Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Gdyby nie zima… (Edith Wharton, „Ethan Frome”)

Posted on 24 czerwca 20249 sierpnia 2025 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Ethan Frome

 

Czy gdyby zimy w Nowej Anglii były mniej surowe, a wizja spędzania samotnie mroźnej pory mniej przerażająca, to życie Ethana Frome’a potoczyłoby się inaczej? Czy miałby szansę realizowania swoich planów i ambicji, zamiast gorzknieć na podupadającej farmie, gdzie nie czekało go już nic dobrego?

Z obawy przed samotnością

Ethan jest inteligentnym człowiekiem, który rozpoczął studia i z żalem musiał je porzucić, by po śmierci ojca zająć się ubogim rodzinnym gospodarstwem i pomóc matce. Powrót na nowoangielską wieś, kres marzeń i ambicji, sprawiają, że zamyka się w sobie, zapada w ciszę. Tęskni za choćby zdawkowymi przejawami sympatii, bo mimo iż z natury był samotnikiem, to nie był mizantropem. Brakuje mu rozmów, gdy schorowana matka odzywa się coraz rzadziej. Po jej śmierci Ethan żeni się z kuzynką Zenobią, która opiekowała się chorą, w nadziei, że pustka wokół niego będzie mniej dojmująca, a gospodarskie umiejętności Zeeny uczynią życie nieco lepszym. Wkrótce jednak Zenobia, znudzona czy też spragniona uwagi, zaczyna chorować, robi się zgorzkniała i złośliwa. Jej mąż pojmuje, że wpadł we własne sidła: bojąc się samotności w pojedynkę, skazał się na samotne dożywocie z kobietą, która stopniowo budzi w nim coraz większą odrazę. Czy pojawienie się na farmie Frome’ów młodej i wesołej Mattie Silver pozwoli mu odzyskać radość życia i wolność?

Tragiczny konflikt

Głównego bohatera poznajemy jako milczącego, posępnego pięćdziesięciodwulatka. Postronny obserwator – narrator książki – mówi, iż „sprawiał wrażenie, jakby mu nogi skrępowano łańcuchem”. Gdy przybysz z zewnątrz próbuje dowiedzieć się czegoś o Ethanie od ludzi z miasteczka, natrafia na coś w rodzaju zmowy milczenia: słyszy jedynie, że to wskutek jakiejś katastrofy sprzed ćwierć wieku Frome wygląda „jakby nie żył i przebywał w piekle”. Zaintrygowany narrator próbuje z rozmaitych strzępów i niedomówień zrekonstruować tę historię, stara się też zbliżyć do Ethana. To, co odkryje, głęboko go zmrozi. Ethan Frome okaże się bowiem człowiekiem uwikłanym w iście tragiczny konflikt między własnymi pragnieniami: miłości, wolności, prawa do realizacji swoich marzeń a odpowiedzialnością za drugiego człowieka, może i niekochanego, może i małostkowego, ale jednak świadomie i dobrowolnie, choć nierozważnie, włączonego w swoje życie. Gdy w domu pojawi się Mattie Silver, Frome zaczyna sądzić, że być może zdoła wyrwać się z pułapki, a jego bunt się uda. Czy jednak podążając za własnym szczęściem, Ethan ma prawo zburzyć spokój swojej żony? Czy ma prawo zostawić ją samą bez środków utrzymania? Czy ma prawo rzucić się w nowe życie, bez gwarancji, że odniesie sukces, i pogrążyć wraz ze sobą niedoświadczoną dziewczynę? Rozwiązanie tych wszystkich dylematów okaże się niespodziewane i dramatyczne, w pełni uzasadniając posępność i gorycz bohatera. Z beznadzieją sytuacji Ethana współgrają opisy zimowego krajobrazu, surowego, choć jednocześnie pięknego, dającego jednak poczucie izolacji od innych, odcięcia, wręcz próżni, w której nie ma czym oddychać.

Edith Wharton, Ethan Frome, tłum. Urszula Łada-Zabłocka, Czytelnik 1976.

16 thoughts on “Gdyby nie zima… (Edith Wharton, „Ethan Frome”)”

  1. Bazyl pisze:
    25 czerwca 2024 o 06:20

    Zawsze jak czytam o pięćdziesięciolatkach, dopiero po dłuższej chwili dociera do mnie, że to moi rówieśnicy :) Brzmi ciekawie, trzeba zobaczyć z jakimi dylematami mierzyli się ludzie w moim wieku :P

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      25 czerwca 2024 o 08:33

      Tiaaa, ja ostatnio wybuchnąłem oburzeniem, gdy przeczytałem w książce o pięćdziesięcioletnim starcu! No doprawdy bezczelność :)

      Odpowiedz
      1. czytankianki pisze:
        28 czerwca 2024 o 10:29

        Czy Waszym zdaniem osoba 50+ to osoba w średnim wieku? Pytam dla mamy;))) Kiedy tak mówi o mnie i moich rówieśnikach, to stwierdzam, że wiek średni to raczej już od dekady mam za sobą.;)
        A co do książki – nie umiem czytać o mroźnej zimie podczas upałów.;)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          28 czerwca 2024 o 11:53

          Pojęcia nie mam, czy w średnim, te zwyczajowe kategorie chyba się już mocno poprzesuwały. W każdym razie ja jestem w kwiecie wieku i zamierzam w nim pozostać :) Moich rodziców w żadnym razie nie nazwałbym starcami, na przykład.
          Pamiętam, jak czytałem „Terror” Simmonsa na letniej plaży i było mi naprawdę zimno od tych arktycznych opisów :)

          Odpowiedz
          1. czytankianki pisze:
            28 czerwca 2024 o 15:39

            Też się czuję w kwiecie wieku i też nie nazywam osób z pokolenia moich rodziców starcami.;)
            Na tym polega siła dobrej literatury chyba, że da się poczuć ciepło/zimno nawet warunkach odwrotnie proporcjonalnych do opisywanych. Od samego patrzenia na plakat do Ethana Frome robi mi się chłodno.;) Filmu nie widziałam, uściślę.

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              28 czerwca 2024 o 20:35

              O, ponieważ fabuła jest dość wątła, to podejrzewam, że reżyser mógł nadrabiać zimowymi pejzażami :)

              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                16 lipca 2024 o 07:59

                Ja się w zasadzie nie określam, ale łapię się właśnie przy lekturze czy filmie na myśli, że jak to, ci ludzie to moi rówieśnicy? Przecież to poważne persony, czasem z siwizną, czasem dziadkowie wręcz. Jakoś to do mnie nie dociera :P

                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  16 lipca 2024 o 08:56

                  Oni byli starzy już w wieku 25 lat :P A my wciąż w kwiecie wieku, ot co.

                2. qbuspozera pisze:
                  16 lipca 2024 o 18:14

                  Ech, jak to dobrze, że jeszcze z 10 lat przede mną do tego etapu :P

                3. Bazyl pisze:
                  17 lipca 2024 o 14:49

                  Ech, ta dzisiejsza młodzież :P

                4. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  18 lipca 2024 o 08:40

                  Prawda? I jeszcze się tu przychodzi chwalić :P

  2. To przeczytałam pisze:
    25 czerwca 2024 o 11:58

    A jednak zachęciłeś 😂 Daję na listę!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      25 czerwca 2024 o 12:18

      Skoro Cię zachęciłem, to teraz nie będę zniechęcał :D

      Odpowiedz
  3. Marcin pisze:
    3 lipca 2024 o 17:45

    Hej. Szukam tytułu serii książek, które czytałem, kiedy jeszcze chodziłem do podstawówki (przełom wieku).

    Seria opowiadała o ludziach, którzy rozbili się samolotem na bezludnej wyspie. Pamiętam, że były tam dosyć dosadne opisy obrażeń tych, którzy zginęli. Strasznie kojarzy mi się to z serialem Lost. Też wyspa nie była aż taka bezludna, a na dodatek dochodziło na niej do dziwnych zjawisk i anomalii. Okładka, jeśli dobrze pamiętam, przedstawiała widok na morze z kawałkiem plaży oraz jakieś szczątki samolotu. Chyba były też palmy.

    Kompletnie nie pamiętam tytułu, ale liczę, że może ktoś z Was czytał tę serię i będzie wiedział, o jakie książki chodzi.

    Odpowiedz
  4. Krystyna M. pisze:
    11 lipca 2024 o 21:05

    Oglądałam film, nie wiedziałam, że jest książka! Super! Film zrobił na mnie wrażenie – zarówno treść, jak i sposób przedstawienia całej tej historii. Z przyjemnością sięgnę więc po książkę!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      12 lipca 2024 o 10:13

      O, to ja spróbuję poszukać filmu, bo jestem ciekaw porównania.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT