Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Narzucona szczęśliwość (Arthur C. Clarke, „Koniec dzieciństwa”)

Posted on 19 września 202020 września 2020 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Przybędą jako przyjaciele czy wrogowie? Przyniosą postęp czy zniszczenie? Mamy ich wyczekiwać z nadzieją czy z lękiem? Szukać ich czy czekać aż sami nas znajdą? A może raczej modlić się, żeby nigdy nie odkryli naszego istnienia? Z jednej strony myśl o tym, że ludzkość jest samotna we Wszechświecie, brzmi przygnębiająco, z drugiej jednak, może to i lepiej dla nas? W książkach i filmach pokazywano wszelkie możliwe warianty spotkania z Obcymi, przybyszami gdzieś z gwiazd. Wizja Arthura C. Clarke’a liczy prawie siedemdziesiąt lat i na pewno należy do najbardziej przejmujących, choć niekoniecznie krzepiących dla ludzkości.

Ku szczęśliwości

Właśnie gdy ludzie szykowali się do pierwszego lotu na Marsa, nadleciały monstrualne statki kosmiczne. Przez pięć pełnych niepewności dni unosiły się nad największymi miastami, potężne, na pozór obojętne, wyczekujące. Gdy na Ziemi niepewność sięgnęła zenitu, odezwał się Karellen, Kontroler Ziemi. Bo odtąd ziemskie państwa mogły same decydować w sprawach lokalnych, ale już stosunki międzynarodowe i, szerzej ujmując, międzyludzkie, mieli regulować przybysze. A jeden pokaz siły wyraźnie wskazał, czego nie będą tolerować: rasizmu, wojen, nienawiści, okrucieństwa… Zawiązanie federacji z Obcymi, zrzeczenie się wolności, miały przynieść pokój i dobrobyt, jakich Ziemia nigdy nie zaznała. I większość ludzi chętnie poszła na ten układ. Zwierzchnicy pozostawali niemal niezauważalni, ale rosło poczucie wdzięczności wobec nich. Równocześnie nie ustawały jednak spekulacje: kim są Zwierzchnicy, jak wyglądają, a przede wszystkim co nimi kieruje i „ku jakiej przyszłości wiodą ludzkość”.

Nieznana postać, nieznane motywy

Clarke pokazuje kolejne etapy układania sobie przez ludzkość stosunków ze Zwierzchnikami. Nikt ich nie widział, przekazywali swoje polecenia sekretarzowi generalnemu ONZ. Na nic zdawały się prośby i podstępy, nie chcieli się ukazać ludziom, wreszcie zgodzili się ujawnić, ale dopiero po pół wieku od swego przybycia, gdy ludzie będą w stanie znieść „szok rozpoznania”, gdy wyrugowane zostaną przesądy i wierzenia, które mogłyby wpłynąć na stosunek do Obcych. I faktycznie to się udało. Ludzkość pławiła się w dobrobycie, wręcz utopijnej szczęśliwości, bez nędzy, chorób i strachu, choć też bez sztuki i nauki. Nie wszyscy jednak poddawali się tej beztroskiej atmosferze. Niektórzy wciąż zastanawiali się, skąd się wzięli Zwierzchnicy i do czego zmierzają…

Trzy fazy

„Koniec dzieciństwa” podzielony jest na trzy części odpowiadające kolejnym fazom ziemskiej historii od chwili Kontaktu. Pierwsza z nich ma charakter nieco socjologiczny: wiele w niej miejsca poświęcone jest wzajemnym kontaktom ludzi i przybyszów, próbom odkrycia ich tajemnic, przemianom zachodzącym na Ziemi i oporowi wobec nich – nie wszyscy przyjęli je bowiem chętnie. Obserwujemy rozmowy sekretarza generalnego Stormgrena z kontrolerem Karellenem, które z oficjalnych z biegiem lat stają się coraz cieplejsze, pełne wzajemnego szacunku, może nawet przyjaźni. Część druga – rozgrywająca się po ujawnieniu Zwierzchników – to opis rajskiego, choć rozleniwionego świata, w którym znajduje się śmiałek gotów na wiele, by rozwiązać zagadkę Obcych. Tu zdecydowanie przeważają elementy przygodowe. Wreszcie zaskakujący i przejmujący finał, gdy dowiadujemy się, jaki cel przyświecał Zwierzchnikom; wizja roztaczana przez Clarke’a jednocześnie jest przygnębiająca i daje nadzieję.

Ku samozagładzie

Upływ dziesięcioleci nie zaszkodził powieści Clarke’a, mimo pewnych naiwności, nazwijmy to, technicznych. Kilka razy w książce przewija się motyw dążenia ludzkości do gwiazd, za każdym razem gwałtownie przerwanego, co można odebrać jako sugestię, żeby zamiast pchać się w zimny przestwór, lepiej zadbać o tę przestrzeń, którą mamy. Widzimy dziś już jednak bardzo wyraźnie, że nie jest to idea atrakcyjna dla ludzi. Chyba tylko interwencja potężnych sił z Kosmosu dałaby radę przerwać pęd ludzkości ku samozagładzie, gdyż żadne działania podejmowane przez ludzi rezultatów nie dają. Może więc jednak należałoby się modlić, żebyśmy nie byli sami we Wszechświecie i jakieś wyżej rozwinięte cywilizacje postanowiły wziąć nas w karby? Wizja uregulowanego przez Zwierzchników świata bez nędzy i strachu ma swoje zalety, choć niekoniecznie cieszy zobojętnienie na sztukę czy naukę i trwanie w leniwym konsumowaniu dóbr, choć to ostatnie to akurat dla nas żadna nowość. Jeśli wierzyć Clarke’owi, to początek końca ludzkości. Tylko pewnie w naszej wersji rzeczywistości ten koniec nie przyniesie żadnej, choćby nawet najwątlejszej nadziei.

Arthur C. Clarke, Koniec dzieciństwa, tłum. Zbigniew A. Królicki, Andrzej Sawicki, Rebis 2019.

Podobne pozycje:

Kwiaty dla Algernona

Daniel Keyes

16 thoughts on “Narzucona szczęśliwość (Arthur C. Clarke, „Koniec dzieciństwa”)”

  1. Natalia | natalia-recenzuje.pl pisze:
    19 września 2020 o 17:18

    Niesamowite jest to, że takie książki, mimo upływu lat są w ogromnej mierze aktualne w swojej wymowie.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      19 września 2020 o 19:00

      Autor był prawdziwym wizjonerem.

      Odpowiedz
  2. małgosia pisze:
    21 września 2020 o 00:30

    Tak sobie ostatnio pomyślałam, że może jedynie obca cywilizacja byłaby w stanie uchronić nasz świat od samozagłady, bo sami chyba tego nie potrafimy. Ale wizja autora nie bardzo mi się podoba. Zachować świat, aby trwać dla samego trwania- toż to żaden ratunek. Bez literatury i sztuki świat nie ma sensu. Nie przeraża mnie moja skończoność, a skończoność świata kultury i sztuki.

    Odpowiedz
    1. Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 września 2020 o 08:06

      Nie zdradziłem puenty, ale świat nie został zachowany dla samego trwania. Tam był ukryty plan. Ale faktycznie świat bez sztuki i nauki okazał się dość jałowym miejscem.

      Odpowiedz
      1. małgosia pisze:
        21 września 2020 o 14:10

        To może jest jeszcze nadzieja…. Nie jestem osobą wierzącą, ale chciałabym w to uwierzyć :)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          21 września 2020 o 14:13

          Nie będę palić zakończenia. Ale w prawdziwym życiu już nam zostały tylko nadzieja i wiara, że się ludzkość otrząśnie :)

          Odpowiedz
  3. Bazyl pisze:
    21 września 2020 o 14:51

    Takie zagramaniczne „Wyjście z cienia”, czy trafiłem porównaniem jak kulą w płot? :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 września 2020 o 16:52

      Aż musiałem sprawdzić co to :) Nie, są kosmici i rządzą, ale u Clarke’a nie są tyranami, tylko mają subtelniejszą misję.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        22 września 2020 o 13:44

        A co Cię w ogóle na sajęsfiksje wzięło? Ja utkłem w młodzieżowej :P

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          22 września 2020 o 13:51

          Ja lubię płodozmian, a akurat potrzebowałem jakiegoś sf na urlopie.

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            22 września 2020 o 14:52

            A co to jest urlop? Ja jakiegoś Clarka to czytałem ostatnio na studiach. „Kowboje oceanu”? Nic nie pamiętam :) Już ze sto razy pisałem, ale dodam sto pierwszy. Mnie w młodości SF ominęło i chowałem się raczej na Ludlumach i Forsajtach, tudzież, a propos płodozmianu, Mastertonach i Kingach :P

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              22 września 2020 o 19:04

              Urlop to jest takie coś, co za szybko mija :) W młodości czytałem to samo, z Mastertonem, ale bez Ludluma, bo mi nie podchodził :)

              Odpowiedz
  4. Qbuś pożera książki pisze:
    30 września 2020 o 19:09

    Ech, przydaliby się jacyś międzygwiezdni Regulatorzy. Albo też w ostateczności Vogonie ;)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      30 września 2020 o 20:22

      Wiesz może, w którą stronę trzeba wysłać sygnał, żeby ich wezwać?

      Odpowiedz
  5. Ajkub pisze:
    17 października 2020 o 13:53

    Powinno mi się podobać, skoro lubię archaicznego Wellsa?

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      17 października 2020 o 14:47

      Moim zdaniem jak najbardziej. Taka Wojna światów bez wojny :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT