Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Na wczasach w tych góralskich lasach… (Rafał Kosik, „Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka”)

Posted on 15 stycznia 20146 września 2025 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka
 
Po stresujących przeżyciach warto się odprężyć w pięknych okolicznościach przyrody, pooddychać świeżym powietrzem i oddać słodkiemu nicnierobieniu. Szczególnie jeśli kilka dni wcześniej głowiło się, jak sprowadzić na ziemię rakietę zrobioną z rury kanalizacyjnej i zneutralizować chmary mikroskopijnych robotów. Tego właśnie rodzaju przeżycia stały się udziałem Felixa, Neta i Niki w rozbudowanym do dwóch tomów „Orbitalnym spisku”. Bohaterowie mieli więc prawo być zmęczeni.

Wyjazd na ferie w góry nie zapowiadał się sensacyjnie.

Wręcz przeciwnie, wszystko miało być typowe: tani turnus z nieznanym biurem podróży, rozgruchotany autokar i niezbyt ciekawe towarzystwo w autokarze. Dopiero w przedziwnym pensjonacie „Trzy Kuzynki” stopniowo okazuje się, że na pewno nie będzie nudno. Nasza trójka od początku zarzeka się, że absolutnie nie będzie szukać nowych przygód. Pech dzieciaków polega jednak na tym, że przygody same ich znajdują. W pensjonacie zaczynają dziać się dziwne rzeczy, Nice śnią się niesamowite sny i szybko staje się jasne, że Felix, Net i Nika znowu wdepnęli w coś niezwykłego. Atmosfera mrocznieje powoli…
Zmiana scenerii i bohaterów drugoplanowych bardzo dobrze zrobiła tej książce. Pensjonat Trzy Kuzynki w odludnej okolicy, zamieszkany przez dziwaczne staruszki, od początku budzi niepokój, który narasta w miarę jak pojawiają się kolejne niewytłumaczalne zdarzenia i poznajemy elementy historii właścicielek pensjonatu.

Nowych bohaterów jest cały autokar:

para opiekunów młodzieży – nerwowa Olga i wyluzowany Krzysztof (typy znane doskonale każdemu, kto choć raz był na koloniach), kierowca Janusz, traktujący swoją pracę nader niezobowiązująco, oraz młodzieżowa menażeria: dwóch osiłków, niewidzący świata wokół siebie gracz, dwie chichotki, gotka w czerni, dla kontrastu jedna czerwonowłosa, jeden lizus i – co budzi szczególną niechęć trójki przyjaciół – konkurencyjna, również trzyosobowa paczka. Integracja młodzieży idzie opornie, każdy woli trzymać się na uboczu: jak się okaże, niemal wszyscy mają ku temu powody.
Tym razem Rafał Kosik z zadziwiającą konsekwencją trzymał się głównego wątku, powoli odsłaniając kolejne tajemnice pensjonatu i bohaterów i budując napięcie aż do samego finału. Tu i ówdzie, szczególnie w zakończeniu, można by się przyczepić przekombinowania, ale równie dobrze można uznać, że to cechy charakterystyczne całej serii i w końcu za to ją lubimy. Tak naprawdę niedosyt pozostawiły jedynie kreacje bohaterów drugoplanowych, traktowanych trochę jak marionetki do wygłaszania kwestii stosownych w danym momencie; różnili się od siebie jedynie akcesoriami: kolorem włosów, zamiłowaniem do pająków, nieodłącznym PSP czy podejrzaną torbą w ręku. Chyba tylko lizus Kleofas miał bardziej rozbudowany zestaw cech. To samo można wszakże powiedzieć i o kolegach Felixa, Neta i Niki ze szkoły, którzy pojawiają się w innych tomach. Szkoda jednak, że potencjał nowych postaci, szczególnie czerwonowłosej Laury, nie został wykorzystany w trochę większym stopniu.
Bez względu jednak na te utyskiwania, „Trzecia Kuzynka” to

najlepszy tom od czasów „Pałacu Snu”,

zwarty, z fabułą, która nie meandruje niepotrzebnie, z ograniczoną liczbą epizodów, które nie służą rozwojowi wydarzeń. Nawiązania do klasycznych powieści grozy: ponure domostwo na odludziu, dziwaczne właścicielki, odcięcie od cywilizacji, senne koszmary, tajemnicze przejścia i drzwi, samomalujące się obrazy są przyjemną odmianą po nasyconej techniką atmosferze poprzedniej części. Tym razem bohaterowie muszą sobie radzić sposobami chałupniczymi, bez używania wyrafinowanych wynalazków. Nie brakuje też humorystycznych scenek rodzajowych z życia zimowiska oraz zawirowań uczuciowych: Felix i Net nie należą do najlepszych znawców kobiecej natury.
Wyjście z utartych kolein znakomicie zrobiło cyklowi Rafała Kosika. Felix, Net i Nika raczej nie wrócą ze swoich ferii wypoczęci i zrelaksowani, za to ja z nowym optymizmem sięgnę po kolejny tom.

Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka, Powergraph 2012.

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

47 thoughts on “Na wczasach w tych góralskich lasach… (Rafał Kosik, „Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka”)”

  1. Jeżanna pisze:
    15 stycznia 2014 o 20:45

    Szkoda, że tym razem nie zamieściłeś w charakterze tła, wzorem poprzedniej części cyklu, jakiejś produkcji artystycznej Młodszej lub Starszej :)
    Brokatowa rakieta była niezapomniana, teraz poszedłeś na łatwiznę ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 stycznia 2014 o 20:47

      Z tła za to starannie usunąłem Młodszą, która pchała się w kadr. Kajam się za obniżenie poziomu artystycznego, poprawię się przy następnym tomie, bo zapas brokatu jeszcze jest.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  2. momarta pisze:
    15 stycznia 2014 o 21:16

    Mnie tło lekko zdumiewa – skąd takie coś u różowych księżniczek? I co to w ogóle jest???
    Wszystko fajnie z tym Kosikiem, tylko jak skłonić Starszego, by w ogóle spojrzał w jego stronę? (a bez niego to ja się nie zbiorę, nie ma takiej opcji). Teraz walczy z „Hobbitem” i zarzeka się, że zaraz będzie czytał „Władcę pierścieni”. Rok w plecy, jak nic:(

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 stycznia 2014 o 21:19

      To w tle to ruchomy zamek do gry ze Scoobie-Doo, mieliśmy okres niezdrowej fascynacji psem-kretynem i jego pogromcami duchów :P
      Starszemu powiedz, że Kosik to podobny jest do Hobbita, tylko lepszy, u Starszej czasem działa. Właśnie jej zasugerowaliśmy, że Akademia Pana Kleksa to o szkole podobnej do Hogwartu i zaczęła czytać :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. momarta pisze:
      15 stycznia 2014 o 21:30

      Pokaż mi dzieci, które nie fascynowały się Scooby-Doo! U mnie na szczęście skończyło się na puzzlach – znacznie tańsza impreza.
      Nie sądzę, aby wersja z porównaniem do Hobbita przeszła. Zaraz zapyta, czy są tam krasnoludy i smoki, i co powiem?
      A u mnie – dzięki słuchanemu w podróży audiobookowi w genialnym wykonaniu P. Fronczewskiego – można zachęcać do H.Pottera, mówiąc że to o takiej samej szkole, jaka była u Pana Kleksa!:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 stycznia 2014 o 21:33

      Gadżet sponsorowały ciotki, za to w użyciu jest do dziś :)
      Jak to, co powiesz? Powiesz, że krasnoludy i smoki to tandeta dla przedszkolaków, bo u Kosika jest Yeti, UFO, duch i – uwaga uwaga! – transfomer przestępca!
      To wykorzystuj patent. Możesz ewentualnie podmienić płyty, bo Pottera też czyta Fronczewski i jest szansa, że słuchacze nie zauważą różnicy :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. momarta pisze:
      15 stycznia 2014 o 21:51

      Z tym Kosikiem to pudło. Po pierwsze, jeśli sądzisz, że przejdzie mi przez gardło podnoszenie wartości ufoludków kosztem krasnoludów i smoków, to się mylisz. Po drugie, transformersy nigdy nie cieszyły się u nas poważaniem.
      A Pottera mimo wszystko wolałabym najpierw w wersji papierowej, a dopiero potem odsłuchowej. Za rok będzie jak znalazł, chyba że uda mi się jednak wyperswadować tego Władcę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 stycznia 2014 o 21:55

      Uuuu, koleżanka znaczy taka bardziej sfanatyzowana tolkienowsko? No to faktycznie, prędzej namówisz Starszego na Sierotkę Marysię niż na Kosika :D
      A nie możesz domowego egzemplarza Władcy pożyczyć dowolnej koleżance na dość długo?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. momarta pisze:
      15 stycznia 2014 o 22:00

      Niekoniecznie od razu tolkienowsko – po prostu lubię stwory, co poradzę?:) A do Sierotki Marysi namawiać nie będę, wystarczająco męczę się przy przekonywaniu, że Kubuś Puchatek to fajna książka:(
      I do czego Ty mnie namawiasz? Podstępem się brzydzę:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 stycznia 2014 o 22:03

      Podstęp w słusznej sprawie to wręcz cnota :) Ale nie, to nie, czytajcie sobie Władcę. U nas do Puchatka jeszcze nie doszło, ale Andersen nie zachwycił, przegrał z Potterem. W kwestii przekonywania do Puchatka jestem mało przekonujący, więc liczę, że dziecko skonsumuje bez potrzeby namawiania.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. Bazyl pisze:
    16 stycznia 2014 o 11:47

    Ja na razie na Kosika fazy nie mam, a i Starszy nie chce słyszeć, mimo napomknięć. Nie nalegam. Na razie zbieram siły na bój o czytanie 6tego HP (wczoraj skończył „piątkę”). Zamek wyczesany i z racji wampira w wieży, wielokrotnego użytku, przy kilku innych dziecięcych pozycjach książkowych.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      16 stycznia 2014 o 11:49

      Już szóstkę? To muszę Starszą pogonić, bo tkwi w piątce. I w pięciu innych książkach :P
      Zamek jest cudny i faktycznie wielokrotnego użytku, wystarczy tło zmieniać :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      17 stycznia 2014 o 06:45

      Jakie pogonić? Chcesz, żeby się skończyło jak „W co tam u Ciumków?” z przysiadami? :D
      PS. Albo nakleić ręcznie malowanego zombie :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 07:55

      Nie muszę gonić, sama przyspieszyła, szósty tom coraz bliżej. A co było w Ciumkach z przysiadami?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. Bazyl pisze:
    17 stycznia 2014 o 08:11

    Taki rozdział, w którym ojcowie licytują się, który z synów zrobi więcej rzeczonych przysiadów :) Starszy na razie zaczął ostatnie Archeo, ale już parę jęków odnośnie zakazu kontynuacji HP w najbliższym czasie, wydał. Spróbuję go pokierować na coś innego, ale się zafiksował. Koronnym argumentem jest, że nie będzie pamiętał co było wcześniej. Info, że powtórki są fajne, nie trafia mu do przekonania :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 08:14

      Wyszedłem z założenia, że skoro Starsza nie miała koszmarów po czwórce, to i dalej da radę. Ponoć dzieci to takie młode nosorożce i prędzej my się przejmiemy śmiercią bohatera niż one. Za to u nas Archeo przyjmowane pogardliwym prychnięciem. Spróbuję znowu, jak się Potter skończy.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      17 stycznia 2014 o 13:22

      Czyli dajesz zielone światło, carte blanche czy co tam jeszcze, na wszystkie Pottery?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 14:11

      Nie mam specjalnego wyboru :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Bazyl pisze:
      20 stycznia 2014 o 08:48

      Ja wsadziłem w małe łapki Kosika. Na razie Starszy zaczytany. W odwodzie, jakby co, czeka Kleks i Maleszka :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 stycznia 2014 o 08:51

      Tylko miej pod ręką następne tomy Kosika, u nas był płacz, jak zabrakło. Kleks w czytaniu, ale Maleszka, hmm. Reklamować go bardziej jako Pottero- czy Kosikopodobnego? :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. Bazyl pisze:
      20 stycznia 2014 o 08:54

      Nie wiem, nie czytałem. Kiedyś w TV widziałem kawałek filmu na podstawie „jedynki” i na tej podstawie obstawiałbym jednak kosiko- :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 stycznia 2014 o 09:05

      Dzięki, to się przyjrzę. Wcisnąłbym dziecku Baśniobór, ale nie wyrażało zainteresowania.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. Bazyl pisze:
      20 stycznia 2014 o 09:08

      A taki sobie. Skończyłem po drugim tomie :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 stycznia 2014 o 09:14

      To nie będę wciskał. Przeczytałem kontrolnie Lemony Snicketa, ale mam mieszane uczucia, więc też nie będę wpychał dziecku.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  5. Mała czcionka pisze:
    17 stycznia 2014 o 11:40

    Nie wiem czy to news, ale Kosik pisze właśnie scenariusz do „Trzeciej kuzynki”. Ciekawe czy coś filmowego z tego wyjdzie i czy na lepszym poziomie niż poprzednia produkcja.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 12:22

      Czytałem nienajlepsze recenzje ekranizacji i mam nadzieję, że Kosik wyciągnie wnioski. „Trzecia kuzynka” bardziej zwarta fabularnie, więc może uda się tę zwartość zachować.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Mała czcionka pisze:
      17 stycznia 2014 o 12:40

      Wątpię czy Kosik miał realny wpływ na ekranizację. Jest nadzieja, że tym razem będzie już wiedział na co może się zgodzić a na co nie.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 13:03

      A scenariusza sam nie pisał i nie przekombinował? Ale nie oglądałem, więc nie będę się wymądrzał.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Mała czcionka pisze:
      17 stycznia 2014 o 13:33

      Ja oglądałam. Scenariusz był w miarę. Najgorsza według mnie była gra aktorska. Poza tym filmowi brakowało lekkości. Niski budżet też zrobił swoje.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 14:09

      W sensie młodzież nawaliła?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. Mała czcionka pisze:
      17 stycznia 2014 o 21:44

      Raczej spece od castingu.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 21:50

      Młodocianych aktorów to zawsze mieliśmy do bani. Albo reżyserzy nie umieją z nimi pracować. Albo jedno i drugie.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. Mała czcionka pisze:
      17 stycznia 2014 o 22:00

      Były wyjątki. Henryk Gołębiewski na przykład.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 stycznia 2014 o 22:01

      I Filip Łobodziński. Ale oni tylko potwierdzają regułę :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. Mała czcionka pisze:
      18 stycznia 2014 o 13:12

      Pozostaje animacja ;). I taniej będzie. Odpadną efekty specjalne. Pierwowzory postaci zostały już opracowane na okładkach.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    11. zacofany.w.lekturze pisze:
      18 stycznia 2014 o 13:15

      Jest to jakiś pomysł :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  6. Lirael pisze:
    19 stycznia 2014 o 10:49

    Czy w serii Kosika istotna jest kolejność tomów? Bo bardzo mnie zaciekawiły te wątki zakopiańskie. :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Lirael pisze:
      19 stycznia 2014 o 11:00

      I jeszcze pytanie o Draculę na zdjęciu – nie sugerujesz chyba, że pojawiają się wątki wampiryczne? :(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      19 stycznia 2014 o 11:05

      Akcja się rozgrywa bodajże w Karkonoszach, więc samiuśkich Tater nie ma. Wątki wampiryczne się nie pojawiają, ale jest bohaterka ostro zainteresowana podobnymi klimatami :)
      Czytać należy zasadniczo po kolei, poza kolejnością można sięgnąć po Nadprogramowe historie i ponoć po Czerwoną Hańczę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. Lirael pisze:
      19 stycznia 2014 o 11:14

      Motywy wampiryczne już chyba démodé. Stylistyka emo też jakby w odwrocie – za parę lat książki Kosika będą wdzięcznym materiałem badawczym dla socjologów. :)
      Chyba poproszę Ci4ebie i Waszą Starszą o rekomendację najlepszych tomów z serii, bo na wszystkie raczej sił nie starczy. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      19 stycznia 2014 o 11:17

      Ja bym wskazał pierwsze trzy i Trzecią Kuzynkę, a Starsza by dołożyła Nadprogramowe historie i Hańczę (Kasia Sawicka też bardzo polecała). Czyli równo połowę serii :)
      Przekrój młodzieży zimowiskowej u Kosika już i dziś jest nieco passe:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. Lirael pisze:
      19 stycznia 2014 o 11:35

      Dzięki, skrzętnie notuję, bo moi bratankowie niedługo będą w odpowiednim wieku, żeby zacząć przygodę z Kosikiem, a i ja rzecz jasna się załapię. :) Niestety, to chyba ogólny trend, że początki wielotomowych serii są najlepsze – J.K. Rowling to raczej wyjątek potwierdzający regułę. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      19 stycznia 2014 o 11:46

      I Harry Potter ma mielizny, chociaż faktycznie poszczególne tomy się bronią. Załap się na lekturę koniecznie, będziesz mogła odpowiadać na dziesiątki maniakalnych pytań „a dlaczego”, „a po co” albo straszyć, że zdradzisz zakończenie :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. Lirael pisze:
      19 stycznia 2014 o 14:14

      Jeszcze do mielizn nie dotarłam, z każdym tomem coraz lepiej.
      Nie mów, że straszysz dziecko spoilerami?! Zobaczysz, potem uwieczni Cię w autobiografii jako okrutnego manipulatora. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. zacofany.w.lekturze pisze:
      19 stycznia 2014 o 14:29

      Hehe, w przypadku Kosika to ja byłem straszony spoilerami przez brutalne dziecko:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. Lirael pisze:
      19 stycznia 2014 o 14:43

      Ano tak, zapomniałam, że to Starsza jest bardziej zaawansowana w lekturze Kosika. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. zacofany.w.lekturze pisze:
      19 stycznia 2014 o 14:58

      Trzeba było dziecko brutalnie uświadamiać, że nie zdradzamy zakończeń :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d