Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Pranie literackie, cz. 4: „Najlepiej suszyć bieliznę na świeżym powietrzu”

Posted on 22 marca 2018 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Kiedy już umęczona kobieta wiejska przeliczyła kilogramy mydła na sztuki bielizny i objętość kotła, aby doprowadzić bieliznę i odzież do niepokalanej czystości, mogła przejść do czynności wykończeniowych.

Chlorkowanie bielizny

Umiejętne chlorkowanie bielizny wybiela pożółkłe i zapuszczone sztuki. Dobrze jest wychlorkować raz do roku całą bieliznę. Płótno nabiera przez to białości i wygląda jak nowe.
Chlorek zagotowujemy w garnku i cedzimy przez szmatkę lub sito do balii z wodą, w której następnie zanurzamy bieliznę na parę godzin. Cedzenie chlorku jest konieczne, gdyż nie rozpuszczona grudka proszku może wypalić dziurę. Zawodowe praczki wypróbowują moc wody z chlorkiem w ten sposób, że odrobinę wody biorą na język i jeśli bardzo piecze, dodają jeszcze wody, gdyż roztwór jest za mocny i może spowodować zniszczenie bielizny.
Chlorkuje się bieliznę już upraną — przed płukaniem i krochmaleniem. Po chlorku trzeba bieliznę płukać jeszcze staranniej, a jeszcze lepiej po wypłukaniu pozostawić w wodzie na kilka godzin.

Krochmalenie i farbkowanie

Krochmalenie bielizny nadaje jej odpowiednią sztywność i gładkość, przez co dłużej utrzymuje się w czystości. Farbkowanie bielizny, szczególnie starszej i nieco pożółkłej, przywraca biały kolor.
Krochmal możemy sporządzić sami. Do gotującej się wody wlewamy rozrobioną dokładnie w zimnej wodzie białą mąkę pszenną albo kartoflaną. Uzyskaną w ten sposób przezroczystą, galaretowatą masę cedzimy przez sito i dodajemy do wody przy ostatnim płukaniu bielizny.
Do przygotowania krochmalu na 100 sztuk bielizny używamy około pół kg mąki, którą rozgotowujemy w 8–10 litrach wody.
Bieliznę farbkujemy równocześnie z krochmaleniem, zabarwiając wodę z krochmalem farbką zawiązaną w szmatce i sparzoną wrzątkiem. Farbki nie należy sypać wprost do wody, gdyż zbija się w grudki, które pozostawiają niebieskie plamy na bieliźnie. Ilość farbki zależna jest od upodobania gospodyni.

Suszenie bielizny

Najlepiej suszyć bieliznę na świeżym powietrzu. Białą bieliznę powinno się wieszać w słońcu, kolorową w cieniu. Podczas wiatru używamy specjalnych drewnianych spinaczy do przytrzymywania bielizny. Przed rozwieszeniem bielizny na strychu należy wytrzeć sznury szmatą. Bieliznę zdejmuje się, gdy jeszcze niezupełnie przeschła.

Maglowanie

Bieliznę pościelową, ręczniki i obrusy należy po wysuszeniu maglować. Ułatwia to prasowanie, a nawet może je zastąpić, gdy chodzi o prześcieradła, ręczniki, ścierki i poszewki. Na wsi niestety rzadko spotyka się większe magle, a ręczne maglowanie jest męczące.
W spółdzielniach produkcyjnych, państwowych gospodarstwach rolnych lub przy gminnych spółdzielniach nie trudno wybudować duży magiel. Może go łatwo wykonać każdy wiejski stolarz. Najprostszy magiel można zrobić z gładkiego prostokątnego stołu i skrzyni tej samej wielkości (o wymiarach mniej więcej 1 na 2 m), wypełnionej kamieniami oraz dwóch wałków o długości odpowiadającej szerokości stołu.
Bieliznę nawija się na wałki, które kładzie się na dwóch końcach stołu i przez przesuwanie na nich skrzyni magluje się. Skrzynia musi być przymocowana tak, aby przy przesuwaniu nie spadała.
Aby posługiwać się wykonanym w ten sposób maglem, potrzeba zazwyczaj dwóch osób. W dużych maglach bieliznę na wałku owija się w płótno, tak zwany maglownik. Przy maglowaniu trzeba pamiętać o równym i ścisłym nawijaniu bielizny na wałek. Nie należy maglować bielizny z guzikami, które łatwo pękają.

(źródło).

Prasowanie

Prasujemy na stole lub na specjalnej desce okrytej kocem lub suknem; na koc kładziemy kawałek białego płótna. Na wysokim stołeczku lub stoliku należy przygotować podstawkę do odstawiania żelazka, miseczkę z wodą i czystą szmatkę do zwilżania materiału oraz rękawnik lub specjalną poduszeczkę, które ułatwiają dokładne wyprasowanie rękawów, ramion, karczków.
Przed prasowaniem, zwłaszcza bielizny, powinno sią przygotować roztwór zimnej wody z boraksem (3 łyżeczki boraksu na jedną szklankę wody), którym zmywamy plamy w razie lekkiego przyżółcenia bielizny żelazkiem.
Wysuszoną bieliznę trzeba zwilżyć i dokładnie zwiniętą odłożyć na pewien czas, aby zwilgotniała. Bieliznę zwilżoną trzeba jednak uprasować tego samego dnia, gdyż odłożona na kilka dni pokryje sią plamkami pleśni, a materiał zbutwieje. Wilgotnej i krochmalonej bielizny nie należy prasować zbyt gorącym żelazkiem, gdyż łatwo wtedy przypala się.
Prasowanie bielizny pościelowej zaczynamy od koronek, zaszewek, falbanek i innych drobnych szczegółów. W koszulach męskich prasujemy najpierw rękawy, następnie tył, potem przód, a na końcu kołnierz. Kołnierzyki i mankiety koszul męskich należy prasować po lewej stronie, a po prawej tylko wygładzać. Załamania zwilżamy szmatką i odprasowujemy na nowo.

Ciąg dalszy nastąpi…

Poradnik gospodyni wiejskiej, Państwowe Wydawnictwa Rolnicze i Leśne 1955, s. 518–520.

Udostępnij:

  • Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Share on Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Share on Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

21 thoughts on “Pranie literackie, cz. 4: „Najlepiej suszyć bieliznę na świeżym powietrzu””

  1. Sylwka pisze:
    23 marca 2018 o 09:48

    Wciąż pamiętam koszmar krochmalenia i później magiel…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      23 marca 2018 o 10:21

      Własnoręcznie jedynie wyciągałem bieliznę przed maglowaniem, reszta przyjemności mnie ominęła.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Sylwka pisze:
        23 marca 2018 o 14:34

        To ja i krochmaliłam z mamą i maglowałam. Mieliśmy w bloku maglownicę społeczną. Była lista z zapisami i godzinami. :D
        Później mama stwierdziła, że w zasadzie nie rozumie tego całego krochmalenia i to był piękny koniec. ;)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          23 marca 2018 o 14:35

          U nas też był magiel osiedlowy, potem oddawało sie do elektrycznego, ale rewolucją było wejście pościeli z kory. Żegnaj, maglu :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  2. czarny.pieprz pisze:
    24 marca 2018 o 02:23

    Wciąż wspominam koszmar krochmalonej pościeli. Skrzypiała:-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      24 marca 2018 o 12:32

      To akurat było miłe :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. Bazyl pisze:
    26 marca 2018 o 11:24

    Powinien być jeszcze akapit o uważnym zdejmowaniu bielizny rozwieszonej we wspólnej, dość często słabo oświetlonej, suszarni. O konsekwencjach z takiej nieuwagi płynących przekonali się np. bohaterowie „Głowy na tranzystorach” Hanny Ożogowskiej :)
    Sam doświadczeń z maglem nie mam (wioska), ale krochmalenie i wspomniane tu już przeciąganie, pamiętam :D Natomiast roztrzaskał mnie patent na sprawdzanie siły mikstury do chlorkowania. Prawdziwe zawodowstwo :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      3 kwietnia 2018 o 13:26

      Ja w dzieciństwie miałem strych. Podłoga pokryta jakimś dziwnym pyłem i gołębie po kątach. Plus nisko zawieszone belki :) Ciekawe, jaka była średnia długość życia u praczek stosujących ten test na siłę chlorku :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        5 kwietnia 2018 o 10:54

        Strych w moim domu dzieciństwa, to cała historia. Po budowlańcach zostały całe stosy często fascynujących butelek po równie ekstraordynaryjnych trunkach z lat powojennych :P To jedna z rzeczy, które przychodzą mi na myśl kiedy go wspominam :D

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 kwietnia 2018 o 10:56

          Rozumiem, że wyprzedaż tych szklanych zbiorów powiększała Twoje kieszonkowe?

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            9 kwietnia 2018 o 09:30

            Niestety, większości z nich nie dało się odnieść jako surowca wtórnego, bo zbyt niezwykłe miały kształty :P Rzadko kiedy trafiła się ordynarna półlitrówka :)

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              9 kwietnia 2018 o 09:38

              Jak nietypowe, to hobbystom opylić :) I tak najdroższe były butelki po ptysiu, o ile pamiętam, a nie półlitrówki. Zrobiłem na butelkach interes życia po komunii mojej siostry :D

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                9 kwietnia 2018 o 12:15

                Ja największe w życiu, małoletnie kokosy zarobiłem byłem na czarnym bzie. Oberwaliśmy chyba wszystkie bezpańskie krzaki w okolicy i zwoziliśmy na skup WSKą wyposażoną w wózek, a przy największym transporcie wsparł nas jakiś dorosły ciągnikiem z tzw. bitką. I to były naprawdę konkretne pieniądze. Nigdy już nie powtórzyłem tego spektakularnego sukcesu finansowego :P

                Wczytywanie…
                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  9 kwietnia 2018 o 12:21

                  Trzeba było pójść w gospodarkę zbieracką, zamiast maturę robić :D

                  Wczytywanie…
                2. Bazyl pisze:
                  9 kwietnia 2018 o 15:14

                  Kto to wtedy wiedział, że matura pieniądzów nie daje :P

                  Wczytywanie…
                3. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  9 kwietnia 2018 o 19:10

                  No właśnie, robią człowiekowi wodę z mózgu, a kariera przechodzi koło nosa :P Mogliśmy mieć dochodowe złomowiska albo skupy butelek.

                  Wczytywanie…
  4. karolina pisze:
    1 kwietnia 2018 o 18:46

    Jakie to musiało być kiedyś ciężkie. Ale z kolei co taka kobieta miała do zrobienia kiedyś. Dzisiaj kobiety pracują.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  5. Bazyl pisze:
    10 kwietnia 2018 o 08:29

    ROTFL. I mieć własny program w jednej z TV :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      10 kwietnia 2018 o 08:36

      Albo dochodowy kanał na jutubie :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        10 kwietnia 2018 o 13:03

        http://www.glosywmojejglowie.pl/comics/2011-05-19-Marzenia.jpg

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          10 kwietnia 2018 o 13:04

          No właśnie :(

          Wczytywanie…
          Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
4 dni ago
View on Instagram |
1/5
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia.
Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia. Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
2/5
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
4 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. 
„Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Zbigniew A. Królicki
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. „Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Zbigniew A. Królicki
1 miesiąc ago
View on Instagram |
4/5
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Iwona Zimnicka
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Iwona Zimnicka
2 miesiące ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...
 

    %d