Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Skarbiec wiedzy dziwnej, cz. 8: O badaniu mumii

Posted on 9 lipca 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

sredniowieczny-uczony1
Na Wystawie Powszechnej w Paryżu w 1867 roku zrekonstruowano wiele budowli egipskich i pokazano kolekcję mumii. 27 maja sensacją prasową i towarzyską stało się badanie zmumifikowanych zwłok. Obecni byli przy tym uczeni różnych specjalności, dziennikarze i literaci, m.in. Aleksander Dumas syn. Sprawozdanie w swym dzienniku zapisali Edmund i Juliusz de Goncourt.

Jesteśmy w wielkiej sali, znajdującej się nad tzw. okel [magazynem] wystawy egipskiej. Poprzez drewniane koronki krat okiennych słońce wpada do wnętrza i kreśli rozety na skrzyniach z mumiami i czteronożnych sarkofagach, gdzie szpilkami przypięto karteczki z napisami: Linia męska… Linia żeńska… i imiona egipskie. Wokół, na półkach z naturalnego drzewa, czaszki powiązane gałgankami, wysuszone głowy we wszystkich kolorach, jedne zielone jak spatynowany grynszpan, inne, z których pod działaniem słońca sączy się olej skalny i smoła, jeszcze inne czarne, z kwadratowymi płytkami złota, wreszcie zupełnie ogołocone, gdzie kości mają piękny ton kości słoniowej, a wielkie dziury cienia leżą w pustych oczodołach. Oto pośród płaskich czół czoło wypukłe, myślące, mądre, szlachetnie sokratyczne; obok głowa kobieca zupełnie pozbawiona ciała, którą wyobrażam sobie piękną w przepychu fryzury o tonach zrudziałych i karminowych, jak wszystkie włosy tutaj, gdy tej na wpół skruszały kosmyk przesłania oczy.

Wystawa Powszechna w Paryżu.
Wystawa Powszechna w Paryżu.

Na stole mumia, z której będą zdejmować spowicie. Wokół cisną się surduty w orderach. I zaczyna się nieskończone odwijanie płótna z tego sztywnego pakietu. Mumia jest kobietą, żyła przed dwoma tysiącami czterystu laty; ta groźna i odległa przeszłość istoty, której formę zaczyna wyczuwać oko i której bezmierny sen zostanie pogwałcony, ciekawości historycznej i pragnieniu zobaczenia zdaje się przydawać odcień religijny.

Odwijają, wciąż odwijają bandaże, a pakiet jakby się nie zmniejszał, nie czuje się bliskości ciała. Płótno na nim niejako rośnie i wydaje się, że pomocnicy nigdy nie skończą swojej roboty. W pewnej chwili, chcąc przyspieszyć to nieustające odwijanie, stawiają mumię na nogi, które uderzają o podłogę z twardym pogłosem drewna. W obracających ją spiesznie rękach kręci się, robi piruety, wiruje jak w walcu: Śmierć w spowiciu.

Wizyta francuskiej pary cesarskiej w pawilonie egipskim.
Wizyta francuskiej pary cesarskiej w pawilonie egipskim.

Z kolei kładą mumię z powrotem i dalej odwijają. Nagromadzone metry bandaży mnożą się, rosną, pokrywają stół; są ładnej barwy zrudziałego szafranu, jaką przybiera nie bielone płótno. Unoszą się dziwne zapachy, kurzu i oleju ziemnego, ciepłych i ostrych pachnideł, żałobnej mirry: zapachy mrocznych rozkoszy starożytnego łoża śmierci. Na koniec zaczyna się z wolna rysować kształt ludzkiego ciała: […] Nożyk penetrujący pachę wydobywa z niej coś, co przechodzi z rąk do rąk: jest to jakby nasionko i kwiat, ongi pachnące, mały bukiecik, który Egipt kładł w wilgotnym wgłębieniu ciał swoich umarłych.

Ostatnie bandaże są już zdjęte, skończyło się spowijające płótno. Widać zupełnie czarne ciało i jest to zaskoczenie, tak bardzo spodziewa­liśmy się, że pod świeżym płótnem sprzed dwóch tysięcy lat kryje się życie w śmierci i zachowany na wieczność trup. [Dziennikarz] Du Camp rzuca się jak oszalały ku głowie i szyi mumii. I nagle w smolistej czerni u nasady szyi błysk złota. Woła: „Naszyjnik!” I z kamienistego ciała wydobywa dłutem małą złotą płytkę w kształcie krogulca, z inskrypcją wykonaną trzcinką; z kolei od szyi odskakują mały Horus i wielki zielony skarabeusz. [Egiptolog] Mariette, który porwał płytkę, mówi, że wypisana jest na niej modlitwa o złączenie serca i wnętrzności z ciałem — w wieczności.

Zwiedzający w pawilonie egipskim, rys. Honore Daumier.
Zwiedzający w pawilonie egipskim, rys. Honore Daumier.

Szczypce i noże gorączkowo spadają na wyschnięte ciało, które wydaje drewniane odgłosy, obnażają pierś i brzuch, spłaszczone, zniekształcone, bezpłciowe, z bruzdami palonej czerwieni wśród czerni. Obmacują ręce przyklejone do ciała, dłonie, które w zesztywniałym geście wstydu, takim samym jak Wenus Medycejskiej, spoczęły na wzgórku łonowym, osłaniając go palcami o złoconych paznokciach.

[…] Ostatni bandaż, zdjęty z twarzy, odsłania nagle oko z emalii z ciemną źrenicą na bieli, oko żywe i budzące przerażenie. Oto nos płaski, złamany i zatkany podczas balsamowania; uśmiech ze złotej blaszki na ustach; głowa w poszarpanych, krótkich włosach, które zdają się jeszcze zwilżone potem agonii.

Mumia leży na stole, cała w uderzeniach światła, wraz ze swym wstydem wydana jasności i spojrzeniom. Obecni śmieją się, palą, rozmawiają. Biedny sprofanowany trup, tak pobożnie pochowany i spowity, pewien spokoju, wiecznej tajemnicy, nieśmiertelnej nietykalności: przypadek przy wykopaliskach zrządził, że został rzucony na ten stół niczym trup współczesny w wykładowej sali, i nikt prócz nas nie odczuł z tej przyczyny bolesnej melancholii. […]

Mumie i sarkofagi egipskie, ryc. z XIX wieku.
Mumie i sarkofagi egipskie, ryc. z XIX wieku.

Edmund i Juliusz de Goncourt, Dziennik, tłum. Joanna Guze, Państwowy Instytut Wydawniczy 1988, s. 265–267.

15 thoughts on “Skarbiec wiedzy dziwnej, cz. 8: O badaniu mumii”

  1. czytankianki pisze:
    10 lipca 2015 o 10:12

    Stawiają mumię na nogi? Biedna mumia.;( Uczeni dość swobodnie potraktowali zwłoki.

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      10 lipca 2015 o 10:52

      Prawda? Dość koszmarne widowisko, jeszcze to palenie w trakcie. Widać tylko bracia Goncourtowie mieli jakieś resztki przyzwoitości.

      Odpowiedz
      1. czytankianki pisze:
        10 lipca 2015 o 11:53

        Archeologowie tez powinni zgrzytać zębami.;(

        Odpowiedz
        1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
          10 lipca 2015 o 11:58

          Ówczesny archeolog to był gość z łopatą, którego interesowały tylko skarby. Najlepiej złote. Taki Schliemann, odkopując Troję, zniszczył wszystkie warstwy historyczne położone wyżej, bo go żadne tam greckie zabytki nie interesowały, jego interesowała tylko Troja Homera. Wywieźć dzieła sztuki, resztę niech piasek zasypie. Niestety.

          Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    10 lipca 2015 o 10:27

    Pamiętam dziki zachwyt progenitury, jak przy okazji jakiejś dziecięcej lektury czytaliśmy o wyciąganiu mózgu nosem. Poniekąd więc rozumiem dziecięcy zachwyt naukowców i osób im towarzyszących. Dobrze, że to nie były tak mściwe mumie jak ta Tutanchamona :P

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      10 lipca 2015 o 10:57

      Moje dziecko wyciąganie mózgu nosem uznało za obrzydliwość. Co do zbezczeszczonej mumii, to może jednak się jakoś zemściła na zebranych, w końcu nie używali ani masek, ani rękawiczek, ani fartuchów. Jakaś starożytna bakteria pokarmowa mogła ich zaatakować :)

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        10 lipca 2015 o 11:21

        Pojęcie „zemsty faraona” nie wzięło się znikąd :D Moi młodzi są dość odporni na obrzydliwości. Wczoraj z zainteresowaniem oglądali Galileo o jedzeniu żuków gnojarzy i innych fajnych rzeczy. A na TK w Krakowie zakupili TO, bo pani im powiedziała, że jest rozdział o tym, jak ludzie jedzą psie wymioty :D

        Odpowiedz
        1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
          10 lipca 2015 o 11:43

          A jest taki rozdział? U mnie by chyba nie przeszło, dziewczęta się boją pająków, mrówek i dżdżownic :P

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            10 lipca 2015 o 15:22

            No, ba! Jak zjadę na chałupę mogę Ci wymienić resztę obrzydliwości :)

            Odpowiedz
            1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
              10 lipca 2015 o 15:23

              Koniecznie, może sam sobie poczytam :)

              Odpowiedz
  3. Claudette pisze:
    10 lipca 2015 o 13:21

    W krakowskim Muzeum Archeologicznym poza fascynującymi eksponatami stałej wystawy „Bogowie Starożytnego Egiptu” można obejrzeć film z… rozwijania mumii. Film trwa trzy godziny i jest fascynujący niczym uparte bzyczenie muchy nad uchem w wolne popołudnie.

    Zastanawiałam się nawet, czy ktoś kiedyś oglądnął ten film w całości. Może by tak urządzić zawody lub jakieś zakłady? ;)

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      10 lipca 2015 o 14:20

      Bo to trzeba robić uważnie, w końcu zabytek i dzieło sztuki. Ale film mogliby puszczać w przyśpieszonym tempie, bo faktycznie można nie wyrobić :)

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        10 lipca 2015 o 15:23

        Z kwitnieniem roślin fajnie wychodzi to i rozwijanie mumii na forwardzie mogłoby być niezłe :P

        Odpowiedz
  4. guciamal (małgosia) pisze:
    11 lipca 2015 o 09:44

    Oglądanie ludzkich szczątków ma dla mnie w sobie coś niestosownego, jakby naruszanie czyjeś intymności (choć to może głupio brzmi), pewnie dlatego omijam szerokim łukiem wszystkie „roznegliżowane” (pozbawione bandaży) mumie. Pamiętam, że nie jako chyba jedyna nie pstrykałam zdjęć ludzkim szczątkom zachowanym w Pompejach, bo było to dla mnie niestosowne (?), nieludzkie(?) Natomiast poza tymi rozpakowanymi mumiami muzea egipskie robią spore wrażenie. Patrząc na rysunek zastanawiam się w którym miejscu Paryża mieściła się ta wystawa, wygląda imponująco.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 lipca 2015 o 08:58

      Mnie akurat takie rzeczy fascynują, być może niezdrowo, ale wolę uważać, że z przyczyn poznawczych:) Natomiast bezceremonialne obejście się z tą nieszczęsną mumią budzi niesmak.
      A wystawa w 1867 roku odbywała się na Polach Marsowych i wyspie Billancourt.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT