Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Upór i umiarkowane zwycięstwo, czyli siódme urodziny

Posted on 5 stycznia 2018 by Piotr (zacofany.w.lekturze)


„Wypadałoby napisać jakiś tekst” – mówił rozsądek. „Eee, nie chce mi się, może jutro” – odpowiadało wrodzone lenistwo. „A może by dać sobie spokój?” – szeptała pokusa świętego spokoju gdzieś w mrocznym kącie. „No weź się ogarnij” – szturchało poczucie obowiązku. I tak z grubsza przez cały 2017 rok, siódmy rok blogowania. Mająca liczne znaczenia siódemka tym razem symbolizowała upór, by najzwyczajniej w świecie sobie nie odpuścić w nawale spraw domowych i służbowych, i zwycięstwo, może niezbyt spektakularne, ale jednak odniesione.
Blogowo działo się niewiele. Z nazwy bloga zniknął przysłówek „beznadziejnie”, bo uznałem, że trochę się jednak z zaległości odkopałem i trzeba to jakoś uczcić. Założyłem konto na Instagramie, który jest dla mnie źródłem nieustannych zdziwień i zaskoczeń. W naiwności swojej uważałem, że to miejsce do spontanicznego wrzucania obrazków, tymczasem fotki książek wystylizowane są tam bardziej niż moje zdjęcia ślubne. W życiu nie będę miał tylu świeczek zapachowych, plastrów suszonej pomarańczy, szyszek i fikuśnych filiżanek, żeby choćby zbliżyć się do tamtejszej czołówki. Ale jeśli nie przeszkadzają Wam książki rzucone na pierwsze tło, jakie się nawinęło (albo na kota, jeśli akurat miał ochotę trwać nieruchomo przez minutę), to zapraszam.


Czytelniczo było tak sobie. Udało mi się przeczytać całe mnóstwo książek, ale nic mnie nie olśniło, poza powtórkowym i czytanym w ramach Nabokoviady „W stronę Swanna” Prousta. Mimo szczerych chęci wciąż nie zanosi się na skończenie całego cyklu, tkwię w drugim tomie i czekam właściwie nie wiem na co. Trafiło się natomiast kilka tytułów wartych wspomnienia i polecenia. Miło wspominam książki Natalii Rolleczek, czytane (znowu!) pod wpływem Pyzy Pruskiej, która zaproponowała lato z powieściami polskiej autorki. Najlepsza okazała się trylogia o Kubie znad Morza Emskiego, której rzecz jasna jeszcze nie opisałem (mam za to tekst o również bardzo dobrych „Uroczych wakacjach”). Obrodziło kryminałami, z których dwa zdecydowanie się wyróżniły. Pierwszy tym, że zaczyna się jak Kryminał, a zmienia się w Literaturę (prawa do tego stwierdzenia należą do Królowej Matki): „Człowiek bez psa” Hakana Nessera to świetne studium rozpadu rodziny w obliczu tragedii, jaka ją spotkała. Drugi zaś – „Łaska” Anny Kańtoch – wyróżnia udanie oddana atmosfera peerelowskiej beznadziei i interesująca zagadka śmierci nastolatków w niewielkim mieście. Wszystkim rozczarowanym pikującym ostro ku ziemi cyklem Alana Bradleya o Flawii de Luce polecam nową, interesującą bohaterkę: Calpurnię Tate, osóbkę, zdecydowanie niepasującą do ról społecznych, w jakie chce ją wtłoczyć rodzina.  Rzutem na taśmę do czołówki dołączyła Agnieszka Hałas i jej „Olga i osty”, nieoczywista, niepokojąca opowieść o zmaganiach z demonami własnej przeszłości. Wśród nielicznych przeczytanych pozycji non fiction wyróżnił się „Tomek Beksiński” Wiesława Weissa, bogato udokumentowane studium człowieka utalentowanego i wrażliwego, który nie umiał iść na kompromis ani ze światem, ani ze sobą.


Trochę długo wyszło, więc nie będę nad miarę przedłużał. Gdyby ktoś chciał mi zrobić urodzinowy prezent, to proszę o zagłosowanie na mój blog w rankingu blogów książkowych (bez obaw, wystarczy kliknięcie; można oddawać głos raz dziennie do 14 stycznia. Dziękuję). A teraz już zapraszam do baru na tradycyjne przekąski i napoje. I mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnej rocznicowej imprezie za rok.

86 thoughts on “Upór i umiarkowane zwycięstwo, czyli siódme urodziny”

  1. Zajawka pisze:
    5 stycznia 2018 o 16:53

    Pozostaje życzyć Naprawdę Niezwykłej Książki w przyszłym roku blogowania :D

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 16:54

      Dzięki. Tylko którą z potencjalnych kandydatek wybrać? :)

      Odpowiedz
  2. Pyza pisze:
    5 stycznia 2018 o 17:26

    Oczywiście najlepsze życzenia, które już składałam na pełnym zadziwień Instagramie ;-) (muszę powiedzieć, że mnie się strasznie podobają wszystkie te zdjęcia, na których autorki i autorzy umieją tak ułożyć te plastry pomarańczy i świeczki, że kompozycja się nie sypie, i widać, że mają z tego dobrą zabawę; aż sama chyba nasuszę tych pomarańczy ;-)). Głos oddany, wypatruję wpisu o „Kubie…” (wiadomo!) i muszę w ogóle powiedzieć, że u mnie i ta trylogia, i Proust również w czołówce roku, takiego bez wielkich olśnień, ale całkiem jednak, było nie było, przyjemnego :-).

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 17:38

      Dzięki za życzenia i głos :) Co do IG, to ja się czasem strasznie muszę naszukać książki wśród tych fidrygałków :P Za to kusi mnie, żeby wykonać klasyczne zdjęcie z nogami i książką :D Tylko to chyba trzeba jakieś literackie skarpety mieć do tego.
      W sumie zestaw Proust i Rolleczek nie jest taki zły, mogło być gorzej.

      Odpowiedz
      1. Pyza pisze:
        5 stycznia 2018 o 17:52

        Literackie nie wiem (są takie?), ale na pewno kolorowe jakieś! :-) Zresztą ja zakładam, że każde zdjęcie książki z kotem jest już zdjęciem nad wyraz klasycznym! Zestaw faktycznie nie najgorszy, pamięciowy taki ;-).

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2018 o 19:07

          Nie wiem, czy są. Nie widziałem żadnych z Proustem, ale może chociaż z książkami :)

          Odpowiedz
  3. N. pisze:
    5 stycznia 2018 o 17:41

    Łaski Ci życzę i ostów i open baru za rok ;)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 17:46

      Łaskę i open bar rozumiem i dziękuję. Ale ostu? Czyżbym był Kłapouchym? :D

      Odpowiedz
      1. N. pisze:
        5 stycznia 2018 o 17:53

        Tego to ja nie wiem ;)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2018 o 17:56

          Sprytny unik :)

          Odpowiedz
  4. koczowniczka pisze:
    5 stycznia 2018 o 17:53

    Ale staruszek z Twojego bloga! Gratulacje. Zgadzam się, że „Łaska” to bardzo dobra książka. Zaczęłam czytać „Niepełnię”, licząc na równie przyjemne wrażenia, ale niestety nie mogę się wciągnąć. Odłożę na dwa tygodnie i jeszcze raz spróbuję. :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 19:08

      Dzięki. Te fantastyczne książki Kańtoch to trochę inna bajka niż jej kryminały, ale Czarne mi się podobało, takie nieoczywiste i niepokojące. Życzę powodzenia w czytaniu.

      Odpowiedz
  5. Bazyl pisze:
    5 stycznia 2018 o 17:57

    Jak bym o sobie czytał, tylko bez umiarkowanego sukcesu :P Ale cieszę się z Twojego, bo jesteś rarogiem blogowym, u którego można jeszcze poszaleć w komentarzach i nie słyszeć tylko szumu wiatru w odpowiedzi :D

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 19:10

      Już ja Cię zmuszę do jakiegoś umiarkowanego sukcesu blogowego :) Szalej w komentarzach dalej, bo to głównie dzięki Tobie wiatr nie hula po pustych wpisach :P

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        8 stycznia 2018 o 09:33

        Zauważam, że hulanie wiatru pod wpisami, to teraz raczej norma i tylko my tak mirmiłujemy, że mujeju, nikt nie pisze :P Ja jednak jestem starej daty i pisanie ma dla mnie sens o tyle, że ktoś się właśnie odezwie. Dlatego właśnie Ty i kilka innych osób podtrzymujecie mnie przy życiu. I dlatego raz na jakiś czas wybudzam się z blogowej śpiączki :)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          8 stycznia 2018 o 09:37

