Liczyłem kilka razy, ale nie chce być inaczej. Blog obchodzi dwunaste urodziny, a tym samym wchodzi oficjalnie w wiek nastoletni. Oznaczać to będzie zapewne typowe dla tego wieku wahania nastroju, okresy euforii przeplatane nieróbstwem, bałagan w pokoju i trzaskanie drzwiami. Zanim jednak spadną na nas te wszystkie atrakcje, zapraszam na subiektywne podsumowanie ubiegłego roku.
Kategoria: Ditlevsen Tove
Marzenie i klęska (Tove Ditlevsen, „Ulica dzieciństwa”)
W domu Ester się nie przelewa, trudno też w małym kopenhaskim mieszkaniu o prywatność, której każdą chwilę trzeba sobie wywalczyć. Nie głoduje się, ale i nie jada frykasów, ubiera skromnie w podniszczone rzeczy i kupuje tańsze czerstwe pieczywo. Nie jest to rodzina patologiczna, ale też i niezbyt szczęśliwa. Zaharowany ojciec wierzy w konkretną pracę, taką…