Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Zbrodnia to niesłychana (Anna Starobiniec, „Wilcza nora”)

Posted on 14 stycznia 202114 stycznia 2021 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Zwierzęcy detektywi nie są rzadkością w literaturze dla dzieci, by wspomnieć Kajetana Chrumpsa czy Joachima Lisa, godnych następców Sherlocka Holmesa i Herkulesa Poirot, samotników za pomocą logicznego rozumowania rozgryzających kryminalne zagadki. Nie przypominam sobie jednak, by ktoś pokusił się o stworzenie dla dzieci kryminału o zwierzęcych policjantach, którzy prowadzą śledztwo według zasad znanych dorosłym czytelnikom Aleksandry Marininy czy Wojciecha Chmielarza.

Krew, futro i kości

Na polanie w Długim Lesie znaleziono ślady krwi, strzępki futra i do czysta obgryzione kości. Ofiara nie tylko została bestialsko zabita, ale i pożarta. Prawdziwa zgroza, niesłychana zbrodnia, bo w Długim Lesie obowiązuje zakaz polowania i pożerania innych. Do śledztwa przystępują Starszy Borsuk Policji i jego wychowanek Borsukot. Pierwszy podejrzany niemal sam się narzuca i młody, niecierpliwy Borsukot cieszy się, że sprawę udało się rozwikłać tak szybko. Doświadczony Borsuk Starszy ma jednak wątpliwości i nie zamierza się spieszyć, czym doprowadza młodszego policjanta do białej gorączki i nieprzemyślanych posunięć. I faktycznie, z pozoru oczywista sprawa komplikuje się coraz bardziej, doprowadzając do wcale nieoczywistego rozwiązania.

Najlepszy bar z muchito w Długim Lesie.

Znużony policjant wchodzi do baru

Najlepsze książki dla dzieci to te, przy których czytaniu dorosły też ma swoją porcję przyjemności, z uciechą dostrzegając umieszczone przez autora w tekście aluzje, nawiązania, mrugnięcia okiem. Kiedy odbiorca docelowy skupia się na dynamicznej, szybko zmieniającej się akcji („To jest ekscytujące”, oznajmiła odbiorczyni docelowa, mocno wybredna w doborze lektur), okraszonej świetnymi ilustracjami Marie Muravski, ja pokwikiwałem sobie w duchu, a i całkiem na głos, niemal od pierwszej sceny: oto znużony policjant wchodzi do baru, w którym klientela sączy muchito (a kelner wykazuje się nadpobudliwością), i zastanawia się, czy złamać dietę i spożyć kaloryczną Pień-Kłodę, czy jednak poodchudzać się dla poprawy kondycji. W śledztwie korzysta z opinii lekarza sądowego (Sęp Ścierwojad) i Myszy Psychologa, który tworzy portret psychologiczny sprawcy, za to nie używa nowomodnego wynalazku, jakim jest kumnet, żabia sieć informacyjna. Podejrzani kręcą, prawnicy mącą, a młodszy funkcjonariusz Borsukot dochodzi do wniosku, że wie wszystko o rozwiązywaniu kryminalnych zagadek i zajmie się dochodzeniem lepiej niż jego starzejący się mentor. I ta konfrontacja doświadczenia z niecierpliwością, rozwagi z przeświadczeniem o własnej słuszności nie tylko napędza fabułę, ale też sprawia, że główni bohaterowie nabierają może nie głębi psychologicznej, ale pogłębienia na pewno (szczególnie że łączą ich bliskie więzi). Co podsuwa młodym czytelnikom myśl, że niekoniecznie sprawy są takimi, jakimi wydają się na pierwszy rzut oka, a odrobina pokory zawsze się przydaje. Wszystko to podane zupełnie nienatrętnie, w dobrym tempie, z błyskiem humoru i stosowną liczbą zwrotów akcji (oraz bardzo życiowym motywem zbrodni) w niezbyt obszernej powiastce idealnej dla ośmio-, dziesięciolatków. Oraz ich rodziców. Ja tam wyczekuję na następną część.

Anna Starobiniec, Wilcza nora, tłum. Agnieszka Sowińska, ilustr. Marie Muravski, Dwie Siostry 2020.

 

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

19 thoughts on “Zbrodnia to niesłychana (Anna Starobiniec, „Wilcza nora”)”

  1. Joanna pisze:
    14 stycznia 2021 o 20:39

    Chyba się skuszę :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      14 stycznia 2021 o 20:41

      Zachęcam :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    15 stycznia 2021 o 15:32

    Mój odbiorca docelowy odmawia ostatnio fabuł. Z książek, nazwijmy je roboczo, popularyzujących wiedzę (np. Daj gryza czy insze flagi), jeszcze jestem w stanie coś wykrzesać (3-4 strony), ale dłuższe teksty prozatorskie, no pasaram! A mam parę tytułów na półce, np. Rubi Redford, którą chyba w końcu przeczytam sam. Brangiwna czytaliśmy chyba ze dwa miesiące, aż w końcu wkurzyłem się i zacząłem czytać sam, bo powoli zapominałem co się działo, między kolejnymi seansami :P I może to jest sposób, bo Młodszy mnie nakrył i wtedy sprawnie dobrnęliśmy w kilka dni do końca :D
    PS. Gdzieś czytałem opinię, że to kryminał trącący horrorem. To to czy mi się coś pomićkało? :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      15 stycznia 2021 o 15:36

      Podziwiam tę chęć czytania z dziećmi na głos, ja się cieszę, że już nie muszę. Ostatnio w chwilach kryzysu musiałem czytać na głos Alcatraza i Bibliotekarzy i zupełnie mi nie szło.
      Nie wiem, skąd w Wilczej norze miał się wziąć ten horror, nawet trup tu jest taki dość efemeryczny, żadnych dodatkowych straszności nie ma, boby mi Młodsza protestowała :) Ona sama uznała, że to świetna przygodówka, zapewne z powodu licznych pogoni i zasadzek.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        15 stycznia 2021 o 17:40

        Ja po prostu lubię komuś czytać. Szkoda tylko, że tak mało chętnych :P Starszy jest dla słowa pisanego stracony, Młodszego próbuje ratować głośnym czytaniem. A teksty o przykładzie rodziców można wsadzić między bajki o mchu i paproci :P
        Jak tak piszesz, to wychodzi na to, że musiałem z czymś pomylić. Jakby nie było, dołożyłem do koszyka bibliotecznego :) Dla jakiego targetu wiekowego?

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          15 stycznia 2021 o 17:43

          Może powinieneś audiobooki nagrywać albo podcast? Dzieciom w przedszkolach czytać? :D Wilcza nora moim zdaniem tak 8-10 lat.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            15 stycznia 2021 o 18:21

            Audiobooki odpadają. Mam fatalną dykcję, problemy z dźwięcznym R i seplenię przez brak dwójek :) Czytać to kiedyś czytałem w szkole, dyplom nawet mam, ale teraz …

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              15 stycznia 2021 o 18:38

              To zostają przedszkolaki, chociaż nie polecam, mordercze doświadczenie :(

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
        2. Michał Stanek pisze:
          28 grudnia 2021 o 12:38

          O, ja swojej też czytam, i chociaz ona od dawna czyta sama, to wieczorami rytualny kwadrans znajdujemy przy każdej okazji. Kocham to :-)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
            28 grudnia 2021 o 12:45

            Wzorowi ojcowie, ja jestem wyrodny :P

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
  3. Bazyl pisze:
    16 stycznia 2021 o 06:32

    Póki co, jak dołożysz do wymienionych już minusów ograniczającą emisję dźwięku maseczkę, to okaże się, że szkoda zachodu :P Zostaje praca u podstaw, czyli w domu :) Wracając do meritum, czyli zwierzęcych detektywów, to wpadły mi w oko (sam zamawiałem), przygody inspektora Parmy. Chyba z ciekawości sięgnę :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      16 stycznia 2021 o 09:51

      No tak, teraz bez szans, żeby czytać przedszkolakom :) Inspektor Parma jest jest, zdaje się, kobietą, ale z blurba wieje edukacyjnością do kwadratu :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        16 stycznia 2021 o 12:36

        Nie czytam blurbów. Czy słusznie, nie wiem :) I rzeczywiście, Parma jest, jak życzą sobie nowe czasy, inspektorką :) Dydaktyzm wali po oczach, intryga szyta grubymi nićmi. Ale czyta się szybko, więc zobaczymy czy to wpuszczanie czytelnika w maliny i zostaniemy zaskoczeni super twistem czy tak po prostu jest :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          16 stycznia 2021 o 14:08

          To daj znać, czy coś się dzieje z fabułą :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            16 stycznia 2021 o 15:37

            Ta jes!

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
  4. koczowniczka pisze:
    18 stycznia 2021 o 21:48

    Ale czy to nie jest zbyt drastyczne dla tak małych dzieci?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      18 stycznia 2021 o 21:56

      Ale tu nie ma w zasadzie ani jednej drastycznej sceny, a zasadnicza zbrodnia okazuje się niekoniecznie zbrodnią.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  5. Qbuś pożera książki pisze:
    28 stycznia 2021 o 15:56

    Na te muchito to trzeba uważać. Trochę za dużo i można much w nosie dostać ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      28 stycznia 2021 o 15:57

      Uhum. I strasznie się rozrabia po nadużyciu :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Iwona Zimnicka
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Iwona Zimnicka
5 dni ago
View on Instagram |
1/5
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...
 

    %d