Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Na przełomie dzieciństwa i dorosłości (Ewa Nowacka, „Słońce w kałuży”)

Posted on 8 maja 201217 lipca 2021 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Słońce w kałuży
Jakiś czas temu Ewa Nowacka nie przekonała mnie  portretem dojrzewającej nastolatki, borykającej się z pierwszym uczuciem. Przekonała mnie natomiast, choć nie od razu, swoim portretem chłopca w tym samym momencie życia.

Wojtek, lat szesnaście. Rodzice, młodsi o osiem lat bracia bliźniacy. Inteligentny, oczytany, o wiedzy większej niż rówieśnicy, wśród których uchodzi za „chodzącą encyklopedię”. Ta intelektualna przewaga jest momentami dość pozorna, a szerokie zainteresowania raczej powierzchowne. To, co imponuje kolegom, niekoniecznie przekonuje nauczycieli – stąd dwója z fizyki na semestr. Ocena nie spędza jednak chłopakowi snu z powiek.
Dla Wojtka liczy się bowiem jedno – czy raczej jedna. Katarzyna, odległa koleżanka z klasy, która nie zwraca na niego uwagi. Tworzy sobie jej wyidealizowany wizerunek i uznaje, że jest zakochany. Nie ma odwagi zbliżyć się do dziewczyny, więc opowiada jej w grubym brulionie o sobie, swoich przemyśleniach i fascynacjach, lekturach, rówieśnikach, oczekiwaniach wobec siebie i innych. Z tych zapisków wyłania się obraz wrażliwego nastolatka, który próbuje uporządkować własne wnętrze i świat, nie pogubić wśród przemian, jakie go dotykają. Wojtek balansuje między dzieciństwem a dorosłością, jest trochę egzaltowany, idealistycznie nastawiony, skupiony na sobie, wkrótce jednak będzie musiał ostatecznie wkroczyć w dojrzałość i zostać podporą rodziny. Ponownej ocenie podda też to, co czuł do Katarzyny.
Swoją powieść Ewa Nowacka napisała językiem, który z początku trudno uznać za pasujący do nastolatka: jest tu – szczególnie w zapiskach bohatera – wyszukane słownictwo, wysoki, czasem wręcz poetycki styl, ciekawe refleksje. Niekiedy wygląda to na pretensjonalność czy sztuczność, ale właściwie nie kłóci się z tym, czego dowiadujemy się o Wojtku: w końcu pisze do ukochanej, chce zrobić na niej wrażenie, oszołomić ją swą wiedzą i inteligencją, przymiotami charakteru. To bywa męczące dla czytelnika, ale ma kluczowe znaczenie dla szesnastolatka: przecież nie poznamy samych siebie, jeśli nie będziemy wciąż i na nowo próbowali analizować swych myśli, uczuć i postępków. Bohater książki radzi sobie z tym zresztą bardzo dobrze i zdaje swój egzamin z dorosłości.
Chociaż „Słońce w kałuży” chwilami irytuje lub nuży, to całość jest wciągająca, Wojtek budzi sympatię, a jego dwaj braciszkowie dostarczają wiele uciechy swymi psotami. Do tego dochodzi garść realiów z końca lat siedemdziesiątych. Pojęcia nie mam, jak odebraliby tę powieść dzisiejsi szesnastolatkowie, ale mnie się podobało.
Ewa Nowacka, Słońce w kałuży, Nasza Księgarnia 1981.

20 thoughts on “Na przełomie dzieciństwa i dorosłości (Ewa Nowacka, „Słońce w kałuży”)”

  1. Książkozaur pisze:
    8 maja 2012 o 20:29

    Jej, nie dość, że czytasz książkę dla nastolatków o miłości, to jeszcze „całość jest wciągająca”. Szał ;)
    A pod tym linkiem o nastolatce nic się niestety nie wyświetla.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      8 maja 2012 o 21:04

      Link już działa, dzięki za zwrócenie uwagi:) A książka nie jest o miłości, tylko o dojrzewaniu, taka subtelna różnica.

      Odpowiedz
  2. monotema pisze:
    8 maja 2012 o 21:29

    Prawie w rocznicę śmierci autorki te „nastolatki” podczytujesz. Miałam i ja co nieco doczytać, ale jakoś nie wyszło.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      8 maja 2012 o 21:40

      Z rocznicą to przypadkiem wyszło, ale faktycznie – 29 marca już rok minął od śmierci Ewy Nowackiej. Wciąż mam jeszcze kilka Jej książek w planach.

      Odpowiedz
  3. pisanyinaczej.blogspot.com pisze:
    9 maja 2012 o 03:24

    Ja raczej jestem za stary do takowych historii, ale jak piszesz język nie jest dopasowany do wieku bohatera, więc tym bardziej szkoda :-(

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 05:05

      Ale napisałem również, że ma to swoje uzasadnienie. Obcowanie z pięknie napisanym tekstem, szczególnie na tle obecnej mizerii językowej książek dla młodzieży, też ma swój walor.

      Odpowiedz
  4. Bazyl pisze:
    9 maja 2012 o 06:07

    A może masz za dużo czasu i chęć na nowy projekt – http://klasykadlamlodych.blogspot.com/ ?? Ja w miarę możliwości będę przerzucał swoje teksty z młodzieżówki :)
    Co do języka nie pasującego do bohatera, to bardzo często dorosłym autorom zdarza się wkładać zbyt dojrzałe teksty w usta swych młodocianych bohaterów. Coś pamiętam, że takie zastrzeżenie miałem przy „Oskarze i pani Róży” Schmitta.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 06:22

      Projekt obejrzę, dzięki. Ja tam wolę, jak bohater mówi trochę zbyt wyszukanym językiem, niż jak powtarza co chwilę „łoł” i „zajefajne”, a kilka takich rzeczy ostatnio czytałem:P

      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      9 maja 2012 o 08:41

      To rzuć tytułami, żeby inni się nie wpakowali na minę/y :)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 08:49

      Prymitywizm językowy reprezentował cykl „Numery” Rachel Ward – czyli „jak mały Kazio wyobraża sobie język trudnej młodzieży”:P Prawdziwa trudna młodzież mogłaby autorkę i tłumaczkę wiele nauczyć:) Nadmiar „łołów” był w „Oksie w „Oksie Pollock”, chociaż poza tym nieźle się czytało.

      Odpowiedz
  5. Agnieszka pisze:
    9 maja 2012 o 06:13

    Rety. Ja chyba czytałam tę książkę w zamierzchłych czasach, jako nastolatka właśnie. Nie pamiętam niestety wrażeń, bo wówczas wciągałam po dwie książki dziennie i wszystko mi się kićka…

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 06:24

      Ja też wciągałem, ale akurat współczesne powieści Nowackiej omijałem wtedy jako nazbyt poważną:) A teraz – jak znalazł:)

      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      9 maja 2012 o 06:37

      Przyłączam się – jako nastolatka czytałam Nowacką, ale absolutnie żadnej fabuły nie pamiętam.;(

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 06:44

      Może czas na jakiś sentymentalny powrót? Ja chcę jeszcze obadać Siesicką, bo z jakiegoś powodu nie byłem entuzjastą.

      Odpowiedz
    4. czytanki.anki pisze:
      9 maja 2012 o 06:55

      Chyba jestem sentymentalna w niewielkim stopniu – szkoda mi czasu.;(

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 06:58

      Dwie godzinki, akurat w autobusie do pracy i z powrotem:) Chyba że jeździsz rowerem:P

      Odpowiedz
    6. czytanki.anki pisze:
      9 maja 2012 o 06:59

      Na piechotę.;) Ale jako lektura towarzysząca luźnemu oglądaniu tv pewnie się nada.;)

      Odpowiedz
  6. Ffer pisze:
    9 maja 2012 o 07:43

    Mam niecałe 16 lat i tez mi się podobało. :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 maja 2012 o 07:45

      Świetnie:) Dobra książka jest więc dobrą książką niezależnie od wieku czytelnika:)

      Odpowiedz
  7. Patrycja pisze:
    9 maja 2012 o 14:48

    Książki nie czytałam,ale Twoja recenzja mnie zachęciła.Na pewno po nia sięgne przy nadarzającej się okazji.Bardzo podoba mi się Twój styl pisania recenzji dlatego dodałam się do obserwujących.Jeśli chcesz możesz również dodać się do obserwatorów u mnie.Będzie mi bardzo miło.Serdecznie zapraszam na :
    http://www.in-world-book.blogspot.com

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT