Zaczęłam pisać dziennik z początkiem pierwszej wojny światowej w przekonaniu, że żyję w wielkiej epoce, w której każdy co najmniej ociera się o fakty warte zanotowania. Tymczasem z biegiem lat „historia” znikła niemal z kart mojego dziennika i nie notowane są nawet fakty dziejowe, które odegrały bezpośrednią rolę w moim życiu, jeśli nie zewnętrznym, to…
Kategoria: Dąbrowska Maria
„Zupełnie chybiona powieść”
Maria Kuncewiczowa w swoim gabinecie. Interesującą opinię o „Cudzoziemce” Marii Kuncewiczowej znajdujemy w dzienniku Marii Dąbrowskiej, która nie szczędziła koleżance po piórze i jej dziełu złośliwości. 9 stycznia 1936 roku, czwartek […] Czytam teraz „Cudzoziemkę” Kuncewiczowej. Po „Przymierzu z dzieckiem” dużo więcej się po niej spodziewałam. Zawód na całej linii. Karykaturalne reminiscencje motywu Barbara –…
Pisarze ze starej szkoły (III): Maria Dąbrowska, cz. 2
Wydawało się, że zakończenie pracy nad przekładem dziennika Samuela Pepysa zakończy zmagania Marii Dąbrowskiej z tym tekstem. Okazało się jednak, że to dopiero początek… Przed kilku dniami byli u nas Kornaccy. Pojechałam z nimi do Kuryluka [dyrektor PIW-u], by się dowiedzieć o Pepysa. Otóż od siedmiu miesięcy ten rękopis leży zamrożony – rzecz w moim…
Pisarze ze starej szkoły (II): Maria Dąbrowska
W latach 1947–1949 Maria Dąbrowska zajmowała się przekładem dziennika Samuela Pepysa (1633–1703), syna londyńskiego krawca, który dzięki zdolnościom i licznym koligacjom szybko awansował w hierarchii urzędniczej. Od roku 1660 do 1669 prowadził dziennik, pisany wymyślonym przez siebie systemem stenografii. Tekst udało się odcyfrować dzięki znalezionemu w papierach Pepysa kluczowi dopiero na początku XIX wieku. Pełny…
Płaszcz zabójcy, odc. 9
Drodzy Czytelnicy,zaczynając publikację pierwszych odcinków „Płaszcza zabójcy”, wyraziłem nadzieję, że serial nie wypchnie mnie z własnego bloga. Minął miesiąc i okazało się, że wyprorokowałem: żeby wstawić recenzję, muszę najpierw sprawdzić, czy nie będzie ona kolidować z kolejnym odcinkiem i czy będzie dość czasu na dyskusję zanim pojawi się nowy fragment dziennika. Postanowiłem więc przenieść „Płaszcz”…



