Nawet nam, posiadaczom pralek automatycznych, pranie wydaje się czynnością męczącą i mało urokliwą, do bólu przyziemną. Nie inaczej było w poprzednich wiekach. Należało do najbardziej uciążliwych obowiązków kobiecych, najchętniej spychanych na niewolnice, służące czy słabo opłacane wyrobnice. Kijanki, balia i tara, a później pralka Frania z wyżymaczką nie pociągały pisarzy i poetów, uznawali je za…