Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Morze daje i zabiera (Ulla-Lena Lundberg, „Lód”)

Posted on 6 marca 2024 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Lód

Dla małej wyspiarskiej społeczności przybycie nowego pastora to jednocześnie i radość, i niepewność. Jaki będzie, czy wpasuje się we wspólnotę, w jej obyczaje i nawyki, czy może zacznie wprowadzać własne porządki? Czy spodoba mu się surowe otoczenie, czy da radę dostosować się do nowych warunków, do wymogów pogody? Czy podoła wyzwaniom pracy duszpasterskiej wśród szczególnych parafian, czy szczerze zaangażuje się w swoje obowiązki? Tyle pytań, tyle niewiadomych, gdy wita się na przystani młodego duchownego z żoną i małą córeczką, kuframi, skrzyniami i meblami.

Pastor i jego trzódka

Pastor Peter Kummel okazuje się wymarzonym duszpasterzem: szczerze pobożny, oddany swym obowiązkom, a równocześnie towarzyski i życzliwy szybko zdobywa sympatię parafian. Żona, na którą spadają wszystkie prace domowe i w obejściu, mniej życzliwie patrzy na wieczną nieobecność męża, stale krążącego po rozległej parafii, ale i ona jednak cieszy się nowym życiem, którego rytm wyznacza i kalendarz kościelny, i – a może przede wszystkim – pory roku i rytm prac gospodarskich. Latem wysepki przeżywają najazd gości, zimą, jeśli silne mrozy nie zamykają wszystkich w domach, skute lodem morze ułatwia komunikację w archipelagu, choć może stać się też grobem dla nieuważnych i pechowych. Śledzimy więc rok po roku losy rodziny pastora: plany i marzenia, codzienność w każdej porze roku, stosunki między małżonkami, relacje rodzinne. Obserwujemy życie parafian na przykładzie kilku osób, które wiodą prym w małej społeczności i których przeszłość nieco lepiej poznajemy: lekarki Gyllen, świetnej organizatorki Adele Bergman, kantora, kościelnego… Młody pastor musi zręcznie lawirować między skłóconymi frakcjami w radzie parafialnej, by ten niewielki organizm mógł funkcjonować i by wspólnie udawało się realizować plany ważne dla całej wspólnoty.

Morze i ludzie

„Lód” jest rozlewną, powolną opowieścią, w której trzeba się rozsmakować, złapać rytm wyspiarskiego życia, niespieszny, regulowany przez przyrodę, która zajmuje w tej książce mnóstwo miejsca: pory roku, surowe, ale piękne krajobrazy, szalejące żywioły i przede wszystkim morze – które daje i odbiera, z którego ludzie żyją i przez które płaczą. Ludzie z wysp wydają się równie surowi jak otoczenie, które ich ukształtowało, ale szybko się okazuje, że są życzliwi, gościnni, otwarci, gotowi do pomocy, szczególnie jeśli ktoś, tak jak Kummelowie, ujmie ich swoim spokojem i pracowitością. Patrzymy, jak nowi przybysze stopniowo stapiają się z archipelagiem, jak stają się jego częścią. Ulla-Lena Lundberg doskonale wie, o czym pisze, bo sama pochodzi z Wysp Alandzkich: wyczuwa się w jej książce, że przedstawia to, co świetnie zna, co jest częścią niej samej. Znakomicie opisuje codzienność, potrafi też opowiadać o wydarzeniach tragicznych w sposób, który przyprawia o dreszcze. Na czas lektury stajemy się poniekąd częścią trzódki pastora Kummela i oglądamy wydarzenia niemal jako ich uczestnicy, choć mamy też ogląd z zewnątrz i dowiadujemy się, że zwyczajni na pozór bohaterowie mają swoje dylematy, sekrety i demony. Przyjemność z czytania „Lodu” psuje niestety w pewnym stopniu niestaranność, z jaką wydano tę powieść: zdarzają się niezgrabne, chropawe zdania i różnej kategorii błędy, nawet ortograficzne (dokładny spis znajdziecie w recenzji Koczowniczki, więc nie będę się powtarzał). Szkoda to wielka, że tekst Lundberg nie wybrzmiewa do końca czysto, wciąż jednak jest to kawał świetnej literatury, którą gorąco polecam.

Ulla-Lena Lundberg, Lód, tłum. Justyna Czechowska, Marpress 2022.

13 thoughts on “Morze daje i zabiera (Ulla-Lena Lundberg, „Lód”)”

  1. czytankianki pisze:
    7 marca 2024 o 12:37

    Podobał Ci się bardziej niż „Piękno ludu” z tej serii?

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 marca 2024 o 12:57

      Chyba tak, szczególnie, że to jest zupełnie inny typ historii, bardziej jak saga, chociaż akcja trwa tylko trzy lata, za to są liczne retrospekcje. A ja wolę takie opowieści niż historie o traumach, chociaż i w Lodzie parę ich jest.

      Odpowiedz
      1. czytanki anki pisze:
        8 marca 2024 o 18:55

        W takim razie najpierw zasadzę się na „Lód”. Najchętniej przeczytała bym wszystkie książki z tej serii autorstwa kobiet.;)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          8 marca 2024 o 20:18

          Mam wrażenie, że w niej się ukazują głównie kobiety :)

          Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    12 marca 2024 o 11:43

    Przeczytałem listę zarzutów i chyba jednak nie dam rady. Nie jestem może ortonazi, ale taka masa błędów i niezgrabności, to jednak za dużo jak na mnie :(

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      12 marca 2024 o 14:16

      Sprawiedliwie powiem, że jest tego sporo, ale rozkłada się na sporą objętość, więc denerwujesz się tylko do czasu do czasu.

      Odpowiedz
  3. koczowniczka pisze:
    16 marca 2024 o 13:10

    Dziękuję za podlinkowanie. Tak, są w tej powieści błędy ortograficzne i jest dużo cudacznych zdań. Szkoda, że tak wyszło.

    Tak, powieść jest rozlewna, ładnie to określiłeś. :) Autorka opowiedziała wzruszającą historię. Na początku jest spokojnie, potem robi się straszno. Jeśli chodzi o głównych bohaterów, przyznaję, że żona pastora lekko mnie irytowała. Wydała mi się zbyt surowa, szczególnie w stosunku do córki. Kto to widział, żeby tak ostro traktować kilkuletnią dziewczynkę? Poza tym ilekroć ktoś chciał Monie pomóc, ona na to nie pozwalała, bo uważała, że sama zrobi wszystko lepiej, szybciej.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      16 marca 2024 o 20:20

      Akurat wychowanie córki odpowiadało standardom epoki, te wszystkie rady „nie bierz na ręce, bo się przyzwyczai”, ale nieustannie miałem wrażenie, że pastorowa robiła wszystko, żeby być godną swojej pozycji, stąd te dążenia do perfekcji, często wbrew sobie.

      Odpowiedz
  4. qbuspozera pisze:
    29 marca 2024 o 13:19

    Skoczyłem sobie do tego wpisu Koczowniczki i aż mnie zmroziło. To wygląda, jakby tam w ogóle nie było redakcji ni korekty albo ktoś ją na wyścigi robił.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      30 marca 2024 o 10:38

      Tak, jak napisałem Ani: to się szczęśliwie rozkłada na dużą objętość, ale jednak w tak dobrej powieści każde takie miejsce to jak zgrzyt nożem po szkle. I tak, w Mapressie chyba jakieś zmiany kadrowe zaszły, na niekorzyść jakości, niestety.

      Odpowiedz
  5. Pingback: Podsumowanie marca | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku
  6. Pingback: Trzynaste! – Zacofany w lekturze
  7. Pingback: Słupek przy słupku, edycja 2024 – Zacofany w lekturze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT