Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Będzie się czytać!

Posted on 1 stycznia 20145 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Znam siebie i doskonale wiem, że robienie jakichkolwiek noworocznych postanowień mija się z celem. Szkoda pluć sobie w brodę za każdym razem, gdy przypomni sobie człowiek o tej czy o tamtej obietnicy. Fajnie jest spojrzeć w lustro i ujrzeć kogoś, kto dotrzymuje słowa – choćby tylko dlatego, że go nie dawał.
Nie będzie więc zobowiązań, zapewnień, zaklęć, planów i harmonogramów. Będzie się czytać! A jest co, bo tak mniej więcej wygląda regał z książkami, które dopiero przede mną:


Żeby jednak tak zupełnie nie puścić samopas własnego czytelnictwa, chciałbym trochę częściej sięgać na tę półkę:


I jeszcze na tę:


(Czyżbym zarzekając się, że nie będzie żadnych postanowień, właśnie jakieś uczynił? Typowo męska konsekwencja). Jednym słowem, raz na jakiś czas, ale częściej niż dotychczas, postaram się poczytać biografie, rozumiane jednak dość szeroko, łącznie z powieściami biograficznymi, wspomnieniami, dziennikami i zbiorami listów. Gdyby ktoś chciał wesprzeć mnie moralnie – zapraszam. Nie trzeba się deklarować, zamieszczać banerów, wrzucać linków w komentarze. Nie trzeba wbrew sobie przebijać się przez potężne tomy poświęcone politykom, królom, wielkim myślicielom. Wystarczy autobiografia Justina Biebera (tak, ponoć jest taka).

I oczywiście życzę wszystkim udanego pod każdym względem roku pełnego radości i samych dobrych chwil. Bez rozczarowań życiowych i czytelniczych. 

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

126 thoughts on “Będzie się czytać!”

  1. Kasia Sawicka pisze:
    1 stycznia 2014 o 10:25

    Gdyby nie fakt, że sama jestem posiadaczką wielu nieprzeczytanych półek (choć nie ulega wątpliwości że skromniejszych niż Twoje) to już bym się do Ciebie wpraszała na kilkudniowe przycupnięcie pod półkami ;-) Biografie, listy (tak, tak!), wspomnienia, dzienniki – zdecydowanie chętnie się przyłącze równie konsekwentnie do Ciebie ;-) Zgadzam się zaś w stu procentach że będzie się czytało! ;-) Wzajemności z życzeniami. Samych dobrych dni z inspirującymi tytułami pod ręką :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:28

      Na przycupnięcie pod półkami chętnie zaproszę, może udałoby się coś Ci wcisnąć w ramach pożyczki i zrobić trochę miejsca na regałach :) Za wsparcie dziękuję, będziemy się nawzajem dopingować. Wszystkiego najlepszego:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Kasia Sawicka pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:46

      Nie kuś! Przecież ja już widzę parę tytułów do przeczytania (biografię chociażby Einsteina czy Andersena) a z bliska to pewnie znalazłabym ich znacznie więcej. Zaś jako wsparcie oczywiście możesz na mnie liczyć. Na mojej półce czekają dzienniki Mrożka, listy się czytaja ;-) biografia Hłaski, listy Witkacego, biografia Witkacego ;-) a nawet dwie jako efekt mojego niegdysiejszego fioła na jego punkcie. I tak jeszcze sporo tytułów. Biografia Herberta! Yy.. Chyba muszę sobie odłączyć internet…;-)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:48

      Uhuhu, ładny zestaw. Odłącz się od internetu i czytaj, tylko czasem wrzuć swoje wrażenia :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  2. Kasia Roszczenko pisze:
    1 stycznia 2014 o 10:27

    Ale te półki smakowite. Ja rok rozpoczynam również bez postanowień – co będzie to będzie ;)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:29

      Samych udanych lektur:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. montgomerry pisze:
    1 stycznia 2014 o 10:27

    Niezły zasób książek do czytania! Biografie uwielbiam! PWN-wską serię mam do trzydziestego któregoś numeru i musiałam zrezygnować z prenumeraty w ramach oszczędności w dobie kryzysu. Z serii PIW- u mam troszkę też książek i też zbieram na allegro, o ile są w normalnych cenach:) Dobrego Roku!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:30

      To może przeczytasz coś z tych uzbieranych? Poczułbym się wsparty moralnie :) Najlepszego!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. montgomerry pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:44

      Jak zobaczyłam Twoje zdjęcia, to już było postanowienie :) Z PWN owskiej czytałam tylko jedną – Elżbietę II.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:46

      Ja się dotąd skupiałem na gromadzeniu, czas poczytać :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. montgomerry pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:50

      Z PIWskiej czytałam Richelieu (lata temu, ale bardzo mi się podobała), Sobieskiego, Wilhelma Zdobywcę, więcej nie pamiętam. Właśnie kupiłam sobie „Królowie walca” o Staussach – wynik słuchania transmisji z Wiednia (radio). W ogóle kocham 1 stycznia – Top Wszechczasów, koncert noworoczny z Wiednia i skoki :) Dobrego dnia

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:53

      Ja z tej serii mam wyczytane stosunkowo najwięcej, w tym moją ulubioną „Marię Skłodowską-Curie” Francoise Giraud nawet kilka razy. Niestety, to bardzo nierówna seria:( U nas też Top leci, skoki też będą oglądane.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. montgomerry pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:56

      A tej nie mam i nie czytałam.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 11:04

      Bardzo dobra i swego czasu odkrywcza, w porównaniu z książką Ewy Curie szczególnie.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. Lirael pisze:
      1 stycznia 2014 o 15:03

      W zapowiedziach widziałam kolejną książkę z tej serii PIWu, więc może mimo likwidacji wydawnictwa będzie w jakiejś formie kontynuowana?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:46

      Też coś widziałem, ale mam wrażenie, że na razie ukazują się jakieś zaległości i nic nowego już w planach nie ma.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. Lirael pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:25

      W każdym razie będę trzymać rękę na pulsie. Seria jest łakomym kąskiem i ktoś może pokusi się o coś w rodzaju kontynuacji.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    11. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:30

      Szczerze wątpię, serie biograficzne chyba są już passe. Nie wiem, czy już nawet Fortuna i fatum nie przestało się ukazywać.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    12. Lirael pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:34

      Teraz chyba na topie są biografie i autobiografie współczesnych celebrytów. Obawiam się, że np. Bona Sforza nie ma z Bieberem szans. :) A jak Leonardo, to tylko DiCaprio. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    13. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:39

      Może być Bieber i di Caprio, chociaż osobiście sięgnę raczej po Bonę i da Vinci:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    14. montgomerry pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:04

      Lirael masz rację :))) Teraz trzeba być na „świeczniku”, aby się sprzedawało. Nawet nie trzeba pisać samemu, można „porozmawiać” i już jest książka. To przeraża.
      W PIW-ie w 2013 ukazała się „Anna Austriacka” autorstwa Wojciech S. Magdziarza. Może nie wszystko stracone?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    15. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:08

      Te taśmowe wywiady mnie przerażają, szczególnie jeśli jeden celebryta rozmawia z drugim, pozując na intelektualistę, który ma coś ważnego do powiedzenia.
      W zapowiedziach widziałem biografię Arendt i Heideggera, ale cały czas mam wrażenie, że PIW istnieje, póki ma zapasy do wydania i nic nowego nie zamawia. Chciałbym się jednak mylić.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    16. moleslaw pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:18

      Czyżbyś miał jakieś konkretne przykłady na myśli ;-)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    17. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:20

      Tyle o tych książkach wiem, co mi w zapowiedziach wydawnictw mignie, więc to raczej uogólnienie. Ale jakoś trudno mi brać na poważnie choćby rozmowy Prokopa i Hołowni, to na kilometr pachnie wyciąganiem kasy.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    18. montgomerry pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:22

      Ja nie wiem czy z PIW -em nie jest tak samo jak z wydawnictwem Słowo-Obraz-Terytoria, które ogłosiło bankructwo, ale nadal istnieje i wydaje książki w ograniczonej ilości. PIWu zagładę wieszczono już parę lat temu.Może jeszcze mają się czego trzymać.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    19. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:25

      Tyle że Słowo to prywatna firma, a PIW-u jakiś czas temu Skarb Państwa nie chciał utrzymywać. No ale może coś się zmieniło od tamtej pory i minister kultury wyskrobał dla nich jakieś pieniądze.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. Jeżanna pisze:
    1 stycznia 2014 o 10:48

    Niech się więc czyta jak najwięcej i jak najciekawiej! Obfitego w literackie olśnienia Nowego Roku Ci życzę :)
    W lekturze wspomnień i dzienników na pewno potowarzyszę.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 10:50

      Im większe towarzystwo, tym lepiej:) Również życzę licznych odkryć literackich:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  5. Franca pisze:
    1 stycznia 2014 o 11:20

    Zachwyciła mnie Twoja półka z biografiami znanych i lubianych. Chętnie zorganizowałabym taką w swoim domu, ale niestety moje fundusze raczej by tego nie udźwignęły.

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Oby wpadały Ci w ręce jedynie warte lektury książki!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 11:27

      Lata zbieractwa dały takie rezultaty, teraz czas na konsumpcję:)
      Nawzajem – udanego roku!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  6. Anutek pisze:
    1 stycznia 2014 o 11:54

    Bez rozczarowań literackich, ach (westchnęłam tęsknie)!

    Piekne zyczenia. Niech się spełnią.

    Pozostaje ogłuszona widokiem tych regałów, co to jeszcze przed tobą :D.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 11:56

      Mnie te regały bezustannie ogłuszają :D Tobie również życzę braku rozczarowań :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  7. ja.online pisze:
    1 stycznia 2014 o 12:03

    Niech się spełnią.

    A wśród Wielkich Biografii nie widzę Leonarda da Vinci :))))))

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:48

      Leonardo jest, jak najbardziej, tylko perspektywa go ukryła :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  8. przynadziei pisze:
    1 stycznia 2014 o 12:05

    ale półki!!! jej toż to rozkosz dla oczu i umysłu. No to czekamy na ciekawe recenzje!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:59

      No rozkosz, rozkosz, ale i kłopoty z wyborem:) Mam nadzieję, że recenzje będą, i ciekawe też :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  9. Książkozaur pisze:
    1 stycznia 2014 o 12:07

    Moi rodzice też mają tę serię z ostatniego zdjęcia. Ja na pewno będę sięgać po biografie, bo je uwielbiam – choć te przygotowane do przeczytania w pierwszej kolejności ciągle toną w powodzi pilniejszych lektur (na przykład pożyczonych pod wpływem impulsu :P). Regał oczekujących imponujący, chyba nawet trochę większy niż mój (ale niewiele ;)). A rozczarowań czytelniczych ostatnio u mnie wiele (właśnie porzuciłam w połowie „Tunel” Sabato), więc życzenia przyjmuję z wdzięcznością :) Wszystkiego dobrego!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:58

      Ja już nie pożyczam pod wpływem impulsu, bo wracają nieprzeczytane do biblioteki. Wolę się skupić na własnych zaległościach:) Najlepszego!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  10. the_book pisze:
    1 stycznia 2014 o 12:08

    Dzięki wielkie :) Dla Ciebie również dobrego, literackiego roku. Więcej biografii? Ok. Damy radę :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:49

      Liczę na Ciebie :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  11. To przeczytałam pisze:
    1 stycznia 2014 o 13:51

    O ranyściewy! Ależ piękne półki! Nie przyszłoby mi do głowy składać osobno ksiązki do przeczytania… na szczęście, bo mogłabym wpaść w depresję (kiedy ja zdążę?), a tak, gdy są rozrzucone wśród tych, co już nie czekają, nie rzucają się tak w oczy. Niemniej jednak pomysł sam w sobie dobry – zamiast dumać przed regałami CO BY TU TERAZ – można brać na oślep :)
    A półki z biografiami – cymesik! Chyba lata pracy po ulicy, jak mawia moja koleżanka z pracy.

    Ja jedno małe postanowionko zrobiłam, ale nie dotyczące książek, tylko filmów, które zgromadziły się w ilościach stanowczo hurtowych (co gorsza, przekraczających liczbę książek!). Trza się za nie brać jakoś systematycznie, zanim nośniki się przedawnią.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:52

      Kiedyś też ukrywałem nieczytane między przeczytanymi, a w rezultacie o nich zapominałem i nie miałem co czytać. Tak jest lepiej:) I to są lata pracy :P
      Życzę powodzenia z filmami!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  12. nutkab pisze:
    1 stycznia 2014 o 14:43

    Ha, z postanowieniami wolę już nie eksperymentować. Kiedy się tylko pojawiają, okazuje się nagle, że jest mnóstwo przeszkód aby je realizować. Tworzą się zupełnie samoczynnie, jakby na przekór. Lepiej po cichu robić swoje :).
    A książki nieprzeczytane też trzymamy osobno, tylko, że u nas są dwie kolejki, można powiedzieć, że osobowe :).

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:53

      Zrobiłabyś kiedyś zdjęcie tym kolejkom. I kotom obok ;D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. nutkab pisze:
      1 stycznia 2014 o 17:17

      Da się zrobić, jak kurze powycieram, bo wstyd :P.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 17:18

      Koty z kurzu są dopuszczalne :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. nutkab pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:40

      Voila: https://plus.google.com/photos/112036861063160672418/albums/5963992356294034673?authkey=CI-8_eXtspK5lgE
      Warunki u nas nie sprzyjają zdjęciom, wyszły nieco nieostre, ale Twoje sokole oko zapewne dostrzeże co zechce :). I nawet trzy kotki się załapały :).

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:45

      Dzięki. Koty najcudowniejsze, co tam książki:) I faktycznie, to i owo dało się dostrzec.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  13. Lirael pisze:
    1 stycznia 2014 o 15:01

    Patrząc na Twój regał próbuję oszacować liczbowo swoją hałdę, ale chyba nic z tego mi nie wyjdzie. :)
    Biografie i autobiografie znanych osób to ja bardzo chętnie, ale coraz częściej przekonuję się o tym, że równie ciekawe, a nawet bardziej, bywają wspomnienia i opowieści o tych kompletnie zapomnianych, których próżno szukać w podręcznikach do historii.
    Mnóstwa czytelniczych zachwytów w Nowym Roku i żeby we wszystkim spełnił Twoje oczekiwania.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 16:56

      Regał zawiera jakieś 600 książek, może ciut więcej:) Wspomnienia też się liczą jako biografie, pełna dowolność.
      Liczę na zachwyty, bo miniony rok był w nie bardzo ubogi :(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:29

      Ja to już nawet nie próbuję liczyć, dawno się pogubiłam. :) Dla mnie ubiegły rok pod kątem książkowych zachwytów był bardziej niż łaskawy i mam nadzieję, że w 2014 nie zadziała prawo sinusoidy. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:31

      Oby :) Ja mam szczerą nadzieję, że będzie lepszy jakościowo, bo liczbowo zadowolą mnie osiągi zeszłoroczne :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Lirael pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:48

      Właśnie obejrzałam tegoroczną listę osiągów w zakładce. :) Mam nadzieję, że tytuły dotąd nie zrecenzowane przez Ciebie doczekają się na swoje 5 minut, bo kilka mnie bardzo zaintrygowało.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:49

      Część się doczeka, według tajnej listy mam 9 zaległych recenzji do napisania:(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 18:51

      A, i oczywiście mogę uwzględnić życzenia specjalne:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  14. mięta pisze:
    1 stycznia 2014 o 17:43

    Tylko pozazdrościć zbioru. Ja mam tylko tyci, tyci..a jak teściowa przyjedzie, to..” po co wam tyle ksiażek” ..chyba pokażę jej Twoje zbiory i sie od moich biednych 4 półek odczepi…
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i udanych odkryś ksiażkowych. Czasem odkrycia niepodziewanę sa tuż pod nosem ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 17:44

      Proszę bardzo, w zbożnym celu możesz się posłużyć moimi półkami:)
      Niespodziewane odkrycia są najfajniejsze, Tobie też ich życzę:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  15. Agnieszka czyta pisze:
    1 stycznia 2014 o 17:44

    Piękny zbiór. Literatura faktu. Duża sprawa.
    Mam nadzieję Cię wspierać, czytając podobne rzeczy:) Bardzo chętnie serię Fortuna i Fatum W.A.B.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 17:53

      Każde wsparcie mile widziane:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  16. Marlow pisze:
    1 stycznia 2014 o 19:09

    Oooo …, Panie, wiedzę prawdziwie ambitne zamiary … ! których spełnienia oczywiście Ci życzę :-) Z „Biografii sławnych ludzi” polecam Verne’a a zwłaszcza Woltera, to była pierwsza biografia, dzięki której dowiedziałem się, że życiorysy nie muszą być nudne, zwłaszcza że Wolter to już dawno przebrzmiała znakomitość, ale czyta się o niej z zapartym tchem.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 19:11

      „Verne’a” czytałem dawno temu i o ile pamiętam, to wynudziłem się jak mops. To już prędzej ten Wolter, chociaż gruby jak nieszczęście jest :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Marlow pisze:
      1 stycznia 2014 o 19:14

      Nie wierzę :-) może w napięciu nie trzyma, ale mi wydawał się ciekawy. Objętością „Woltera” też byłem przestraszony ale czyta się zaskakująco szybko.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 19:42

      Ciekawsze wydawało mi się „Podwójne życie Juliusza Verne’a”, czy coś takiego. „Woltera” przejrzę sobie, skoro ma się szybko czytać.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Marlow pisze:
      1 stycznia 2014 o 19:49

      Tego akurat nie znam, „Woltera” Orieux czytałem jeszcze w szkole (nie wykluczone więc, że dzisiaj zmieniłbym zdanie) ale pamiętam, że tak mi się podobał, że prawem serii rzuciłem się na jego „Talleyranda” ale to już nie było to, choć czytać się dało.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 19:53

      Tamta biografia Verne’a była taka trochę plotkarsko-skandalizująca, też ją czytałem w szkole i wiele nie pamiętam. Biografię Taylleranda mam pióra radzieckiego marksisty Tarlego, trochę się boję zaglądać:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. Marlow pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:00

      Też bym się bał :-) chociaż biografię Tołstoja Szkłowskiego daje się czytać :-)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:02

      Właściwie przy odrobinie samozaparcia czytać da się wszystko, tylko nie wiem, czy chce mi się zapierać :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. Marlow pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:12

      Myślałem, że skoro są na półce „do przeczytania” to jesteś zdeterminowany :-)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:15

      Szkłowskiego kiedyś przeczytam, Tarlego niekoniecznie, to o nim pisałem:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:24

      No wiesz, właśnie dziś czytałam w jakiejś zaległej gazecie wywody Zolla, któremu lektura biografii Napoleona, pióra właśnie Tarlego, odmieniła całe życie! Chwytaj za tego Talleyranda, może natychmiast wygrasz szóstkę w totka!:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    11. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:27

      No popatrz, w młodości marksistów czytał, a na starość mu się radykalizmem odbiło. Ale nie, nie będę się denerwował. Tarle sobie postoi na półce jako zabytek, szczególnie że opatrzony jest pieczęcią „Biblioteka Trybuny Ludu”, o.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  17. Moje zaczytanie pisze:
    1 stycznia 2014 o 19:24

    Imponująco twoje zbiory wyglądają, ale półka z biografiami – cudo. Wszystkie na dodatek z obwolutami. Piękny zbiór.

    Czytania Ci nie zabraknie na dłuuuuuuugie dni.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 19:43

      Prawie wszystkie z obwolutami, niestety :P Dzięki, faktycznie jest co czytać przez lata.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  18. moleslaw pisze:
    1 stycznia 2014 o 20:16

    Jak ja Ci zazdroszczę a mi nawet …. regały nie zostały!!! Książek trochę się uratowało ale i tak przesiew straszny, nawet sobie nie wyobrażasz jak szybko pleśnieją książki , nie życzę w żadnym wypadku oczywiście byś się kiedykolwiek miał dowiedzieć. Ale cudnie masz będę zaglądać i czytać i czerpać inspiracje.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:18

      Bardzo Ci współczuję, miałem nadzieję, że jednak większą część uda się uratować :( Zapraszam do odwiedzin, rzecz jasna.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. moleslaw pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:26

      Większość rzecz jasna ocalała bo mamy książki w dwóch pokojach, na dodatek wczoraj sięgnęłam na regał , który byłam pewna że nie dostał i znalazłam kolejne 17 książek, woda odbijała się z podłogi po prostu. Dobra przestaje narzekać i obiecuje odwiedziny :-)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:28

      Ponarzekaj, kto Cię tak dobrze zrozumie jak inny maniak?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  19. momarta pisze:
    1 stycznia 2014 o 20:24

    O matko, te biografie to po to, żeby dowiedzieć się jak udoskonalić własny życiorys? Będę przyglądać się z otwartymi ze zdziwienia ustami, ale zdecydowanie się nie przyłączę. Braku nie powinieneś odczuć, bo widzę że gdzie się nie obrócić, tam sami wielbiciele gatunku.
    Regały imponujące (biedni ci lokatorzy górnych półek, tylko kurz do nich zagląda), ale gdzie masz „stanek Alaska”? Nie mów, że tylko „Przy” kupiłeś! (u nas kiedyś też leżało tak ładnie poukładane literkami, ale wskutek intensywnego użytkowania wszystko się spsuło).
    Najlepszego!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:29

      „Stanek Alaska” jest składowany w innym miejscu, chociaż nie wiem, czy kupiłem aż do „Alaska” :P
      Liczę, że wbrew własnej woli i chęciom jednak jakąś biografijkę przeczytasz w tym roku i będę Cię mógł dopisać do moich sukcesów :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:36

      Jeśli nie kupiłeś „Alaski”, nie gadam z Tobą:P
      Nie wydaje mi się, aby można mnie było dopisać do czyichkolwiek sukcesów, ale jeśli się upierasz i uznasz za biografię to, są pewne szanse.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:38

      ojej, to sprawdzę w najbliższym czasie, czy kupiłem tylko „Ala”, czy jednak i „skę”:P A rzeczone dzieło jak najbardziej się zalicza i nawet nieźle zapowiada. Czytaj czytaj.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:40

      Sprawdź koniecznie i zanim napiszesz, zastanów się dwa razy:P
      Przeczytam na pewno, ale poczekam może aż wydrukują, co?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:42

      W dzisiejszych czasach czekanie „aż wydrukują” wydaje się przesadą, ale skoro chcesz, to czekaj :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:53

      To tylko taka zasłona dymna, żeby ukryć dramatyczne braki czasowe:P Na swoje usprawiedliwienie mam to, że właśnie czytam „Kore”, więc niewątpliwie jestem w temacie (choć niekoniecznie biograficznym).

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 20:55

      U mnie kończą się ostatnie chwile niewielkiego luzu i od przyszłego tygodnia nie będę pewnie miał się kiedy podrapać, niestety.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:13

      Jeśli Cię to pocieszy, będę miała dokładnie tak samo. Na razie cieszę się jednak ostatnimi chwilami błogości i łudzenia się, że może tym razem stanie się cud i będę miała więcej czasu na to, żeby po prostu żyć jak człowiek.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:16

      Człowiek przez tyle lat powinien się już wyzbyć złudzeń, ale zawsze się mami :( Ewentualnym cudem mogłaby być tylko milionowa wygrana w lotto.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:26

      Bo to mamienie się takie miłe jest…
      Mi nawet taka wygrana wiele by nie pomogła, jestem przypadkiem beznadziejnym. I tak bym nadal chodziła do tej samej roboty, i dalej bym nie wiedziała w co włożyć ręce, z tą tylko różnicą, że mogłabym wybierać pomiędzy złotem i platyną.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    11. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:29

      No i brylanty być miała z aktualnej kolekcji, a nie z przeceny :D Ja pewnie też bym chodził do tej samej pracy, ale świadomość, że w każdej chwili można rozmaitym bucom powiedzieć, gdzie mogą mnie pocałować, zdecydowanie zmniejszyłaby stres :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    12. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:42

      A w przypadku brylantów to nie jest po prostu tak, że im większe, tym lepsze?:P
      Mnie i bez wygranej szóstki mogą pocałować, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jestem w wyjątkowo komfortowej sytuacji:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    13. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:44

      Moja wiedza o brylantach ogranicza się do tego, że są. I że można je kupić, bo kto bogatemu zabroni. A ja niestety jestem podrzędnym pracownikiem najemnym bez komfortu :P Tyle że umowę bezterminową mam, o.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    14. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:51

      Moja wiedza o brylantach jest więc szersza, bowiem mam gdzieś w domu jakiś jeden. W pierścionku od teściowej (dawno to było, jak mi go dała). Zaciągnęłam nim sobie kilka par rajstop, więc wyrzuciłam gdzieś w kąt ze wstrętem.
      Umowa bezterminowa cenniejsza teraz niż złoto i brylanty, więc jakby Ci gdzieś haczyła i zaciągała, nie popełniaj mojego błędu!:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    15. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:53

      Duża lekkomyślność tak brylantami po kątach rzucać, a nuż kiedyś będzie potrzebny, żeby szybę przeciąć:P A umowy zamierzam się trzymać zębamy i pazuramy, doceniam bowiem, że jest to rarytas i to nawet z zagwarantowanym socjalem :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    16. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:58

      Nam w ramach socjalu dali ostatnio służbowy papier toaletowy do wucetów, tak że nie trzeba już z własnym w garści korytarzami przemykać. Nie mów, że u Was są jeszcze ręczniki papierowe?!:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    17. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:59

      Papierowe ręczniki, mydło w płynie i papier toaletowy są w standardzie:P W socjalu dają wczasy pod gruszą.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    18. momarta pisze:
      1 stycznia 2014 o 22:17

      O matko, wyostrz zęby i pazury, żeby tylko nie dać się zrzucić! (a wczasy pod gruszą to żadna łaska, a też standard, do tego ustawowy).

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    19. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 22:35

      Stale je ostrzę (pazury) i plombuję (zęby), mus dbać o narzędzia niezbędne do utrzymywania pozycji życiowej :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  20. Notatnik Kaye pisze:
    1 stycznia 2014 o 21:18

    Zazdroszczę miejsca na regałach. Moje zasoby gromadzą się na dużo mniejszej przestrzeni. :) Bardzo lubię biografie, choć ostatnio nieco przystopowałam na rzecz dzienników i wspomnień. Seria PIW jest świetna, ale nigdy nie miałam zamiaru przeczytać wszystkich tomów, gdyż nie wszyscy bohaterowie mnie pociągają. Zawsze miałam sentyment do historii dawnej, czytałam więc i bardzo polecam Alienor z Akwitanii, Ryszarda III, Wilhelma Zdobywcę, Ludwika XI, Fryderyka II, Wawrzyńca Wspaniałego, Justyniana i Teodorę, Joannę Szaloną. Elżbietę I i Henryka VIII też czytałam, bo w swoim czasie czytałam wszystko na temat tej epoki. Z tych, które czytałam jakoś mnie nie zachwycił Wolter, ale już nie pamiętam czy to z uwagi na słabość książki czy też moją lekką antypatię do bohatera.
    Wspaniałego Nowego Roku! Wielu wspaniałych lektur i powodzenia w pozostałych przedsięwzięciach! :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:20

      Miejsce na regałach powoli się kończy, czas pomyśleć o nowych. Z PIWem mam różne doświadczenia, część książek, które czytałem, to były koszmarne nudziarstwa, niestety. Ale nie tracę nadziei, że się wciągnę w tę serię.
      Wzajemnie, najlepszego :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  21. Agnesto pisze:
    1 stycznia 2014 o 21:34

    Życzę udanego realizowania niepostanowień!
    Biografie, ach biografie!
    Wspieram, popieram, tez czytać zamierzam.
    Przepiękne regały, wypatrzyłam „Północ i południe” Gaskell, też mam – nieprzeczytane, kto wie, może się w tym roku doczeka, chociaż nie obiecuję.
    Wszystkiego dobrego!
    A.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      1 stycznia 2014 o 21:38

      U mnie się Gaskell raczej w tym roku nie doczeka, chyba że ktoś lub coś mnie zmusi:) Powodzenia w czytaniu biografii. Również życzę wszystkiego najlepszego :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  22. czytanki.anki pisze:
    2 stycznia 2014 o 07:19

    Dobrze, że siedziałam zaglądając tutaj.;) A jak się domyślam, są jeszcze półki z książkami dziecięcymi, młodzieżowymi, reportażami itp.?
    Nie brakuje Ci może Dantona z serii PIW-u? Oddam w dobre ręce.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 07:29

      Nieee, reszta książek jest wymieszana, tylko co ważniejsze serie są uprzywilejowane, np. ceramowska:) Dantona nie mam, więc chętnie przyjmę:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      2 stycznia 2014 o 08:29

      Wymieszana? Aż się wierzyć nie chce.;)
      Super, jak mi znowu wpadnie w ręce, odłożę i wyślę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 08:32

      Konkretniej: przeczytane są ułożone działami, nieprzeczytane z grubsza w kolejności napływania. Książki to jedyna rzecz, w której panuje bezwzględny porządek :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  23. Bazyl pisze:
    2 stycznia 2014 o 10:32

    Gdzie mnie tam do Ciebie, a i do reszty komentujących, z moją, może setką, przypadkowej zbieraniny. Chyba pora cichcem zwinąć manatki i przestać udawać, że się jest Czytelnikiem :P Ja postanowiłem zarzucić cuksy (apage android games!!) i bardziej skupić się na potrzebach ciała, nie ducha. Stwierdziłem, że z troglodyty nie przerobię się na inteligenta, więc szkoda zachodu. Czytał będę literaturę miałką i lekce przez zwoje przelatującą i to w ilościach nieporażających. Amen. :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 10:34

      Jasne, jasne, nic nie zwijaj i nie przestawaj. Szekspir przed Tobą :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      2 stycznia 2014 o 10:38

      Myślałem raczej o jakimś fantasy i wczesnej Chmielewskiej :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 11:12

      Też zacnie, zwłaszcza wczesna Chmielewska:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Bazyl pisze:
      2 stycznia 2014 o 11:52

      Chętnie bym coś więcej naobiecywał na nowy rok, ale to bym musiał chłopaków z domu wyrzucić :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 12:02

      Do komórki na podwórku :D Znam znam ten ból.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. Bazyl pisze:
      2 stycznia 2014 o 12:08

      A wiesz, że po noworocznym pofilozofowaniu nad sobą to nie jest właśnie kategoria „ból”. Po prostu mam mniej czasu dla siebie i trzeba się z tym w końcu pogodzić, zamiast ganiać towarzystwo z kąta w kąt, żeby móc zająć się choćby książką. Dlatego w nowy rok wkraczam pod hasłem: „Mniej Bazyla w sieci, a więcej dla dzieci”, co będzie, mam nadzieję z pożytkiem dla tych ostatnich. Bo że dla internautów trafiających do mnie, to rzecz jasna :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 14:06

      Szlachetny z Ciebie ojciec, ja tam przeganiam towarzystwo. Tyle dobrego, że dzieci się same umieją sobą zająć.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  24. Iza pisze:
    2 stycznia 2014 o 11:50

    Czy drugie zdjęcie to ten słynny zbiór do przeczytania na teraz?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 12:00

      Nie na teraz, tylko na jakieś dziesięć lat :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  25. ksiazkowiec pisze:
    2 stycznia 2014 o 18:13

    Mnie nazywają chomikiem, ale ty jesteś Chomik Wielki Pierwszy ;) Pyszności zgromadziłeś. Też tak lubię i nie w głowie mi martwienie się, kiedy przeczytam. Przyjdzie na to czas.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 18:16

      Też liczę na to, że czas w końcu przyjdzie:) A zapasy się przydają w chudszych latach.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  26. guciamal pisze:
    2 stycznia 2014 o 19:49

    Męska niekonsekwencja równa kobiecej logice :) A wesprzeć Cię wspieram całym sercem, bo pierwsza półka z serią biografii jest i moim zamiarem, a także listy i dzienniki. Wyzwań, absolutnie nie, ale takie duchowe wsparcie jak najbardziej. A ilość książek do przeczytania na twoich półkach porażająca. Życzę, aby się czytało i to dobrze i lekko i inspirująco :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 stycznia 2014 o 19:55

      Więc wspierajmy się nawzajem i zobaczmy, co z tego wyjdzie:) Życzę Ci również samych inspirujących lektur.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  27. Anna pisze:
    3 stycznia 2014 o 13:30

    Serdeczności na NOwy Rok i wielu przeczytanych biografii! Może od Zoli zaczniesz? :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      3 stycznia 2014 o 13:33

      Dzięki i nawzajem. Może z tym Zolą to jest jakiś pomysł :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Anna pisze:
      4 stycznia 2014 o 23:53

      Nie jakiś tylko świetny!;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2014 o 08:55

      Ha, wyciągnąłem Kuchenne schody jako następną rzecz do przeczytania :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  28. Agnes pisze:
    6 stycznia 2014 o 23:50

    Wszystkiego książkowego w tym roku! :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  29. Daria Kosik pisze:
    29 stycznia 2014 o 13:01

    Ajaj, ile książek! Tylko niech mi ktoś wyjaśni, co jest tak fascynującego w biografiach? Ja ich nie lubię, jakoś tak…wieje mi to nudą. A może po prostu nie znalazłam tej osoby, o której przeczytalabym z chęcią?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      29 stycznia 2014 o 13:18

      To całkiem możliwe, ale biografii jest teraz taki wybór, że przy odrobinie chęci na pewno znalazłbyś coś ciekawego.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d