Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Dokąd odchodzą koty? (Kim Jin-kyung, „Szkoła Kotów”, t. 1)

Posted on 3 lutego 201631 października 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Szkoła kotówJak wyjaśnić dziecku, że zwierzę, z którym się wychowywało, które pamiętało od zawsze, umarło? Jak złagodzić poczucie żalu i straty? Może opowieścią o tym, że koty, po osiągnięciu stosownego wieku, odchodzą po prostu do specjalnej szkoły, gdzie uczą się nowych umiejętności?

Piętnastoletnie koty wyruszają na Nocną Wyprawę, porzucając swe ludzkie rodziny, by przenieść się do Szkoły Kotów.

Również Saliks ma wkrótce odejść i rozpocząć edukację. W Szkole trafia od razu do elitarnej klasy Kryształowych Kotów. Poznaje kocią historię i kocie legendy, szczególnie tę o Kotcieniach, z którymi on i jego koledzy będą walczyć. Jest też, rzecz jasna, czas na życie towarzyskie i rywalizację z gangiem Wikinga. Między klasą Saliksa a kumplami Wikinga ma dojść do niebezpiecznego pojedynku.

Na ilustracji Saliks, główny bohater książki. W roli drugoplanowej występuje Gienio.

Tyle fabuły. Nie jest specjalnie skomplikowana,

w sam raz dla siedmio-, góra ośmiolatka,

dla którego „Szkoła Kotów” może być pierwszą „poważną” książką. Lekturę takim początkującym czytelnikom ułatwi duża czcionka i mnóstwo ilustracji. Starszych czytelników jednak książka nie porwie. Styl jest bardzo nierówny, choć zasadniczo bardzo prosty. Zdarzają się fragmenty ujmujące, na przykład opis odchodzenia Saliksa, zwanego „strzepywaniem kurzu z łap”, a więc zrywania wszelkich więzów ze światem ludzi, i dużo mniej subtelne (taki choćby fragment rozmowy dwóch kotów: „[…] Wiesz, co ja zrobiłem, gdy pierwszy raz spotkałem się z panem dyrektorem? […] Zsikałem się ze strachu”). Niekiedy tekst robi wrażenie po prostu nie dość wygładzonego przez tłumaczki i redakcję.

Lekcja w Szkole Kotów.

Historia Saliksa jest schematyczna, sceneria opisywana dość pobieżnie,

ale najmłodszym dostarczy pewnie emocji; w końcu są tu nocne wędrówki, tajemnicze i groźne Kotcienie i ich Kryształowa Grota, szkolna rywalizacja – chociaż powieść urywa się w momencie, gdy zaczyna się właściwa akcja. Niepotrzebnie opowieść Kima jest zestawiana na okładce z Harrym Potterem, bo – nie ukrywajmy – konkurencji nie wytrzymuje.

Ilustracja do jednej z kocich legend.

Krytykę wytrzymują za to bardzo dobre ilustracje Kim Jae-honga,

realistyczne, pełne ruchu i dynamiki, widać, że oparte na obserwacji kotów (jak świadczą znalezione w internecie inne ilustracje tego artysty, malowanie natury to jego pasja; pisze się nawet o jego ultrealizmie). Zwierzęta są jak żywe, choć miny i spojrzenia mają ludzkie, by łatwiej odczytywać ich emocje. I czy tylko mnie się wydaje, że dyrektor Szkoły Kotów jest subtelnie stylizowany na Dumbledore’a?

Dyrektor Szkoły Kotów. Ta broda…

Kim Jin-kyung, Szkoła Kotów, t. 1: Tajemnica Kryształowej Groty, ilustr. Kim Jae-hong, tłum. Edyta Matejko-Paszkowska, Choi Sung Eun (Estera Czoj), Kwiaty Orientu.

10 thoughts on “Dokąd odchodzą koty? (Kim Jin-kyung, „Szkoła Kotów”, t. 1)”

  1. czarny.pieprz pisze:
    3 lutego 2016 o 22:54

    Faktycznie, poszukałam sobie innych ilustracji tego artysty – robią wrażenie:-)

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      3 lutego 2016 o 22:55

      Prawda? Niesamowite zupełnie.

      Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    4 lutego 2016 o 13:47

    Młodszy wysłuchał pierwszego tomu z zapałem, ale już drugi leży u niego na półce dłuższy czas i bezskutecznie oczekuje uwagi. Mnie jakoś nie porwało, a Młodszy leciał chyba na ogólnym uwielbieniu dla kotów :) Może pora odkurzyć :)

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      4 lutego 2016 o 13:53

      Bo starszych to raczej nie porywa. Co prawda gdyby ciąg dalszy był w tym tomie, to pewnie bym z rozpędu poczytał.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        4 lutego 2016 o 14:09

        Pamiętam, że urwane to jest okrutnie i chyba my też na zasadzie rozpędu i ciekawości wzięliśmy drugi tom :)

        Odpowiedz
        1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
          4 lutego 2016 o 14:13

          Poczułem się dziwnie tym urwaniem tekstu. I niby rozumiem, że lecisz od razu po drugi tom, i objętość przyjaźniejsza dla dziecka, ale nie lubię takich numerów.

          Odpowiedz
  3. Qbuś pożera książki pisze:
    4 lutego 2016 o 16:41

    Mi się jakoś bardziej kojarzy z Miyagim z Karate Kid. Albo z Pai Meiem z Kill Billa (choć tu kaliber brody inny).

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      4 lutego 2016 o 18:25

      Nie byłem fanem Karate Kida,ale faktycznie, coś w tym jest :)

      Odpowiedz
  4. Marta VedicArt pisze:
    27 maja 2018 o 16:31

    Nieźle, ten kot na zdjęciach wygląda jak ten, który do mnie przychodzi codziennie :D
    Jeśli mieszkasz w Warszawie nie daleko Promenady, to może mamy tego samego kota? :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      27 maja 2018 o 16:33

      Nie, nie mieszkam koło Promenady. Ale o kota dbaj :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT