Minął niemal równo rok od chwili, gdy w całkowitym upojeniu pochłaniałem pierwszą część wspomnień Marcela Pagnola z dzieciństwa spędzonego w Prowansji. Wtedy za oknem leżała gruba warstwa śniegu, teraz lśniły kałuże i szalał wiatr. Przyjemność powrotu na upalne wzgórza z Marcelem była jednak taka sama.
Kategoria: Pagnol Marcel
Wyprawa po Piękną Piekarzową (Marcel Pagnol, „Żona piekarza”)
Porzucę na chwilę reklamowanie zapomnianych klasyków, aby zareklamować klasyka, który jeszcze nie zdążył u nas zagościć. Zachęcony bowiem Chwałą mojego ojca czym prędzej sięgnąłem po Żonę piekarza i nie zawiodłem się, choć to książka o zupełnie innym charakterze.
Zioła prowansalskie (Marcel Pagnol, „Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki”)
Energia, jaką poświęcam na to, żeby nie czytać bestsellerów, z pewnością jest godna lepszej sprawy. Z rzadka się nadłamuję, bo a nuż miliony nie mogą się mylić i umknie mi, nie powiem, że Dzieło, ale może przynajmniej sympatyczne czytadło. Najłatwiej nadłamać mnie drukując na okładce, w recenzjach i omówieniach, że książka jest ciepła i pełna…