Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Zapomniane ofiary (Joanna Ostrowska, „Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej”)

Posted on 4 grudnia 2022 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Przemilczane

 

Z rozproszonych, niepełnych źródeł Joanna Ostrowska rekonstruuje obraz przerażającego zjawiska przemocy seksualnej w czasie drugiej wojny światowej. Przerażającego nie tylko ze względu na los ofiar, gwałconych, zmuszanych do nierządu, traktowanych jak „mięso seksualne”, mające zaspokajać żądze zdobywców, lecz także ze względu na to, że po wojnie szybko o tych kobietach zapomniano. Nikt nie zadbał o udokumentowanie skali tego zjawiska, o utrwalenie indywidualnych losów ofiar. Przemoc seksualna stała się tabu, czymś wspominanym niechętnie, niegodnym rzetelnych badań.

Narzędzie prowadzenia wojny

Przemoc seksualna w okresie wojen od zawsze stanowiła jeden ze sposobów kontrolowania podbitych narodów: niszczyła morale i wskazywała, kto ma władzę nad każdym aspektem życia społeczeństwa. Przymusowy seks stanowił ponadto rodzaj „łapówki dla walczących”, służył też odhumanizowaniu ofiar, utrudniając dostrzeżenie w nich ludzi, tym samym wzmacniając poczucie wyższości u „zdobywców”. Ostrowska skupia się w swojej pracy na organizowanych oficjalnie domach publicznych dla żołnierzy Wehrmachtu i służb pomocniczych, które miały służyć ograniczaniu chorób wenerycznych i zapobiegać „kalaniu rasy” przez stosunki płciowe z nie-Aryjkami, oraz dla więźniów obozów koncentracyjnych – które z kolei miały dawać motywację do wydajniejszej pracy. W żadnym z kilku omówionych przypadków nie udało się zrekonstruować pełnej historii tych miejsc: źródła dokumentowe są rozpaczliwie fragmentaryczne, relacje ogólnikowe, a wspomnienia przymusowych pracownic seksualnych po prostu nie istnieją. Badaczce udaje się odtworzyć garść faktów: daty funkcjonowania, liczebność „personelu”, czasem zajrzeć w codzienność tych miejsc, podać imię czy rysopis którejś z pracownic, jakiś fakt, który przypadkiem utkwił komuś w pamięci. Wystarcza tego, by dowieść niepodważalnie, że przemoc seksualna była zinstytucjonalizowana, wykorzystywana metodycznie i bezwzględnie, za mało jednak, by ukazać jej wymiar indywidualny.

Wstyd i wyparcie

I to jest niezwykle przygnębiające, gdyż pokazuje, jak bardzo zaniedbywano przez dziesięciolecia badanie wojennej historii kobiet, szczególnie jeśli nie były, na przykład, bohaterkami ruchu oporu, tylko zwykłymi żołnierkami, więźniarkami czy po prostu próbowały przetrwać niebezpieczne czasy. A jeśli w grę wchodziła kwestia seksualności, milczenie stawało się jeszcze bardziej dojmujące. Książkę Ostrowskiej otwierają słowa jednej z bohaterek reportażu Swietłany Aleksijewicz, czerwonoarmistki, która całe życie czekała, aż ktoś zechce wysłuchać jej wojennej historii. Doczekała się. Do ofiar zinstytucjonalizowanej przemocy seksualnej nigdy nikt nie przyszedł. Pytanie zresztą, czy nawet gdyby przyszedł, usłyszałby ich pełną historię, czy wyszłyby one poza zaprzeczenie. Trudno by się im dziwić. Były to często zawodowe prostytutki, więc dość powszechnie uważano, iż wszystko im jedno, gdzie zarabiały (Ostrowska pokazuje notabene, że w niemieckich domach publicznych o zarabianiu nie było mowy), co więcej, stosunki płciowe z wrogiem, bez rozróżnienia, czy dobrowolne, czy przymusowe, kwalifikowano jako kolaborację. Lepiej było milczeć, tłumić traumy, niż narażać się na społeczne wykluczenie. Często nawet najbliżsi nie mieli pojęcia o okupacyjnych losach tych kobiet. Tużpowojenne próby zbadania zjawiska przemocy seksualnej szybko się zakończyły i przyniosły mierne rezultaty, ewentualne współczucie dla ofiar szybko zostało zastąpione przez wyparcie i przemilczenie. Nigdy nie oddano im głosu, nigdy nie upamiętniono, odmówiono im miejsca w gronie ofiar. Tym więc ważniejsze są „Przemilczane”, zbierające te okruchy wiedzy, które się zachowały. Książka Ostrowskiej nie tylko rekonstruuje zjawisko wojennej seksualnej pracy przymusowej, ale przywraca też pamięć o jej ofiarach, z całą mocą podkreślając, że taki status im się należy.

Joanna Ostrowska, Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej, Marginesy 2018.

11 thoughts on “Zapomniane ofiary (Joanna Ostrowska, „Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej”)”

  1. Katarzyna pisze:
    4 grudnia 2022 o 20:37

    Oj, ale ruszyłeś temat, choć w zasadzie to Pani Ostrowska… Chwilowo mam ciężkiego doła, więc nie jestem w nastroju do czytania tego typu literatury, może mi przejdzie to przeczytam i się wypowiem. Na podstawie tego co napisałeś – ty się dziwisz, ze to nie wyszło na światło dzienne? Przecież i obecnie ofiary przemocy seksualnej odczuwają wstyd i obawę przed ujawnieniem swoich przeżyć. Nie tak dawno pewien wicepremier się dziwił, że można zgwałcić prostytutkę. A co dopiero po wojnie – tam się tak wszystkiego nawarstwiło, że chyba jedynym ratunkiem było się od tego odciąć, inaczej człowiek by zwariował. Brutalna prawda jest taka, że chłopy poszli naparzać się na wojnie, kobity zostały same i jakoś trzeba było przetrwać, wykorzystując to co się miało. Męska narracja zakłada, że kobieta powinna wiernie czekać i jakoś sobie radzić, trzymając przy tym wysoko sztandar patriotyzmu. Ale jak? Żreć coś trzeba, na spektakularne samobójstwo nie ma chęci no i co? Utrwalił się stereotyp z „Zakazanych piosenek”, gdzie kochanka Niemca to już było dno totalne, tylko ją ogolić.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      4 grudnia 2022 o 21:15

      Ja się nie dziwię, jestem historykiem, wiem, jak to działa. Zresztą nie tylko u nas tak było, czytałem ostatnio o tym, jak w Niemczech zamykano usta ofiarom wojennych gwałtów, bo cierpienie kobiet nie mogło przyćmiewać cierpienia mężczyzn-żołnierzy. Większość ofiar milczała całe życie, ale tam jeszcze zdążono przeprowadzić badania. O reportażu Aleksijewicz już nie wspomnę. Tym większa chwała Joannie Ostrowskiej, że się zdecydowała ten temat zgłębić.

      Odpowiedz
      1. Katarzyna pisze:
        5 grudnia 2022 o 13:09

        Co do Niemiec, to moja ciotka tamże mieszkająca pracowała jako opiekunka w dość ekskluzywnym domu dla seniorów. Panował tam zwyczaj, że przy przyjmowaniu nowego pensjonariusza przeprowadzano dość szczegółową ankietę odnośnie jego życia, robiono także wywiady z krewnymi. Tak ogólnie spisywano tematy, o których można z daną osobą rozmawiać lub też nie, co ta osoba lubi itp. Opiekunowie musieli się z tym zapoznać i przy rozmowach z seniorami uwzględniać. Było sporo kobiet, które mieszkały kiedyś na terenach Prus Wschodnich i ogólnie tej wschodniej części Niemiec. Ciotka była zaszokowana faktem, że dosłownie nie było ani jednej, która nie zostałaby zgwałcona…

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 grudnia 2022 o 13:25

          Bardzo ciekawe, że się w ogóle do tego przyznawały, szczególnie że to była pewnie dość luźna ankieta. Ale może uważały, że w pewnym wieku już mogą albo wręcz powinny. A skala tych gwałtów była potężna, bo czerwonoarmistów wręcz zachęcano do takiego „odwetu”. Właśnie się ukazała książka o sytuacji w Polsce: „Niedopowiedziane biografie” Gałęziowskiego i ja to sobie wpiszę na listę.

          Odpowiedz
  2. krwawasiekiera pisze:
    5 grudnia 2022 o 11:35

    Książki Ostrowskiej mnie fascynują, ale tematy są tak przygnębiające, że do żadnej jeszcze nie podeszłam.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 grudnia 2022 o 11:52

      To akurat jest rzecz naukowa, więc pisana na chłodno, aczkolwiek widać, ze autorka jest zaangażowana emocjonalnie. Jest to mniej przygnębiające, niż mogłoby się wydawać, głównie chyba ze względu na ten brak indywidualnych przypadków. Za to jest to popis warsztatowy, co jako historyk śledziłem z fascynacją i podziwem.

      Odpowiedz
  3. Bazyl pisze:
    9 grudnia 2022 o 05:23

    Czasy się zmieniają, a sposoby prowadzenia wojny, nie. Terror przemocy seksualnej wciąż ma się dobrze co pokazuje konflikt za wschodnią granicą. Wciąż oprócz grabieży jest to „bonus” dla „wojownika”, a przy okazji narzędzie zastraszenia i represji. Pokładam głęboką wiarę, że w którymś pokoleniu opracowań, jak to, o którym piszesz, nie będzie, bo nie tylko szczątkowych, ale w ogóle nie będzie danych na ten temat.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      9 grudnia 2022 o 08:38

      W tej sferze faktycznie nic się nie zmienia i to jest przerażające :( I obyś był dobrym prorokiem.

      Odpowiedz
    2. Katarzyna pisze:
      10 grudnia 2022 o 06:13

      @Bazyl optymista jesteś :-( 1000 lat minęło od Chrobrego i Przedsławy i jakoś nic się nie zmienia :-(

      Odpowiedz
  4. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku
  5. Pingback: „Wchłania nas piekło” (Danuta Brzosko-Mędryk, „Niebo bez ptaków”) – Zacofany w lekturze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT