Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Miód i ikony (Stanisław Kowalewski, „Nie ma ceny na miód akacjowy”)

Posted on 20 grudnia 2019 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Nie ma ceny na miód akacjowyLeniwe, miodowozłote lato w mazurskiej wsi nad jeziorem. Przemek każdą chwilę spędza nad wodą, z daleka od wczasowiczów, pływa, snuje marzenia. Pewnego dnia do jego ustronia trafia Alicja i wnosi zamęt w jego spokojne dni i, co  gorsza, w jego myśli. Na dodatek we wsi popełnione zostaje przestępstwo, które bulwersuje miejscową społeczność.

On, ona i wakacje

Dziewczyna i chłopak coraz częściej przebywają ze sobą; przekonują miejscowego rybaka, żeby udostępnił im łódź, i wypływają na jezioro, zwiedzają wysepki. Przemek opowiada Alicji o historii starowierów zamieszkujących wioskę, udaje się im też wejść do ich cerkwi i obejrzeć cenne ikony. Pewnego ranka okazuje się jednak, że obrazy zniknęły. Kto mógł się dopuścić świętokradczego czynu? Podejrzenia padają na studentów, którzy przebywają niedaleko na plenerze malarskim. Zaprzyjaźniony z nimi Przemek nie wierzy w ich winę, skłonny jest raczej podejrzewać dziwnych przyjezdnych, których spotkali z Alicją. Rozpoczyna własne śledztwo, ku niezadowoleniu dziewczyny, której nie może poświęcać już tyle czasu, co wcześniej.NIe ma ceny na miód akacjowy

Lato pierwszej miłości

„Nie ma ceny na miód akacjowy” to nieskomplikowana opowieść w sam raz na jeden wieczór, raczej nic, moim zdaniem, specjalnego czy zapadającego w pamięć. Kiedy jednak pokazałem na instagramie okładkę tej książki, kilka osób napisało mi, że to dla nich jedna z ulubionych powieści z młodości. Faktycznie, trzeba przyznać, że może ujmować sielankową atmosferą i niespiesznym tempem. Sprawa skradzionych ikon (duży plus dla autora za wątek starowierów) toczy się gdzieś na drugim planie i mimo iż przez jakiś czas pochłania Przemka, to nie jest najważniejsza. Chłopak prowadzi śledcze podchody w stylu bohaterów Bahdaja, przy czym wykazuje się sporą naiwnością, a przestępcy nieudolnością. Zawsze przy tego rodzaju wątkach zastanawiam się, czemu nieletni swoich informacji nie przekazywali po prostu milicji – no ale wiadomo, imperatyw fabularny zmuszał ich do działań na własną rękę, żeby autor miał swoją przygodową fabułę (w tym przypadku raczej wątłą). Ciekawszy jest motyw znajomości z Alicją, rozpoczętej od rozmowy, w której obie strony stroszą piórka i próbują sobie nawzajem zaimponować. Nie wiem, czy młodzi ludzie faktycznie prowadzili na początku lat siedemdziesiątych (pierwsze wydanie 1973 rok) tego rodzaju dęte dialogi, czy autor próbował być na siłę młodzieżowy, ale efekt jest mocno irytujący. Później, na szczęście, jest już lepiej. Pojawienie się dziewczyny jest dla Przemka przełomem: wprawia go w emocjonalne pomieszanie, a jednocześnie wypełnia pustkę, odpędza nudę, sprawia, że światło i kolory stają się ostrzejsze. Przemek i Alicja dzielą się swoimi planami i marzeniami, wakacyjna znajomość zmienia się w pierwsze nieśmiałe uczucie. Czy się rozwinie? Czy przetrwa? To kwestie otwarte. Na razie są wakacje i nie ma co wybiegać myślami za daleko w przyszłość.

Stanisław Kowalewski, Nie ma ceny na miód akacjowy, ilustr. Jerzy Kotarba, Nasza Księgarnia 1986.

26 thoughts on “Miód i ikony (Stanisław Kowalewski, „Nie ma ceny na miód akacjowy”)”

  1. Bazyl pisze:
    20 grudnia 2019 o 22:45

    A w Długim deszczowym, to nie kradli też ikon?

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 grudnia 2019 o 11:55

      A pojęcia nie mam, zupełnie nie pamiętam, co się tam działo.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        23 grudnia 2019 o 13:33

        Tak mi się właśnie wydaje, że tam była jakaś kapliczka, której młodzież pilnowała :) Ale czy w środku była ikona … hmm?

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          23 grudnia 2019 o 13:36

          jakieś dzieła sztuki na pewno były, tako rzecze internet, ale czy konkretnie ikony?

          Odpowiedz
          1. Smile pisze:
            19 maja 2023 o 21:49

            Tam był drewniany świątek. :)

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              20 maja 2023 o 09:37

              Dzięki.

              Odpowiedz
  2. czytankianki pisze:
    21 grudnia 2019 o 12:44

    Książka z bardzo fajnej niegdyś serii, niestety tej powieści na pewno nie czytałam – takiego tytułu na pewno bym nie zapomniała.;)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 grudnia 2019 o 12:50

      Seria klasyczna, ale miała swoje słabsze momenty. Też byłem przekonany, że nie czytałem tej książki, ale ogólnie chyba znałem fabułę.

      Odpowiedz
      1. czytankianki pisze:
        21 grudnia 2019 o 20:16

        Na pewno były i słabsze pozycje, jak zawsze w seriach.
        Zafrapowały mnie te dęte dialogi.;)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          21 grudnia 2019 o 20:21

          Mogę zacytować, ale ostrzegam :) Wujek Cięta Riposta to przy tym wzór subtelności.
          „- Wystarczy ci tak siedzieć?
          – Właśnie
          – Nie zbierałeś jagód ani poziomek?
          – Nie przyszło mi do głowy.
          – Nieseryjny.
          – Gdzieś to wyczytała?
          – W twojej ankiecie personalnej.
          – We Wrocławiu dużo do ciebie podobnych?
          – Zwariowałabym, żeby były podobne.
          – Powiedz do końca: prototyp, naśladownictwo zastrzeżone”
          I tak pięć bitych stron…

          Odpowiedz
          1. czytankianki pisze:
            22 grudnia 2019 o 14:30

            Bosko.;))))

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              22 grudnia 2019 o 14:38

              Prawda? Potem zaczynają normalnieć, ale pierwsze wrażenie jest niezapomniane :P

              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                23 grudnia 2019 o 07:38

                Przeczytałem i … że hę?

                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  23 grudnia 2019 o 09:23

                  No co, nie mów, że nie rozmawiałeś tak z koleżankami :D

                2. Bazyl pisze:
                  23 grudnia 2019 o 13:35

                  Ja? Z koleżankami?? Pomijając, że w tym wieku pewnie nie miałem pojęcia co to ankieta personalna :D

                3. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  23 grudnia 2019 o 13:37

                  W wieku wczesnolicealnym już chyba wiedziałeś, wypełnialiśmy taką z papierami do liceum.

                4. Bazyl pisze:
                  24 grudnia 2019 o 11:35

                  Przerażasz mnie! Pamiętasz jakie dokumenty składałeś do LO?? Ja ledwo pamiętam, do którego chodziłem :D

                5. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  24 grudnia 2019 o 12:13

                  A wiesz, że pamiętam. Podanie, życiorys i ankieta. Trenowaliśmy pisanie życiorysu przez pół ósmej klasy :)

  3. małgosia pisze:
    21 grudnia 2019 o 16:02

    Kwestia ulubionej powieści z czasów młodości to zapewne kwestia sentymentu :) wielu z tych wspaniałych lektur czasów szkolnych nie przetrwałoby próby czasu, ale miło mieć dobre wspomnienia. Tytuł ciekawy i zapadający w pamięć.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 grudnia 2019 o 16:10

      Oczywiście, że to kwestia sentymentu, przyjemnych wspomnień, jakichś skojarzeń z ówczesnymi emocjami, a nawet osobami czy miejscami.

      Odpowiedz
  4. Agnesto pisze:
    21 grudnia 2019 o 21:57

    Zawsze podobał mi się ten tytuł, ale nie jestem pewna, czy znam go tylko ze słyszenia i widzenia ( np. grzbietu książki na bibliotecznej półce), czy też czytałam tę książkę. Wydaje mi się, że nie, ale fabuła brzmi znajomo. Może to przez ten wątek kradzieży, podejrzanych malarzy i młodocianego detektywa.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 grudnia 2019 o 22:07

      Wydawałoby się, że przy takim tytule treść też zapadnie w pamięć :) Ale faktycznie młodociani detektywi byli w co drugiej książce, a podejrzani malarze w co czwartej.

      Odpowiedz
  5. qbuspozera pisze:
    7 stycznia 2020 o 12:30

    Ankiety personalne? Za mych czasów już chyba ich nie było – pamiętam jedynie, że w liceum salezjańskim moja kuzynka z rodzicami miała dość intensywne odpytywanie o sprawy czasem dziwne, np. czytane czasopisma (pewnie Bravo było wyklęte).

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 stycznia 2020 o 13:13

      To był pierwszy rocznik postkomunistyczny, ale przepisy obowiązywały jeszcze z mionej epoki :)

      Odpowiedz
  6. Pingback: Nieprzystosowani i pozytywni(„W cieniu i w słońcu”, zbiór opowiadań) – Zacofany w lekturze
  7. Pingback: Dojrzewanie w kilku odsłonach (Stanisław Kowalewski, „Andrzej”) – Zacofany w lekturze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT