego 2013 o 19:39

    Kuferek jest stylowy, a zawartość pikna:)gratuluję jeszcze raz:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  6. sardegna pisze:
    11 lutego 2013 o 19:53

    Och! Piękny to widok, miły dla mojego zazdrosnego oka ;)

    Szczerze gratuluję :) w tym roku też zgłosiłam się do e-buki, chociaż szans za wielkich nie mam, to jednak dreszczyk emocji przed wyborem finałowej grupy, bezcenny ;) pozdrawiam :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  7. Kasia Sawicka pisze:
    11 lutego 2013 o 19:55

    Ach.. rozmarzyłam się.. :) piękny kufer, jeszcze raz gratuluję i czekam na (tfu, tfu) ciekawe recenzje ;)))))

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  8. Beata pisze:
    11 lutego 2013 o 20:16

    Kapitalne! Co do zawartości, która jest niezwykle interesująca i błysk w oku mola książkowego wywołuje… – ani nic nie polecę, ani nic nie odradzę lektury, bo żadnej książki spośród zapakowanych w pięknym kufrze nie czytałam.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  9. inwentaryzacja krotochwil pisze:
    11 lutego 2013 o 20:53

    Taki surowy ale pięknisty!
    I ta 'Historia FBI’ mmm…
    Gratulacje.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 20:58

      Historia CIA tego autora jest świetna, więc liczę, że FBI nie gorsze.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  10. Agnesto pisze:
    11 lutego 2013 o 20:54

    Gratuluję ogromnie obu części nagrody!
    Tylko czy to przypadkiem nie jest Zaczarowany Kuferek Czasu? Ten z przygód Miki Mola? ;-) Lepiej się nie nachylać nad nim zbyt głęboko… ;-)
    „Sejf” mam i ja, trafił do mnie via konkurs, dość przypadkowo, ale ciekawa jestem tej książki, choć na razie nie mam ochoty na lit. sensacyjną.
    „Cyrk nocy” należy chyba do tych książek, które trzeba przetestować na sobie, bo jedni chwalą, drudzy ganią. Kiedyś też to sprawdzę.
    Natomiast zainteresowała mnie książka trzecia z lewej – już sam tytuł intryguje. Coś czytałam tej autorki, z pomarańczami w tytule, szczegółowo nie pamiętam, nie pisałam szerzej o tym, ale wrażenie miałam pozytywne.

    Miłej kuferkowej lektury!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 20:56

      Trzecia z lewej to autobiografia Jeanette Winterson – zupełnie nie znam tej autorki, ale książka wydaje się ciekawa, bo dzieciństwo miała niełatwe, a i potem pod górkę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  11. rr-odkowa pisze:
    11 lutego 2013 o 21:12

    Podziwiam zdobycze z zazdrością :) Przynajmniej połowę z tych książek chciałabym przeczytać, więc nawet nie będę ich wymieniać. Gratulacje :)
    Ps. Gdy przeczytałam tytuł posta od razu pomyślałam o blogach dot. urody i kosmetyków. Dziewczyny co miesiąc dostają tzw. shiny box z kosmetykami i recenzują te produkty….. ot, takie luźne skojarzenie ;)))

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 21:18

      Dzięki:) W życiu nie byłem na żadnym kosmetycznym blogu, więc w trend wpisałem się zupełnie niechcący:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. rr-odkowa pisze:
      11 lutego 2013 o 21:24

      O! Żałuj! Czego się tam człowiek nie dowie ;) A jakie statystyki dziewczyny mają … ho ho!!! :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 21:26

      Gdybym wiedział o tych statystykach, wypełniłbym kuferek stosowną porcją kosmetyków:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  12. padma pisze:
    11 lutego 2013 o 21:32

    Ha, kufer naprawdę zacny:) I muszę przyznać, że mnie tym Warneńczykiem zaciekawiłeś, tablicami genealogicznymi zwłaszcza. Domagam się recenzji ze szczególnym uwzględnieniem genealogii!;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 21:35

      O matko, ale się wrobiłem z tą genealogią:P Dobra, odkurzę sobie to i owo, poczytam Kolumba i sprawozdam (kiedyś) :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  13. peek-a-boo pisze:
    11 lutego 2013 o 21:40

    Ciekawa jestem jak u Ciebie by było z Cyrkiem nocy. Mnie się wydaje, że ta bajka nie jest dla chłopców ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 21:43

      Dziewczynkom też nie wszystkim pasuje;) Sam jestem ciekaw swoich odczuć.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  14. momarta pisze:
    11 lutego 2013 o 21:56

    Na nic wyrzeczenia, na nic zamykanie oczu na widok księgarni -oto na półkach ładnych parę książek więcej. Porzućcie wszelkie złudzenia wy, którzy myśleliście, że kiedykolwiek przestaniecie być zacofani w lekturze!:PP
    (a po wpisie u Agnieszki sama nabrałam ochoty na lekturę „Sejfu”, choć jeszcze do wczoraj na widok takiego autora prychałabym tylko pogardliwie)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 22:05

      Od tych paru tomów nie zrobię się nagle bardziej ZWL, niż jestem:) Za to widzę, że kształtuje mi się czołówka lektur, zupełnie innych, niż sam bym wytypował:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. momarta pisze:
      11 lutego 2013 o 22:19

      Niby bardziej ZWL być nie możesz, ale szlag trafił wszystkie skomplikowane wyliczenia w rodzaju „ilość tomów podzielona przez ilość dni równa się ilość lat, kiedy skończę czytać to, co mam”:P
      A co do czołówki lektur: dziś wepchałam się na tzw. krzywy ryj do koleżeńskiej kolejki osób oczekujących na przeczytanie najnowszych szlagierów, które co bogatsi koledzy i koleżanki już nabyli. Wepchnięcie zostało okupione obietnicą, że ależ oczywiście, przeczytam to raz, dwa i zaraz oddam, tak że ten, kto miał to teraz czytać, nic nie zauważy! Mój starannie utworzony plan czytelniczy na najbliższy miesiąc legł w gruzach:(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      11 lutego 2013 o 22:36

      Zamierzasz czytać Greya? Jeśli tak, to pewnie pochłoniesz w jeden wieczór, albo po paru stronach rzucisz w kąt – w każdym wypadku oddasz szybko:) Ja mam jedynie ramowy plan roczny, który, rzecz jasna, dziś się rozpadł, chociaż jeszcze jest to uratowania, gdybym przypadkiem rozbił się wraz z moją biblioteczką na tropikalnej wyspie z darmowym wiktem i opierunkiem :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. momarta pisze:
      12 lutego 2013 o 07:45

      A skąd masz takie dane na temat Greya? Czyżbyś podczytywał ukradkiem?:P
      Nie, Grey na razie nie (choć natrętnie i darmo pcha mi się w ręce, więc pewnie z ciekawości obadam). Na razie Rowling i Twardoch, więc nawet nie mam strasznych wyrzutów sumienia.
      Co zaś do bezludnej wyspy, proponuję zacząć od znalezienia takowej; reszta pójdzie już z górki:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 09:11

      Grey wisi w powietrzu, wiedzę wchłania się przez skórę:) Rowling stoi i czeka, już się na nią cieszę. Nie musi być bezludna wyspa, może być wyspa z luksusowym hotelem, który mnie bezterminowo ugości w zamian za reklamę na blogu:PP

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. momarta pisze:
      12 lutego 2013 o 21:56

      Ok, modyfikuję: znajdź taki hotel, a reszta pójdzie z górki:)
      Perspektywa spędzenia wieczoru z Rowling też mnie cieszy, choć obawiam się, że wbrew obietnicom nastąpi to dopiero w weekend, albowiem życie coś mnie ostatnio boli…

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 22:00

      Na ból życia to może czekolady spróbuj:) Bo urżnięcia się w czarnoziem nie proponuję…

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. momarta pisze:
      12 lutego 2013 o 22:05

      Czekolada tuczy, a spódnice trzeszczą:( Urzynanie (bo przecież nie urżynanie?) się próbowałam praktykować, ale wino mi się, cholera, skończyło. Nic, tylko trzeba dalej pracować (literówki się poprawi jutro, na trzeźwo), a to boli!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 22:07

      „Na litość boską, królowo – zachrypiał – czyż ośmieliłbym się nalać damie wina? Tylko czysty spirytus!” Mam nadzieję, że klasyk mi wybaczy manipulację, ale to w słusznej sprawie:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. momarta pisze:
      12 lutego 2013 o 22:11

      Myślisz, że mnie nie dobije?:P A kawior z ananasem aby na stanie?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    11. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 22:14

      Do każdego pół litra spirytusu tartinka z kawiorem gratis. Damom firma dorzuca ananasa świeżego z Kostaryki. Dobić, może i dobije, ale i ból zagłuszy.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    12. momarta pisze:
      12 lutego 2013 o 22:18

      Dziś zagłuszy, ale jutro? Co z jutrem? Póki co, podziękuję (zwłaszcza że catering na szkocką modłę). Bardzo smaczną mam bowiem teraz miętówkę. Z imbirem, mniam.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    13. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 22:20

      Miętowka to na żołądek, nie na życie:P Półśrodkami to nigdy bólu nie zwalczysz:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    14. momarta pisze:
      12 lutego 2013 o 22:26

      Jak głosi mądrość ludowa: poboli, poboli i przestanie (albo zdechnie).
      Tak sobie teraz z rozrzewnieniem przypomniałam czasy studenckie, kiedy to w ów dzień, mimo wtorku, leczyłam boleści w klubie studenckim „Pinokio” i czułam się o niebo lepiej. Jednak młody, to nie zawsze głupi!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  15. pisanyinaczej.blogspot.com pisze:
    12 lutego 2013 o 04:15

    Gratuluje kuferka. Super jest ten kuferek :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  16. Perry pisze:
    12 lutego 2013 o 08:26

    A tak się własnie zastanawiałam, czy kuferek to prawdziwy kuferek i czy naprawdę jest w nim tak dużo książek. I to jednak wszystko prawda :)
    Gratuluję zwycięstwa i przede wszystkim tych przepięknych nagród . Taka ebuka fajnie będzie wyglądała na ścianie (niekoniecznie na ziemi wśród kwiatów ;).

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  17. Bazyl pisze:
    12 lutego 2013 o 09:23

    Dzięki za reklamę :)
    Książek oczywiście nie zazdroszczę, bo ciężkie to i kurz w domu zbiera, ale ten kuferek, to w sam raz na nalewki. Dobra kłódka i może choć raz odstałyby te swoje pół roku. No, chyba żeby mnie naszła chęć straszna, to bym zrobił jak Borchardt z handszpakami („Pałaaaami!!! Wszystka pałaaaami!! Cały statek pałaaaami! Nu, wszystka pałamał, wszystkie handszpaki pałaaaamał. Da dźjabłaaaa! Biezabrazje!”) i skrzynia poszłaby w drebiezgi :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 09:35

      Właśnie zająłeś pierwsze miejsce w nieoficjalnym konkursie pod hasłem „Na co przeznaczyć skrzyneczkę” :) Kłódka nie byłaby konieczna, szczególnie przy ogólnodomowej tendencji do zasiewania kluczyków:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      12 lutego 2013 o 09:39

      Zasiewanie mogłoby sprawić, że jako jedyny gospodarz w okolicy podawałbyś do obiadku trzydziestoletnią naleweczkę wygrzebaną ze sterty zbutwiałych desek. Gorzej jak to wojskowe dziadostwo zamaziane jest jakąś zapobiegającą butwieniu tajną substancją. No, ale wtedy … „handszpaki!!!” :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 10:02

      Nie jest namaziane, wyłącznie warstwa maskującej farby olejnej:PP U mnie naleweczka spokojnie doczekuje terminu, więc radykalne metody nie są potrzebne.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Bazyl pisze:
      12 lutego 2013 o 10:46

      Wybacz. Mierzyłem swoją miarą :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 10:48

      Niecierpliwość to brzydka wada :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. Agnes pisze:
      14 lutego 2013 o 11:43

      Kuferek u mnie w domu natychmiast zostałby wypełniony zabawkami, klockami, samochodzikami i maskotkami. Po czym natychmiast opróżniony z tegoż, po czym wypełniony trzylatkiem, no, może i jego siostrą.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 lutego 2013 o 11:47

      Były takie zakusy, ale deski w środku słabo heblowane:) Za to energicznie spuszczona klapa niemal nie odcięła kompletu małych paluszków:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  18. czytanki.anki pisze:
    12 lutego 2013 o 12:19

    Kuferek przedni! Zawartość b. zróżnicowana, do Winterson ustawiam się w kolejce po pożyczkę.;) Jakieś 20 lat temu pisała niezłe książki. A Bodo pewnie też bym pewnie wybrała na pierwszy ogień.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 12:24

      A służę uprzejmie pożyczką:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      12 lutego 2013 o 12:44

      Jeśli nie trafi się wcześniej super-promocja, to z góry dziękuję.;)
      Jak oceniasz zawartość kuferka w stosunku do ub. roku?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 13:19

      Nie pamiętam, co w zeszłym roku dostała Kalio, ale mój zestaw w sporej części jakby specjalnie dobierany pod moje zainteresowania:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. czytanki.anki pisze:
      12 lutego 2013 o 14:01

      Jeśli dopasowany, to nic tylko się cieszyć.;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lutego 2013 o 14:18

      Toteż właśnie daję wyraz swojej radości :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  19. grendella pisze:
    12 lutego 2013 o 13:17

    jeszcze raz serdecznie gratuluję zwycięstwa :) Bój był nie lada, o czym świadczy kuferek, którego również gratuluję. Aaa, i nie zazdroszczę, bo zazdrość to brzydka rzecz ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d