          Też to zauważyłem i dlatego się cieszę, że nawet pod najmniej popularnymi wpisami mam więcej komentarzy niż niektórzy giganci blogosfery :) Nic tak nie raduje jak odzew, więc, Bazylu, Ty też mnie podtrzymujesz. Nawet jeśli to staroświeckie :)

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            8 stycznia 2018 o 10:41

            Gorzej jak ktoś wyciągnie wtyczkę :P Niemniej jednak na członków starszyzny prawie zawsze można liczyć, a my na siebie nawzajem, to już w ogóle :D I niech sobie ludzie myślą, że TWA, ale ja to towarzystwo po prostu bardzo lubię. Noż kurczę, aż coś napiszę wieczorem :D

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              8 stycznia 2018 o 10:45

              Starszyzna też się wykrusza, ale my trwamy :D Jakie tam TWA, miło jest mieć parę życzliwych osób dokoła. I napisz koniecznie, na pewno przylecę komentować i dryfować :)

              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                8 stycznia 2018 o 11:30

                Wolisz polski kryminał czy dziecięcą? Czy jeszcze co innego? :)

                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  8 stycznia 2018 o 11:31

                  A co bardziej zwalcujesz?

                2. Bazyl pisze:
                  8 stycznia 2018 o 11:57

                  W zasadzie jestem pokojowo nastawiony. Choć zastrzeżenia mam :P

                3. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  8 stycznia 2018 o 11:58

                  To jedziesz z zastrzeżeniami :)

  6. Małgorzata pisze:
    5 stycznia 2018 o 18:36

    Piotr – oddałam głos na Ciebie! Ja w 2017 r. odkryłam Twój blog – i to było dobre, reszta roku już nie bardzo. Jakbyś więc zamierzał jakieś nowe działalności atrakcyjne podejmować, to proszę daj mi znać bezpośrednio, bo nie mam szans ich sama odnaleźć przy właściwym dla mnie tempie (powiedziałabym że ludzie tak długo nie żyją ile czasu ja potrzebuję, ale nie mogę; bośmy w tym samym wieku i nie wypada).

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 19:12

      Dziękuję i miło mi czytać, że dla kogoś mój jest interesujący :) Nie wiem, czy mam w planach jakieś atrakcyjne aktywności, ale w razie czego będę informował :)
      PS. Ewentualnie polecam mój blog Płaszcz zabójcy (http://plaszcz-zabojcy.blogspot.com/).

      Odpowiedz
  7. Michał Stanek pisze:
    5 stycznia 2018 o 19:05

    Wstęp to i u mnie za 2 miesiące będzie podobny – takie przeczołgiwanie się przez kolejny rok ;) Najlepszego!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 19:13

      Dzięki :) No cóż, w pewnym wieku i przy natężeniu spraw pozablogowych dobrze, że i przeczołgać się udało. Może będzie lepiej :)

      Odpowiedz
  8. Bukowina pisze:
    5 stycznia 2018 o 19:20

    Rzeczywiście musisz dziwnie wyglądać na tym Instagramie :D Ja właśnie dlatego go nie założyłam – nie mam białego biurka, świeczek ani kwiatków, a przecież nie będę straszyć delikatnych użytkowniczek Instagrama przaśną rzeczywistością akademika :D

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 19:32

      Uważam, że odrobina przaśności dobrze by temu wymuskanemu IG dobrze zrobiła, więc nie poddawaj się tak łatwo :)

      Odpowiedz
      1. Ania Markowska pisze:
        5 stycznia 2018 o 21:49

        Tak przestylizowane zdjęcia są straszliwie nieciekawe. Mogę popodziwiać jedno czy dwa, ale przy trzecim zaczynam ziewać. Myślałam już kilka razy o tym, żeby (z czystej przekory) zrobić sesję fotograficzną jakiejś starej, pożółkłej, naddartej książce w towarzystwie np. talerza z resztkami obiadu (prozaiczny schabowy) i szklanki z niedopitą tanią (!) herbatą, na poplamionym stole. Ewentualnie selfie: moja osoba, nieuczesana i bez makijażu, w dresiku, w jednej ręce kanapka z serem, w drugiej Gombrowicz (koniecznie stare, nieestetyczne już wydanie), w tle poranny bałagan. Niestety nie mam konta na instagramie, więc nikogo bym nie oburzyła:).

        A tak na poważnie, to oczywiście gratuluję rocznicy i życzę jeszcze wielu olśnień, również literackich;).

        Wspomniany ranking to jakaś przedziwna sprawa i podejrzewam, że służy raczej wypromowaniu organizatora wśród nominowanych i wśród głosujących, którymi są przeważnie inni blogerzy. A właśnie między innymi do blogerów owa firma kieruje swoje usługi monetyzacji treści itd. Może wkrótce dostaniesz od nich „lukratywną” propozycję?:).

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2018 o 21:54

          Dzięki za gratulacje. Powiem Ci, że też mam czasem ochotę na jakąś turpistyczną prowokację, aż się prosi :) Talerz z resztkami obiadów znajdzie się bez trudu.
          Co do plebiscytu, to mam identyczne podejrzenia, ale na lukratywną propozycję bym się nie obraził, mam sporą listę w księgarni :)

          Odpowiedz
          1. Ania Markowska pisze:
            5 stycznia 2018 o 22:58

            Hm, ja też, niestety jakoś nikt nie chce mi dawać niczego za darmo. I wcale się nie dziwię: żadna ze mnie influencerka:))).

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              5 stycznia 2018 o 23:00

              Zwykle te darmochy trzeba odpracować w dwójnasób, to może nie ma czego żałować :P

              Odpowiedz
  9. kornwalia pisze:
    5 stycznia 2018 o 19:30

    Rolleczek, o kurczę, zaczytywałam się nią za dzieciaka, nigdy nie zapomnę cyklu Kochana rodzinka i ja :) Dla mnie też 7 urodziny blogowe nie były łatwe, ale jakoś to przetrwałam i kolejny rok stuknął. Życzę Ci dalszego uporu i weny!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 19:37

      Rolleczek dobra w każdym wieku, jak się okazuje :) Może to siedem lat to jakaś magiczna granica? :) Dziękuję za życzenia.

      Odpowiedz
      1. kornwalia pisze:
        5 stycznia 2018 o 19:41

        Może to jak kryzys w małżeństwie ;)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2018 o 19:41

          Może :)

          Odpowiedz
  10. czytanki.anki pisze:
    5 stycznia 2018 o 19:57

    Siódemka to ponoć liczba krytyczna, więc miejmy nadzieję, że niedługo ruszysz z kopyta.;)
    Wszystkiego dobrego nie tylko w Nowym Roku.

    Az się przyjrzę tej „Łasce”, ostatnio jakoś blisko mi do zbrodni PRL-u.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 20:03

      Szóstka też była krytyczna, może to nie kwestia liczb :D Dzięki za życzenia, a „Łaska” jest fajna, szczególnie klimacik.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        8 stycznia 2018 o 11:22

        Nawet na pewno nie kwestia liczb, bo ja już chyba 7 mam za sobą, a jak się nie chciało zebrać do kupy, tak się nie chce :D

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          8 stycznia 2018 o 11:24

          Bo żeś się rozbestwił, biegi po lasach urządzasz, zamiast pisać :D

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            8 stycznia 2018 o 11:27

            Żebyż to jeszcze biegi byli :P Szwendanie, ot, adekwatne miano dla aktywności :)

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              8 stycznia 2018 o 11:29

              No więc szwendasz się, zamiast pisać. To nawet gorzej :P

              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                8 stycznia 2018 o 11:33

                Wpadłem. Chyba trzeba się ukryć. W lesie :D

                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  8 stycznia 2018 o 11:37

                  Za późno. Obiecałeś i zamierzam wyegzekwować ten tekst :D

  11. paren pisze:
    5 stycznia 2018 o 20:07

    Gratuluję! Życzę Ci nieustającego uporu na kolejne 7, 17, 27… lat. :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 20:15

      Dziękuję, ale nie wiem, czy blogi tak długo istnieją :D

      Odpowiedz
      1. paren pisze:
        5 stycznia 2018 o 20:28

        Jestem o tym przekonana! Wierzę, że z blogami jest jak z książkami, są takie na lato i są te (nieliczne) na lata… :D

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2018 o 20:29

          :)

          Odpowiedz
  12. Gosia B pisze:
    5 stycznia 2018 o 20:13

    Gratuluję:) Ja niestety też nie mam zdolności ani czasu do preparowania ekstra zdjęć na IG. Wrzucam takie, jakie akurat wyjdą ale szczerze to dobrze mi z tym:) Wszystkiego dobrego zarówno w blogowaniu, jak i w życiu prywatnym. Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 20:17

      Dzięki :) Ja też wrzucam na IG jak popadnie, nie ma co popadać w przesadę.

      Odpowiedz
  13. Marlow pisze:
    5 stycznia 2018 o 21:31

    Gratulacje! i dalszych 100 lat zwycięstw rozsądku i obowiązku nad lenistwem! :-)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 21:33

      Dziękuję. Chociaż wolałbym bez bojów i zwycięstw :)

      Odpowiedz
  14. Marlow pisze:
    5 stycznia 2018 o 21:36

    Czyżbyś wzdychał za nirwaną rutyny?! :-)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 21:37

      Raczej za pełną beztroski swobodą :)

      Odpowiedz
  15. Marlow pisze:
    5 stycznia 2018 o 21:40

    W Twoim wieku?! :-)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 21:51

      No wypraszam sobie :D W kwiecie wieku!

      Odpowiedz
  16. Ania || SlowReading.pl pisze:
    5 stycznia 2018 o 22:24

    Gratuluję – i determinacji, i nieszablonowści (kto jeszcze popełnił wpis o literackim praniu?! ;)) Podziwiam Twoją erudycję i poczucie humoru :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 22:31

      Dziękuję bardzo i rumienię się po czubki uszu :)

      Odpowiedz
      1. Ania || SlowReading.pl pisze:
        5 stycznia 2018 o 22:35

        A tak, tak, skromność też podziwiam :D

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2018 o 22:36

          Och jej :D

          Odpowiedz
  17. Grendella pisze:
    5 stycznia 2018 o 22:28

    100 lat, 100 lat! Szczere gratulacje! Podziwiam, że wygrałeś z defetystycznymi myślami o niepisaniu!!! Ja poległam w tym roku totalnie. Ale motywuje mnie fakt, że jednak można z nimi wygrać ☺️ Pisz nam długo i ciekawie!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 22:33

      Dziękuję, dziękuję. Defetyzm ma się mocno, a może raczej to zmęczenie. Ale w ramach motywacji powiem Ci, że jedna pani profesor z Białegostoku napisała referat z Waszym i moim blogiem w tytule. Muszę chyba ponowić prośbę o jego przesłanie, ciekawe, czego się dowiemy na nasz temat :)

      Odpowiedz
  18. Grendella pisze:
    5 stycznia 2018 o 22:38

    Serio?!? Która pani profesor???

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 22:39

      Wioleta Danilewicz. Znasz? To może przyatakuj po znajomości :)

      Odpowiedz
  19. Grendella pisze:
    5 stycznia 2018 o 22:45

    Aaa, z pedagogiki. Nie znam, ale poszukam kontaktu ?.W międzyczasie znalazłam tytuł referatu w sieci ☺️ Bardzo udany!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 22:46

      I mam nadzieję, że jednak nie bardzo krytyczny :)

      Odpowiedz
  20. Grendella pisze:
    5 stycznia 2018 o 22:49

    Ja też…

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 22:54

      To zadziałaj dyplomatycznie :D

      Odpowiedz
  21. naia pisze:
    5 stycznia 2018 o 22:54

    Haha, dla mnie też te plastry pomarańczy, świeczki, filiżanki, gałązki, szyszki, dekoracyjne pierdółki i różne inne efektowne gadżety są nieustannym źródłem zadziwienia – skąd ludzie te wszystkie rzeczy biorą?! Jakiś specjalny kącik w Ikei zrobili z dekoracjami dla instagramowców? :) Ale poważnie, jest to dla mnie zagadka! Wszystkiego dobrego urodzinowo Ci życzę! Dużo frajdy z blogowania, po swojemu i nieszablonowo, jak do tej pory :).

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2018 o 22:56

      W Ikei, Juli, każdym centrum ogrodniczo-budowlanym… :D Być może nawet na aliexpress można kupić gotowy zestaw :P
      Dziękuję niezmiernie, frajda wciąż jest, ale jakby za rzadko zmusza do pisania, niestety.

      Odpowiedz
  22. Sylwka pisze:
    6 stycznia 2018 o 09:39

    Gratuluję i dalszej wytrwałości w blogowaniu życzę!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2018 o 11:07

      Dzięki :)

      Odpowiedz
  23. Aine pisze:
    6 stycznia 2018 o 12:13

    W pierwszej chwili przeczytałam Upiór w tytule :D
    Gratulacje! 7 lat – czas do szkoły ;-)
    Cieszę się, że ten upór jednak jest, bo zaglądam zawsze jak napiszesz. I konto na Instagramie regularnie odwiedzam – wbrew pozorom jest tam nas – takich spontanicznie wrzucających fotki – całe mnóstwo.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2018 o 16:37

      Dziękuję :) Upór uporem, ale hosting opłacony, to nie może się marnować :P Wiem, że jest mnóstwo spontanicznych instagramowiczów, ale jednak to ci przestylizowani narzucają ton i robią wrażenie, że musi być wszystkiego dużo :P

      Odpowiedz
      1. Aine pisze:
        7 stycznia 2018 o 11:27

        To trzeba przestać obserwować tych przestylizowanych ;-)
        Takich minimalistycznych, biało, światło, 2 przedmioty, też trochę jest – czasem chętnie zerkam. Światełka, świeczuszki też bywają miłe dla oka. Każdy znajdzie coś dla siebie :)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          7 stycznia 2018 o 11:29

          Ja ich w ogole nie zaczynam obserwować, to już wolę minimalistów. Poza tym zamierzam wylansować własny tag: #książkanaprzypadkowymtle :D Do końca roku IG będzie mój :D

          Odpowiedz
  24. buksy pisze:
    6 stycznia 2018 o 23:42

    happy Birthday i Happy readingu na przyszłość ;) A co do Beksinskiego zgadzam się w stu procentach, to jedna z lepiej napisanych biografii zeszłego roku, a może i najlepsza,z tych które wpadły mi w ręce. Proust ma te zaletę ze można go, a nawet trzeba, czytać bardzo powoli. A co do Instagrama to cóż, tam szybko można znaleźć sporo ciekawych tytułów, choć z reguły nie wśród światełek i świeczek ;)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 stycznia 2018 o 00:00

      Dziękuję, dziękuję. Co do Beksińskiego pełna zgoda, do Prousta też, nie tracę nadziei, że do niego wrócę :) Co do IG, to czasem mam wrażenie, że im więcej pierdołków na fotkach, tym dzieło mniej warte takiej oprawy, ale to na pewno zawiść przeze mnie przemawia :P

      Odpowiedz
  25. Peek-a-boo pisze:
    7 stycznia 2018 o 00:20

    To nie zawisc tylko rozsadek i doświadczenie ?

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 stycznia 2018 o 00:25

      Skoro tak mówisz :D

      Odpowiedz
  26. Matka Polka Czytająca pisze:
    8 stycznia 2018 o 09:07

    7 – ładna cyferka, szczęście ponoć przynosząca, więc tego życzę, a przy okazji wielu czytelniczych zaskoczeń i ja najmniej rozczarowań :) Serdeczności!

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      8 stycznia 2018 o 09:17

      Dzięki. Szczęście się przyda :)

      Odpowiedz
  27. Pożeracz pisze:
    8 stycznia 2018 o 17:34

    Przybywam na imprezę nieco spóźniony, ale życzenia mam szczere i życzę by lat było 77, zaległości mało, a serduszek na Instagramie tysiące i bez całego kufra ozdób i specjalnego oświetlenia.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      8 stycznia 2018 o 19:16

      Serdecznie dziękuję za tak bujne życzenia :)

      Odpowiedz
  28. Agnes pisze:
    24 stycznia 2018 o 01:34

    Najbardziej spóźniona jestem ja. Ale za to głosowałam dzielnie! Najlepszego, Piotrze. Lektur takich życzę, żeby skarpetki spadały podczas czytania. I oby Ci się chciało o nich pisać.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      24 stycznia 2018 o 08:10

      Bardzo dziękuję. I za życzenia, i za głosy. A co do lektur, to postaram sobie wybierać jak najlepsze :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT