Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Biuro książek zagubionych

Posted on 2 lutego 202122 lutego 2021 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Znacie to nieprzyjemne uczucie, gdy próbujecie przypomnieć sobie tytuł i autora książki czytanej dawno temu, a w głowie macie tylko kolor okładki i jakiś strzęp fabuły? Wysilacie pamięć, przeglądacie półki i nic… Wtedy warto sięgnąć do pamięci zbiorowej internautów na portalach, forach czy blogach. Zupełnie niespodziewanie dla mnie bardzo wiele takich pytań pada pod listą powieści młodzieżowych z czasów PRL-u. Odpowiadam w miarę możliwości, wiele zagadek rozwiązali też komentatorzy, ale część pytań wciąż wisi bez odpowiedzi, czasami nawet od dawna. I dlatego uruchamiam biuro książek zagubionych. Przeczytajcie cytaty z komentarzy – może akurat pamiętacie, o jaką książkę chodzi?

  1. Czytałem 30 lat temu książkę o Jacku, który spadł w fotelu z samolotu w dżunglę do Indian, którzy mówili do niego »Jaszek« (a może tylko dziewczyna Indianka?) i przez pewien czas z nimi mieszkał, zanim jakiś podróżnik go znalazł. Oprócz tego była w treści też mowa o robieniu butów z kauczuku. (Lemiel) [edycja: “W pogoni za purpurowym ptakiem” Henryka Makarskiego]
  2. Fabuła opowiada o dwóch chłopcach – Zbyszku i Zdziśku, którzy bawią na wakacjach u dziadka jednego z nich. W tajemniczych okolicznościach zdobywają plany miejsca, gdzie znajduje się skarb. Miejscem tym okazuje się być studnia nieopodal gospodarstwa dziadka. Kiedy chłopcy opuszczają się do studni i znajdują tunel z planu, zostają zasypani pod ziemią. W sumie wszystko dobrze się kończy, a chłopcy znajdują sztandar wojskowy, z czasów chyba napoleońskich. (Zbyszek) [edit: „Błędowa Góra” Jana Tettera]
  3. Bohaterka dostała książkę Korczaka „Mośki, Jośki i Srule” i woziła ją w wózku dla lalek… Taki fragment pamiętam. Na pewno akcja była w latach 30. dwudziestego wieku. (Lena Pragier) [edit: „Trzy kostki cukru” Wandy Żółkiewskiej]
  4. O chłopcach, chyba braciach krasnoludkach lub mogących się do rozmiaru krasnoludków zmniejszać. Prawdopodobnie mieszkali w lesie, mieli samochód, taki zwykły, tylko pomniejszony. Zmieniać wielkość mogli za pomocą zaklęcia, jego elementem było słowo „żarnowiec”, to zaklęcie miało taką moc, że mogli się pomniejszać na wysokość np. krzaku żarnowca, były tam też inne rośliny o innych wysokościach, ale już nie pamiętam jakie. To była książka polskiego autora… (Mary) [edit” „Korzeniacy” Janiny Wieczerskiej]
  5. Możliwe, że było to tłumaczenie, zupełnie nic nie wiem. Bohater(owie) wpadają tam na trop złodziei parasoli (parasolek), które złodzieje przechowują w wieży kurantowej czy ratuszowej. Na początku myślałem o „Uwaga! Czarny parasol” A. Bahdaja, ale tam chyba ww. motyw nie występuje(?). (Robert) [edit: „Na stromym dachu” Stefana Garczyńskiego]
  6. Bohaterki to Ula i jej kuzynka Mariola. Zagrały w filmie i pojechały z reżyserem do Cannes. Mariola grała główną rolę, ale to epizod z Ulą spodobał się na festiwalu. (Joanna) [edit:  „Zupełnie jak w filmie” Antoniny Wetter]
  7. Historia dziewczynki mieszkającej w Krakowie z rodzicami i siostrą. Ich mieszkanie znajdowało się w jakiejś eleganckiej dzielnicy miasta, natomiast główna bohaterka uwielbiała wymykać się do Krowodrzy, gdzie mieszkała uboga część ich rodziny, chyba jej mamy. Cały urok tej powieści polegał na mieszaniu się tych światów. (Anna) [edit: „Dwie ulice” Olgi Chrobrej]
  8. Główna bohaterka nie może zasnąć, ponieważ po raz pierwszy ma pójść do szkoły. Tam na lekcjach pisze ołówkiem. Po dłuższym czasie dostępuje zaszczytu pisania stalówką. Pamiętam też, że ze ściany w pokoju p. dyrektor „patrzył” Bierut. (Aneta Proch) [edycja: “Coś ci powiem, Stokrotko” Miry Jaworczakowej?]
  9. Powieść dla młodzieży, akcja toczy się gdzieś na Pomorzu (zdaje się, że bohaterowie jeżdżą pekasem do Wejherowa). Główna bohaterka ma naście lat, dwóch młodszych braci, do tego jeździ konno (jej rodzina, zdaje się, hoduje konie), a pobliski las, rezerwat przyrody, ma być wycięty pod budowę osiedla. (Barbara)
  10. Akcja dzieje się w klubie albo żeglarskim, albo motorowodniackim. Chłopaki chodzą do tego klubu i jeden z nich ze ślimaka od maszynki do mięsa zrobił śrubę do modelu ślizgacza. W czasie wakacji płyną na statku(?) do Gdańska i wpływają na mieliznę. Bosman wsiada na ślizgacz i płynie do Warszawy (chyba) po części zapasowe do naprawy. (Krzysiek) [edit: „Wodne wilczęta” Tadeusz Adelt?]
  11. Książka, co prawda zagraniczna, ale dla młodzieży. Akcja rozgrywa się na prowincji, gdzieś w Anglii chyba. Paul jest byłym footbalistą, który z powodu wypadku musiał porzucić sport. Spotyka miejscowych, dziewczynę i chłopaka, hobbystycznie zajmują się zbieraniem minerałów. To wstęp do rozwinięcia zagadki kryminalnej, w której czarne charaktery miały imiona IKE i KIKE(?). (Adam i Paweł) [edit: “Tajemniczy szyfr” Nancy Faulkner]
  12. Bohaterka wspomina swoją młodość. Mieszka tylko z matką, mają mało pieniędzy, ale jak raz w miesiącu matka bierze pensję, kupują mnóstwo ciastek. Ma jeden czarny sweter, który pierze co tydzień i suszy na kaloryferze. Jej koleżanka zakochała się w chłopaku, który lata za córką partyjniaka. Koleżanka mówi „plunę mu w twarz”, bohaterka mówi „pluń”. Pamiętam ten dialog, bo był dość zabawny. Obie w końcu postanawiają popełnić samobójstwo skacząc pod samochód. Kierowca samochodu to jakiś bogacz, który zabiera je do domu, martwiąc się, czy nic im się nie stało. Obecnie bohaterka jest dorosła i jest chyba malarką. Ma romans z żonatym facetem. A gdy ogłoszono stan wojenny zatrudnia się w szkole jako nauczycielka plastyki. (Katarzyna N) [edit: „Skończyło się lato” Janiny Zającówny]
  13. Dawna książka o Danusi – harcerce na obozie w Karkonoszach. Pierwsze miłostki młodzieży (Czytelnik)
  14. Książka dla młodzieży, nie z PRL. Bohaterką jest dziewczyna (pewnie już ma 18 lat, bo jest samodzielna), która dziedziczy kamienicę w Wiedniu. Z lokatorami. Lokatorzy kamienicy to skłócone stare dziadki (albo tylko ich zapamiętałam), dziewczyna remontuje brukowany dziedziniec (wywala bruk i sieje trawę, co budzi wielkie zgorszenie, ale też i radość architekta, na bruk wokół domu miał wiele zamówień), pojawia się wątek miłosny (amant gra na trąbce). Jest też kwestia gotowania makaronu poprzez wrzucenie go do zimnej wody… Autor/ka niemiecka/austriacka. Ktoś kojarzy? Okładka była z twarzą dziewczyny. (AGaGaga) [edycja: „Mały spadek, duże kłopoty” Elisabeth Hofer]
  15. Poszukuję książki o dziewczynce, chyba miała na imię Ania, była na placówce w jakimś chyba arabskim kraju, pamiętam arabski targ, suk, pływanie łodzią ze szklanym dnem i odkrycie skarbu wspólnie z arabskim kolegą. (Kasia) [edit: “Klub Siedmiu” Aleksandra Minkowskiego]
  16. Historia nieśmiałej, licealistki, która przyjeżdża z małej miejscowości do Warszawy (chyba do ciotki), jest trochę zahukana. Poznaje bogatą, przebojową koleżankę z szkoły, pamiętam, że poznają się na plaży na Wisła, gdy bohaterka pije kompot rabarbarowy, a tamta to wyśmiewa. Młoda wpada przez nową koleżankę w nieciekawe towarzystwo, imprezy, narkotyki, zakochują się w tym samym chłopaku, wydaje mi się ze jedna wpada z nim w ciążę. Okładka wydania, które pamiętam, była czerwona z rysunkiem dżinsowych spodni. (OShee) [edit: „Żyje się raz” Doroty Opary-Góreckiej]
  17. Dwutomowa seria o przygodach dwóch dziewcząt. Każda z nich żyła w innej epoce – jedna we współczesności, druga chyba w renesansie? Na sto procent dawniej niż XIX czy XVIII wiek. Spotkały się, gdyż dziewczyna z przeszłości przeniosła się w czasie dzięki przedmiotowi, który dostała po swoim ojcu (wydaje mi się, że było to coś z biżuterii). Obie dziewczyny próbowały rozwikłać zagadkę zaginięcia rzeczonego ojca. Kojarzy mi, się że on przebywał w Wenecji i próbował uciec przed kimś chcącym go dopaść – prawdopodobnie z powodu tego przenoszącego w czasie przedmiotu. Autor polski, raczej mężczyzna, okładki były białe, na drugim tomie był rysunek jednej z dziewcząt (tej z przeszłości), blondynki.

Ta dziewczyna ze współczesności miała na imię Karolina, była chwilowo pod opieką siostry i szwagra. Jej przyjaciółka to była Anka. Dziewczynka z przeszłości to była Helenka. Mieszkała po śmierci rodziców z wujem i jego żoną. Ona pochodziła z XVII wieku, to były czasy krótko po potopie szwedzkim, tam jej wuj walczył. W drugiej części Karolina z siostra i szwagrem przenieśli się w przeszłość do Helenki. (Anna i Marek) [edit: „Eliksir przygód” i „Tajemnica szkatułki” Beaty Ostrowickiej]

  1. Akcja rozgrywa się podczas rejsu statkiem, być może na Capri, narracja (chyba) pierwszoosobowa, bohaterka towarzyszy „na przyczepkę” trójce (także chyba) rodzeństwa – siostrze i dwóm braciom. Jeden z nich nosi imię Seweryn. (Elżbieta T) [edit: być może „Powrót do Santa Cruz” Anny Glińskiej]
  2. Była tam dziewczyna i trzech chłopaków z jednego osiedla. Na początku się przyjaźnili, potem chłopcy rywalizowali o jej względy. Dziewczyna lubiła czytać poezję. Jeden z nich wyjechał. Pamiętam scenę balu w szkole, gdzie wkracza ten trzeci w mundurze marynarki. (Hanna) [edycja:  “Więcej niż przyjaźń” Eugeniusza Iwanickiego]
  3. Dwóch lub trzech chłopców chyba ucieka z domu i ukrywając się pod pokładem barki, płyną niezauważeni przez załogę. (Robert) [edit: „Przygody barkonautów” Stefana Chmielnickiego?]
  4. Głównym bohaterem był chłopiec; szukał jakiejś Józefiny/Filomeny lub kogoś o podobnym imieniu (niezła z niej była ekscentryczka); główny bohater chyba jechał pociągiem; główny bohater spotkał Sfinksa, z którym rozmawiał; mogła to być któraś część książki, bo nie znałam bohaterów, a czytając, miałam wrażenie, że powinnam o nich wiedzieć więcej (Natalia7’a) [edycja: „Mniejszy szuka Dużego” Wiktora Woroszylskiego?]

Mówi Wam coś któryś z opisów? A może sami macie jakąś młodzieżową książkę, którą chcielibyście przeczytać, ale nie pamiętacie zbyt wielu konkretów? Pomóżcie albo poproście o pomoc.

Udostępnij:

  • Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Share on Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Share on Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

156 thoughts on “Biuro książek zagubionych”

  1. tessa pisze:
    2 lutego 2021 o 16:11

    Te ksiazke nr 7 pamietam, mialam i czytalam kilka razy, ale nie pamietam tytulu, za to wiecej szczegolow: dwudziestolecie miedzywojenne, bohaterka miala na imie Ula, jej siostra (starsza i zawsze elegancka) Iza. Rodzina taty to krakowskie mieszczanswo, on sie wybil, jako (bodajze) architekt, a mama pochodzi wlasnie z biedoty na Kawodrzy, jest tam wesoly wujek alkoholik, duzo mlodszy brat mamy, jest zawsze pieknie wystrojona corka sasiadow, Krysia, ktora za zamknietymi drzwami jest bita za pobrudzenie ubrania, jest surowa sztywna ciotka, siostra taty i tacy tez dziadkowie, pamietam zdanie, ze „jedzenie zwyklej bulki u nich to bylo spozywanie posilku”;)
    Moze sie odblokuje, to napisze, jaki tytul:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 16:17

      Bardzo dziękuję i liczę, że przypomni Ci się tytuł :) Mam wrażenie, że też mogłem to czytać.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. ąę pisze:
      6 lutego 2021 o 01:37

      „Dwie ulice” – Olga Chrobra

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
        7 lutego 2021 o 10:23

        Rewelacja!

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
      2. tessa pisze:
        8 lutego 2021 o 10:26

        Dzieki wielkie, no tak mi te ulice chodzily po glowie, nawet probowalam guglowac, ale nic:)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
      3. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
        13 lutego 2021 o 10:42

        @ąę Czytelniczka, która poszukiwała tej książki, p. Anna, ma problemy z komentowaniem, ale prosiła o przekazanie podziękowań za pomoc.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. ąę pisze:
          13 lutego 2021 o 11:38

          Dziękuję, cieszę się, że mogłam pomóc.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
      4. To przeczytałam pisze:
        15 lutego 2021 o 22:15

        Udało się znaleźć w bibliotece, przeczytałam z przyjemnością, jako że to krakowskie klimaty. Widziałam na allegro i ledwo się powstrzymałam od kupna, niestety mam wrażenie, że w domu nie wcisnę już ani jednej sztuki :(

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
  2. Urszula pisze:
    2 lutego 2021 o 16:39

    Mam wrażenie, że 19. to jedna z moich ukochanych. Eugeniusz Iwanicki „Więcej niż przyjaźń”. Piękna książka

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 16:50

      Bardzo dziękuję, nie słyszałem o tej książce.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Kasia pisze:
      7 lutego 2021 o 12:50

      To na pewno ta. Mam z autografem autora, rodzice znali go osobiście i siłą rzeczy ja też poznałam.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. Ori pisze:
    2 lutego 2021 o 16:49

    Kolejny Twój genialny pomysł! Niestety, nie potrafię pomóc, ale może sama załapię się na pomoc. Autor węgierski, bohater około 14-letni, chyba Lajos, rozpieszczony chłopak z Budapesztu, zostaje wysłany na wakacje na głęboką wieś do wuja. Tam pod opieką starego rybaka przeżywa fascynujące przygody z bujną węgierską przyrodą w tle. W tytule chyba nazwa jeziora. Może ktoś czytał?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 16:57

      Dzięki :) Mam nadzieję, że ktoś rozpozna książkę, bo brzmi interesująco :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. ąę pisze:
      8 lutego 2021 o 19:47

      „Kolcogród” – István Fekete?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Ori pisze:
        11 lutego 2021 o 21:44

        Tak, tak, Kolcogród, dziekuję!

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
      2. Joanna Pamięta pisze:
        26 maja 2021 o 08:21

        Tak :-)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
    3. Joanna Pamięta pisze:
      26 maja 2021 o 08:20

      Kolcogród autor Istvan Fekete, wspaniałą książka

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. Agnesto pisze:
    2 lutego 2021 o 17:36

    Nr 7 – skojarzyło mi się z „Drugą bramą” Haliny Górskiej, ale nie pamiętam ani imion, ani szczegółów, tyle, że dziewczynki i światy biednych i bogatych….I smutne wrażenia z lektury w dzieciństwie.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 17:40

      Dzięki. Tyle że Druga brama rozgrywa się w Warszawie

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Emberiza citrinella pisze:
        4 lutego 2021 o 11:21

        Tak, to nie „Druga brama”, najważniejsza powieść dla młodzieży mojego życia, ale brzmi tak podobnie, że też koniecznie chciałabym się dowiedzieć, co to takiego!
        Margiela

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
  5. Agnesto pisze:
    2 lutego 2021 o 17:43

    8. Może to „Coś ci powiem, Stokrotko” Miry Jaworczakowej ( o dziewczynce, która miała iść do pierwszej klasy, co prawda portretu Bieruta nie pamiętam, ale niewykluczone)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 17:48

      Pasowałoby, faktycznie. Ciekawe, czy rzeczywiście jest tam mowa o Bierucie :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  6. Lola pisze:
    2 lutego 2021 o 18:13

    1 „w pogoni za purpurowym ptakiem” Henryk Makarski

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 18:19

      O rany, w życiu tego nie widziałem. Wielkie dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Lola pisze:
        3 lutego 2021 o 15:41

        Czytałam jako nastolatka i jeszcze pamiętam jak wyglądała okładka!
        Również szukam książki. Pożyczyłam ją od kogoś i nie miała okładki wiec nie mam bladego pojęcia jaki był tytuł i kto ją napisał. Działa się nad morzem, bodajże w Jastarni, w domu który wynajmowała kobieta samotnie wychowująca syna. Opowiadała o przygodach rodzeństwa dwóch starszych chłopców (najstarszy miał na imię Michał), jeden mały (Adaś?) i dziewczynki – narratorki. Ich głównym problemem były starcia z kuracjuszką pobliskiego domu wczasowego – nazywali ją „Cozadzieci” a pod koniec z pomocą swojego psa przestraszyli tak, że zemdlała. Byli przekonani, że nie żyje więc uciekli. Pamiętam, że ich kolega miał na imię Jarek i miał atak wyrostka robaczkowego. Dzięki niemu byłam nastoletnią ekspertką od „dlaczego boli mnie brzuch i czy to nie wyrostek?!” :D

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          3 lutego 2021 o 15:49

          A to nie aby Kosmohikanie Ewy Lach?

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Lola pisze:
            4 lutego 2021 o 06:13

            Dziękuję, to to!

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
          2. To przeczytałam pisze:
            6 lutego 2021 o 09:18

            Coś podobnego! Kosmohikanie to jedna z książek mojego dzieciństwa, ale w ogóle nie pamiętałam, że to nad morzem, ba! nic nie pamiętałam… No dobra, kilka dekad upłynęło :)
            Zaraz sobie sprawdzę, czy się u mnie zachowała ta książka, coś autorstwa Ewy Lach mam na pewno, ale czy to?

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. To przeczytałam pisze:
              6 lutego 2021 o 09:33

              Cholibka, okazuje się, że mam „Klub Kosmohikanów”, książkę późniejszą o 10 lat. A już się napaliłam, że zaraz będę czytać :(
              Na szczęście są w bibliotece, choć oczywiście późniejsze wydania.

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
              1. Kasia pisze:
                10 lutego 2021 o 20:26

                Jest jeszcze trzecia część, „Przygrywka”.

                Wczytywanie…
                Odpowiedz
                1. To przeczytałam pisze:
                  15 lutego 2021 o 22:10

                  No to super, bo „Przygrywkę” mam (a nie wiedziałam, że to trzecia część), a „Kosmohikanów” pożyczyłam i zaraz, jak tylko się odkleję od laptopa, zacznę czytać :)

                  W domu jeszcze jest „Zemsta rodu Sawanów” i „Imieniny babci Józefiny”, ale czy z tymi samymi bohaterami, nie wiem.

                  Wczytywanie…
                2. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  15 lutego 2021 o 22:12

                  Nie, Sawanowie to inna rodzina, dużo ciekawsza, moim zdaniem.

                  Wczytywanie…
                3. To przeczytałam pisze:
                  16 lutego 2021 o 19:36

                  To tym lepiej, bo mnie coś Kosmohikanie mało zachwycają :)

                  Wczytywanie…
  7. Kasia pisze:
    2 lutego 2021 o 18:41

    Nr 14 – „Mały spadek, duże kłopoty” Elisabeth Hofer. W 1988 dostałam ją na zakończenie 8 klasy i do tej pory stoi u mnie na półce :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 18:43

      Super, wielkie dzięki, bo też to chętnie przeczytam :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. AgaGaga pisze:
      3 lutego 2021 o 09:54

      Boże, dziękuję, dziękuję :-) już kupuję na wiadomej platformie na A :-)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  8. karolina417 pisze:
    2 lutego 2021 o 19:14

    A może ktoś kojarzy tytuł polskiej powieści z lat 80-tych o dziewczynie, która zaprzyjaźnia się przypadkowo z córką polskiego archeologa prowadzącego wykopaliska w Peru? Później okazuje się, że to jej ojciec – tak, wiem, robi się z tego telenowela latynoska, ale staram się przypomnieć sobie tytuł i nie mogę. Będę bardzo wdzięczna za pomoc!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Irena pisze:
      2 lutego 2021 o 20:29

      Dziewczyna z Wyspy Słońca, autorka – Monika Warneńska.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. karolina417 pisze:
        2 lutego 2021 o 22:36

        Bardzo dziękuję!

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
  9. Galene pisze:
    2 lutego 2021 o 19:26

    Świetny pomysł. :) Nie umiem niestety pomóc. Tylko numer 5 mi się mglisto kojarzy. Sama poszukuję książki, której akcja dzieje się latem 1939 roku. Dzieciom udaje się odkryć niemieckiego szpiega. Może ktoś kojarzy?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 20:09

      Jarek i Marek na tropie szpiega Leżeńskiego?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Galene pisze:
        2 lutego 2021 o 20:50

        Dziękuję. Może rzeczywiście to jest ta książka. Opis na LC troszkę się nie zgadza, bo nie pamiętam, żeby dzieciaki przeżywały „wiele ciekawych, choć często niebezpiecznych przygód w drodze powrotnej do Warszawy podczas największej wojennej zawieruchy”. Książka w mojej pamięci kończyła się z wybuchem wojny i jeszcze była tam jakaś dziewczynka. Sprawdzę.:)
        Przypomniał mi się tytuł numeru 5. To może być „Na stromym dachu” Stefana Garczyńskiego.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          2 lutego 2021 o 20:51

          Tego są cztery tomy: J i M na tropie szpiega, a potem J i M bronią Warszawy, albo odwrotnie i jeszcze dwa, ale okupacyjno-wojenne.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
            2 lutego 2021 o 20:52

            A ten Garczyński ma superową okladkę, i z parasolami. Dzięki :)

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
    2. Hallgerd pisze:
      3 lutego 2021 o 10:57

      Kojarzę podobną książkę, lato 1939 rok i dzieci, które bawią się w przygotowania do wojny. Nie jestem pewna szpiega, chociaż wydaje mi się, że był (ale mogę to mylić z inną książką). Ta, której tytuł pamiętam to „Na niby i naprawdę” Zofii Lorenz.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Galene pisze:
        3 lutego 2021 o 14:59

        O, dziękuję. Leżeński wydaje się bardziej prawdopodobny, ale ta też jest warta sprawdzenia. :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
    3. Agnieszka_azj pisze:
      3 lutego 2021 o 16:43

      W kwestii „Sama poszukuję książki, której akcja dzieje się latem 1939 roku. Dzieciom udaje się odkryć niemieckiego szpiega. Może ktoś kojarzy?” może to być „Na niby i naprawdę” Zofii Lorentz – lato 1939, dwór, a we dworze dzieci – częściowo domownicy, częściowo goście plus jeszcze maja towarzystwo dzieci wiejskich. Buduja m.in. fort, a szpiegiem okazuje się szwajcarska bona. Książka ma dwie części – pierwsza to „na niby” czyli lato i zabawa w wojne, a druga „naprawde” czyli wrzesień 1939

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Galene pisze:
        3 lutego 2021 o 23:07

        Czy te części wyszły osobno? Bo mam wrażenie, że jeśli ewentualnie to czytałam, to tylko pierwszą część. W każdym razie dziękuję. :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. Agnieszka_azj pisze:
          3 lutego 2021 o 23:52

          Nie wydaje mi się. Ja miałam wydanie w jednym tomie i takie teraz odkupiłam sobie na Allegro. Nigdy się nie spotkałam z inną wersją.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  10. Anna Nawrot pisze:
    2 lutego 2021 o 21:14

    17 – Beata Ostrowicka „Eliksir przygód” i „Tajemnica szkatułki”

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 21:18

      Dzięki :) To całkiem nowe książki, jak widzę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  11. Agnesto pisze:
    2 lutego 2021 o 21:55

    Za mną „chodzi” od lat taka książka z dzieciństwa, wydana w latach 80/90 (?), raczej ówczesna nowość, której nijak nie mogę rozszyfrować. Bohaterami było dwoje dzieci ( chyba rodzeństwo) i one pod nieobecność rodziców czy innych dorosłych rozmawiały z postaciami z obrazów, reprodukcji dzieł malarskich, przenosiły się do miejsc przedstawionych na tych obrazach. Na pewno spotkały się z tancerkami z obrazu Edgara Degasa. Chyba też ten obraz był na okładce, ale to może tylko mi się wydawać.
    Nie wiem też, czy to w tej samej książce, czy innej ( ale czytanej jakoś mniej więcej w tym samym czasie co tamta) była ożywiona maszynka do mięsa Merkana, którą dzieci podróżowały.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 lutego 2021 o 21:59

      Jakbyś nie napisała „dzieci”, tobym powiedział, że to Tytus, Romek i A’Tomek, księga o uczłowieczaniu przez sztukę i przygody w mielolocie :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Agnesto pisze:
        2 lutego 2021 o 22:16

        Nieee, to była proza, tego bym z Tytusami nie pomyliła. Swoją drogą kupiłam sobie ostatnio kilka ksiąg, tak z sentymentu.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          2 lutego 2021 o 22:18

          Tytus wiecznie żywy, a podróżami maszynką do mięsa jestem zaintrygowany.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            7 lutego 2021 o 05:35

            Na fali sentymentu zainwestowałem w skrzynkę z 25 zeszytami :) Niestety smutna wiadomość na temat twórcy jak zwykle wpłynęła na ceny jego twórczości :(

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
          2. Agnesto pisze:
            20 lutego 2021 o 19:04

            Udało się! Przekopałam chyba cały internet i po okładce znalazłam tę książkę o maszynce do mięsa, a jest to:”Całkiem inny świat” Edward Mielniczek.
            Nawet ją sobie zamówiłam w antykwariacie.

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              20 lutego 2021 o 19:05

              Gratuluję wytrwałości :)

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
  12. Gosia pisze:
    3 lutego 2021 o 09:21

    Antonina Wetter Zupełnie jak w filmie

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  13. Gosia pisze:
    3 lutego 2021 o 09:22

    6. Antonina Wetter Zupełnie jak w filmie

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      3 lutego 2021 o 09:23

      Świetnie, wielkie dzięki!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  14. AgaGaga pisze:
    3 lutego 2021 o 10:36

    Kurczę, zdawało mi się, że dużo czytałam w dzieciństwie i młodzieńczości, ale nic mi nie dzwoni… Chyba brałam lektury z innych półek niż Wy :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      3 lutego 2021 o 10:38

      Z tych odgadniętych propozycji nic nie mówią ani autorzy, ani tytuły, więc nie jesteś sama :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  15. Agnieszka_azj pisze:
    3 lutego 2021 o 16:47

    20 to mogą być „Przygody barkonautów” Stefana Chmielnickiego – chłopców było dwóch, a barka płynęła Odrą

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      3 lutego 2021 o 18:09

      Dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  16. Kasia pisze:
    3 lutego 2021 o 18:29

    Nr 11 – „Tajemniczy szyfr” Nancy Faulkner

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      3 lutego 2021 o 18:31

      Wielkie dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  17. Bazyl pisze:
    5 lutego 2021 o 13:58

    Miałem tu przyjść w weekend i się przyjrzeć, ale widzę, że przy takim zaangażowaniu czytelników, to nie będzie już czego tropić :D Zostawiam więc na razie czytanie i przyjdę jutro na spokojnie. Z drugiej strony zapominam obecnie czytane książki po jakimś miesiącu, więc … Choć to może już ten wiek, że lepiej się pamięta dzieciństwo niż wczorajszy obiad :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 lutego 2021 o 14:23

      przyjdź, przyjdź, jeszcze połowa nieodgadnięta jest. A z dzieciństwa może Ci się coś przypomni :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        5 lutego 2021 o 14:32

        Widzę, że masz więcej wiary ode mnie. Poczytam i poszperam. Jeśli już nie w pustej makówce, to może w necie :D

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 lutego 2021 o 14:32

          Net przeczesałem, ale może lepiej umiesz w gugla :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            7 lutego 2021 o 05:39

            Na Googla nie miałem czasu, ale za to przyjrzałem się odgadniętym tytułom i już widzę, że ciężko byłoby pomóc, bo oprócz Woroszylskiego, terra incognita :)
            Sam pomysł za to przekozacki i być może stanie się kopalnią pomysłów gdy człowieka najdzie na ramotkę :D

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              7 lutego 2021 o 10:23

              Ja już sobie parę tytułów zapisałem do późniejszego użytku :)

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
    2. To przeczytałam pisze:
      6 lutego 2021 o 09:49

      Bazyl, Ty to jesteś normalnie jakaś bratnia dusza, bo ja też tak mam z tym zapominaniem. Czasem sobie zadaję pytanie, PO CO ja czytam, skoro nic nie pamiętam. Ale odpowiedź na nie jest szybką piłką – bo lubię :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
        6 lutego 2021 o 10:12

        Ja też od razu zapominam, ale dzięki temu mogę czytać ulubione książki ciągle od nowa :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. To przeczytałam pisze:
          6 lutego 2021 o 11:23

          Co dotyczy również kryminałów :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
            6 lutego 2021 o 11:26

            Przy kryminałach to jest najfajniejsze :) Ile razy czytałem tę samą Agatę, nie mając pojęcia, kto zabił :)

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. Bazyl pisze:
              7 lutego 2021 o 05:43

              No to lecimy dalej. Czasem jak czytałem Młodszemu coś czym sam nie byłem zainteresowany, to odpływałem myślą i robiłem to na automacie. Żeby nie było, czytanie odbywało się z intonacją, wykrzyknikami i resztą szykanów, ale o treści porozmawiać bym nie mógł :P

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
              1. To przeczytałam pisze:
                7 lutego 2021 o 08:48

                Ha! To ja tak mam w ogóle z tekstami czytanymi na głos! Jak uruchamiam jednocześnie wzrok i mowę, nie ma już miejsca na mózg :)

                Wczytywanie…
                Odpowiedz
            2. Ori pisze:
              11 lutego 2021 o 21:48

              A już się martwiłam, że tylko ja tak mam…

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
  18. ąę pisze:
    5 lutego 2021 o 23:40

    2. „Błędowa Góra” – Jan Tetter

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  19. ąę pisze:
    6 lutego 2021 o 01:22

    3.Prawdopodobnie „Trzy kostki cukru” – Wanda Żółkiewska
    4. „Korzeniacy czyli Jesień wsamrazków” – Janina Wieczerska

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 lutego 2021 o 10:13

      O rany, jak super. Wielkie dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  20. To przeczytałam pisze:
    6 lutego 2021 o 09:38

    A ja mam pytanie w odwrotną stronę, bo chciałabym się dowiedzieć, czy ktoś pewną książkę ma w takiej estymie, jak ja od niepamiętnych czasów :)
    Czyli – zgadnijcie tytuł, który ja znam!

    Jest to opowieść z życia nieco zwariowanej rodzinki, tata jest łacinnikiem i dręczy dzieci wyjątkami, a dziadek… hm, dziadek to już kompletny aparat, skonstruował pojazd, który zawsze wzbudza sensację (jeśli uda mu się nim wyjechać na ulicę). Dzieci uwielbiają przebywać u dziadków, zwłaszcza że wiąże się to z pewną bajkową historią…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  21. ąę pisze:
    6 lutego 2021 o 13:00

    Nr 10. Chyba „Wodne wilczęta” – Tadeusz Adelt

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 lutego 2021 o 15:39

      Bomba, dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  22. K8 pisze:
    6 lutego 2021 o 17:29

    Dzień dobry, dzięki tej akcji „przypomniałam” sobie „Zupełnie jak w filmie”. Wielkie dzięki. Sen z powiek spędza mi przypomnienie sobie książki z jednego z demoludów. Jeżeli ktoś skojarzy będę bardzo wdzięczna. Dziewczynka z biednej rodziny, pomaga bezrobotnym rodzicom i roznosi gazety. W nowej szkole poznaje koleżankę, której rodzice są zamożni. Na urodzinach tejże koleżanki główna bohaterka wpada do płytkiego basenu i niszczy nowe ubranie, które zdobyła jako nagrodę za złapanie złodziei w sklepie odzieżowym.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Promyk pisze:
      8 lutego 2021 o 19:10

      „Sara z Vaastamaki w mieście”. Miałam ją!)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
        8 lutego 2021 o 19:12

        O, wygląda nieźle, chociaż to nie z demoludów :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
      2. K8 pisze:
        8 lutego 2021 o 22:37

        Dziękuję Promyku! Widzę, że to jednak nie demolud był. Męczyło mnie 10 lat, jeszcze raz dzięki za wybawienie.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
  23. Agnes Dowolnik pisze:
    7 lutego 2021 o 01:13

    Świetny wątek, ale nic nie kojarzę :)
    Mam za to książkę do zgadnięcia, ale zupełnie inny gatunek, to nie wrzucam. ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 lutego 2021 o 10:25

      Nie krępuj się, może ktoś skojarzy :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Agnes Dowolnik pisze:
        11 lutego 2021 o 12:13

        S-f z bogami greckimi, którzy tak naprawdę byli ludźmi zesłanymi za karę w przeszłość, a ich „moce” to była po prostu znana nam technika. Polskie, dawne.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          11 lutego 2021 o 12:14

          Andrzej nie zna? :D

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Agnes Dowolnik pisze:
            25 lutego 2021 o 23:14

            Zapomniałam go spytać :P

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
  24. Kasia pisze:
    7 lutego 2021 o 12:34

    A numer 15? Nikomu się nie kojarzy?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Kasia pisze:
      8 lutego 2021 o 14:40

      Jeszcze dodam, że to mogą być opowiadania i podana treść dotyczy po prostu jednego z nich.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. ąę pisze:
        16 lutego 2021 o 21:21

        Może „Klub Siedmiu” Aleksandra Minkowskiego?

        PRZYGODA SZÓSTA: „Beata, jedyna dziewczynka w Klubie, była w El Ahram nad Morzem Czerwonym, dokąd pojechała wraz z matką w odwiedziny do ojca-inżyniera, pracującego przy budowie tamy. Zaprzyjaźniła się tam z małym Arabem, który pokazał jej stary grobowiec arabskich władców. W czasie zwiedzania zatrzasnęło się ukryte wśród skał wejście i dzieci przeżyły chwile wielkiego strachu, zanim udało im się wyswobodzić z pułapki.”

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. Kasia pisze:
          17 lutego 2021 o 08:32

          To jakiś cud! Dzisiaj mi się to śniło, a tu rano mam odpowiedź. Tak, to na pewno ta!!! Dziękuję baaardzo i zaraz kupuję, żeby odświeżyć wspomnienia! Pozdrawiam gorąco

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  25. Kasia pisze:
    7 lutego 2021 o 12:52

    Jeszcze dorzucę pytanie: węgierska książka, 2 nastoletnie siostry, piękna Agi i mniej piękna, ale charakterna Judit. Niestety nie pamiętam dokładnie treści.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 lutego 2021 o 12:55

      Może to „Czy można mnie pokochać” Judith Szabo?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Ori pisze:
        13 lutego 2021 o 19:57

        Tak, to chyba ta książka. Brzydka Jutka i piękna Agi (lub Aga), a na końcu ta brzydka okazuje się wcale nie taka brzydka, jakieś optymistyczne zakończenie tam było, w każdym razie, w wieku 12 lat byłam tą ksiązką zachwycona;-)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. Kasia pisze:
          13 lutego 2021 o 20:05

          Na pewno ta, przeczytałam opis na stronie Lubimy czytać. Książka już kupiona i niebawem ją sobie odświeżę :) Jeszcze raz dzięki za pomoc!

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
    2. tessa pisze:
      8 lutego 2021 o 18:41

      A propos wegierskich, ja pamietam jedna ksiazke, ktora dziala sie na jakims obozie (chyba nad Balatonem) i chodzilo o konkurencje miedzy dziewczynami a chlopakami w spiewie, chyba do Czarodziejskiego Fletu Mozarta. Narracja byla bardzo nietypowa, bo autor zwracal sie bezposrednio do czytelnikow. Ktos-cos?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. ąę pisze:
        10 lutego 2021 o 19:55

        „Zwycięzca pilnie poszukiwany” – Hárs László

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. tessa pisze:
          12 lutego 2021 o 14:54

          Dzieki, oczywiscie, ze tak:) Widze, ze czytalismy(czytalysmy?) te same ksiazki w dziecinstwie:) Tylko ja mam najwidoczniej slabsza pamiec;)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. ąę pisze:
            12 lutego 2021 o 16:56

            Skorzystałam z wirtualnej pamięci zbiorowej ;) Książki niestety nie czytałam. Pozdrawiam :)

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              13 lutego 2021 o 10:43

              @ąę Proszę pozdrowić wirtualną pamięć zbiorową ode mnie i wszystkich autorów pytań :)

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
              1. ąę pisze:
                13 lutego 2021 o 11:40

                Dziękuję, przekażę ;)

                Wczytywanie…
                Odpowiedz
  26. Kasia pisze:
    7 lutego 2021 o 13:21

    Tak, to ta. Dziękuję bardzo!!!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  27. ąę pisze:
    10 lutego 2021 o 19:57

    12. „Skończyło się lato” – Janina Zającówna

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      10 lutego 2021 o 20:03

      Podziwiam wiedzę, dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. ąę pisze:
        10 lutego 2021 o 20:13

        To tylko dociekliwość ;)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          10 lutego 2021 o 20:15

          Ale imponująca :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
        2. Ori pisze:
          13 lutego 2021 o 20:04

          Niesamowita ąę, a może to w pamięci zbiorowej znajdziesz? Autor (autorka?) polski, chyba zaraz po wojnie, miasto portowe, główna bohaterka ma 9-10 lat, na imię chyba Romana, wychowuje ją ojciec i ciotka, mama nie żyje. Ciotka jest chuda i rozczochrana, jeśli ten szczegół coś wnosi. Mieszkają na jakiejś barce, Strasznie ponury i smutny klimat ma ta książka, ale odkąd Zacofany zainfekował mnie wiele lat temu nostalgią wspomnieniową lektur prastarych, dręczy mnie i ten tytuł.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. ąę pisze:
            15 lutego 2021 o 12:41

            „Siostra z Wisły. Maria Elzelia” – Helena Boguszewska?

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. Ori pisze:
              16 lutego 2021 o 17:49

              Niestety, to chyba nie to.

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
              1. ąę pisze:
                22 lutego 2021 o 11:20

                Wiele szczegółów się zgadza, ale sama wiesz najlepiej, co czytałaś :) Może pamiętasz coś jeszcze?

                Wczytywanie…
                Odpowiedz
                1. Ori pisze:
                  22 lutego 2021 o 22:25

                  Widziałaś gdzieś opis? Prawdopodobnie wiele szczegółów już zapomniałam, pamietam głównie smutną, mroczną atmosferę, przynajmniej tak ją odbierałam. Już pamięć, pamięć nie ta;)

                  Wczytywanie…
                2. ąę pisze:
                  22 lutego 2021 o 23:12

                  Prezentowana książka to rezultat zainteresowania pisarki życiem „wodniaków”. Akcja utworu rozgrywa się tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Główną bohaterką jest 12-letnia dziewczynka, która utraciła rodziców. Jest samotna, zagubiona pośród spraw dorosłych, spragniona odrobiny serca. Dopiero dom Szpradów na pływającej berlince staje się dla niej prawdziwym domem. Przyjaźń z córką wodniaka rozjaśnia jej smutne życie, na krótko jednak, gdyż musi wracać na swe ponure przedmieście.

                  Bohaterką Siostry z Wisły oraz Marii Elzelii jest dziewczynka – półsierota, Romana Lewandowska , która po wojnie utraciła swój dom rodzinny. Lekkomyślny ojciec włóczy się tu i tam, podrzucając dziecko obcym ludziom.

                  Wczytywanie…
                3. Ori pisze:
                  28 lutego 2021 o 15:30

                  Tak! Jesteś genialna, dziękuję!

                  Wczytywanie…
  28. jozefina8 pisze:
    21 lutego 2021 o 21:49

    Ależ uczta! Uwielbiam stare, zapomniane książki dla dzieci. Na podgląd „Trzech kostek cukru” zapraszam do mnie: https://mojeksiazeczki.video.blog/2017/04/17/trzy-kostki-cukru
    A ja tym czasem robię listę…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 lutego 2021 o 21:52

      A dzięki wielkie, zaraz popatrzę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  29. Inverso pisze:
    22 lutego 2021 o 08:31

    Naprawdę bardzo udany pomysł na wpis! Nierzadko zdarza się, że tytuł książki jest na końcu języka, a jednak za nic nie udaje się przypomnieć, kto napisał daną powieść lub jak się nazywała. Super, że udało się też w sporej mierze “odnaleźć” zagubione perełki, dzięki wsparciu komentarzy :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      22 lutego 2021 o 08:44

      Nie spodziewałem się takiego odzewu :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  30. Kasia pisze:
    22 lutego 2021 o 08:35

    Kochani, w jednym tygodniu odnalazłam 4 tytuły, które dręczyły mnie lata całe… Dwa tutaj, dwa pozostałe samodzielnie. Trzy już przeczytane, na czwartą książkę czekam. Co za emocje. Jeszcze raz dziękuję za pomoc i wspaniały wątek.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      22 lutego 2021 o 08:44

      Bardzo się cieszę, że wpis się przydał i gratuluję znalezisk :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  31. Qbuś pożera książki pisze:
    22 lutego 2021 o 10:20

    Jestem tu mocno po czasie i z niczym nie pomogę, ale zostawię choć to: świetny pomysł!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      22 lutego 2021 o 10:23

      Wielkie dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  32. ąę pisze:
    22 lutego 2021 o 10:59

    18. Chyba „Powrót do Santa Cruz” – Anna Glińska

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      22 lutego 2021 o 11:07

      Dzięki.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  33. Aleksandra K. pisze:
    5 marca 2021 o 17:34

    Zajrzałam tu pierwszy raz i przeżyłam szok dwa razy. Pierwszy szok to pomysł na odnalezienie dawnych, ledwo pamiętanych książek-rewelacja. A drugi to ten, że myślałam, iż dużo czytałam, czytam i czytać będę… Połowy z tych książek nie znam. Jednak prawdą jest, że „wiem, że nic nie wiem”. I mam takie nieśmiałe pytanie: będzie kiedyś opcja pytania o nieco mniej młodzieżowe tytuły? Nawet jeśli nie , to i tak jestem zachwycona i pozdrawiam.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 marca 2021 o 17:38

      Tak szczerze, to ja też jestem w szoku, bo właściwie nic z tych odnalezionych nie znałem :) Pytania o młodzieżówki zbierały się pod spisem powieści z czasów PRL-u, nie wiem, gdzie mogłyby się zbierać pytania o inne tytuły – może proszę zapytać tutaj, nie widzę przeszkód :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  34. AgaGaga pisze:
    13 kwietnia 2021 o 21:11

    A ja chciałam właśnie wam zapodać kolejną zagadkę, ale udało mi się samej namierzyć za pomocą gugla, który mi pokazał odpowiednią opinię w lubimy czytać.
    Jak miałam ze 12 lat, to trafiłam na powieść o życiu w kołchozie w ZSRR. Taka dla młodzieży, była tam pozytywna główna bohaterka, której imienia nie pomnę, kołchozowy amant Ilja (się mi zdaje, że wszystkie się w nim kochały), którego serce ta główna bohaterka oczywiście podbiła, a do tego jakaś Anfisa, ktora chyba była kołchozową latawicą. A poza tym codzienność bardzo przaśna, hotel robotniczy, walonki i pewnie pluskwy w sienniku.
    Borys Biedny „Dziewczęta „. Chciałabym napisać, że polecam, ale się bojam :-)) bo już nie mam 12 lat. Może sami zaryzykujecie. Ja zaraz idę szukać tego dziełka po antykwariatach.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      13 kwietnia 2021 o 21:12

      Amant mało kuszący, ale te walonki, hmm :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Joanna Pamięta pisze:
      26 maja 2021 o 09:50

      Czytałam i mam ją, zabawna książka, często do niej wracam, poprawia mi humor

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  35. AgaGaga pisze:
    13 kwietnia 2021 o 21:16

    Jeszcze zakladowa stołówka mi chodzi po głowie, ciekawe czym ich tam żywili… muszę to przeczytać

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      13 kwietnia 2021 o 21:17

      No to stołówką mnie zachęciłaś nawet bardziej niż walonkami :) Swoją drogą, mógłby ktoś kiedyś zrobić przegląd stołówek w literaturze.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  36. czynnikpsi pisze:
    30 kwietnia 2021 o 15:59

    Dzień Dobry. Na bloga trafiłam dzięki wujkowi google. Szukałam właśnie książki przeczytanej około czterdziestu lat temu. Była to książka z biblioteki, gatunek opowiadania lub bajki grozy, trochę taki gotyk. Nie wiem czemu mam skojarzenie z czarnymi lub niebieskimi różami oraz pustkowie, uroczysko. Okładka na bank była twarda. I miała ilustracje trochę takie dziwne jak Paula Delarue Król Kruków Stasysa Eidrigeviciusa lub innego ilustratora Józefa Wilkonia. Czy ktoś pamięta taką pozycję? Z góry dziękuję za informacje.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  37. Pingback: Słupek przy słupku, edycja 2021 – Zacofany w lekturze
  38. AgaGaga pisze:
    20 czerwca 2022 o 11:47

    A czy ktoś z Was kojarzy powieść dla młodzieży (z lat 60-tych, jak sądzę), było w niej jakieś rodzeństwo i ich koledzy. jedyne co zapamiętałam, to sformułowanie (być może tytuł rozdziału): Portki (dla) wajdeloty. Albo gatki, nie portki. Polski autor (jak sądzę).
    Help!!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      20 czerwca 2022 o 12:21

      A to nie Fotoplastykon Siesickiej aby?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  39. AgaGaga pisze:
    20 czerwca 2022 o 12:39

    Ooo, tak! Sprawdziłam opisy w internetach i tak! Dziękuję uprzejmie i padam do nóżków :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      20 czerwca 2022 o 13:56

      Do usług :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Mariusz pisze:
        17 sierpnia 2023 o 21:10

        A tę 9-kę ktoś kojarzy. Mieszkałem trochę w Wejherowie – piękne miasteczko.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
  40. Kasia pisze:
    20 czerwca 2022 o 13:14

    Na pewno! Właśnie sama miałam odpowiedzieć.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  41. Pingback: Wakacyjny bazar z różnościami – Zacofany w lekturze
  42. Tomasz pisze:
    17 czerwca 2024 o 13:33

    Witam, poszukuję książki którą czytałem w dzieciństwie(około 40 lat temu) nie pamiętam tytułu ani autora, literatura dla dzieci i młodzieży (wypożyczyłem książkę z biblioteki dziecięcej). Akcja dzieje się w epoce kamiennej, w każdym razie główni bohaterowie mieszkają w jaskini. Dwaj bracia kilku-kilkunastoletni, jeden nosi imię „Kopacz” lub podobne a drugi imię związane z wiewiórką, niestety tylko tyle pamiętam. Pamiętam jeden epizod, kiedy podczas śnieżnej i mroźnej zimy matka chłopców poszła na połów ryb, z braku przynęty posłużyła się wycinkiem skóry ze swojej łydki. Brzmi dość makabrycznie, ale tak zapamiętałem. Byłbym bardzo rad, gdyby Autor bloga bądź ktoś z szanownych czytelników znał tytuł lub autora. Dziękuję i pozdrawiam.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      17 czerwca 2024 o 22:25

      To są „Łowcy mamutów” Eduarda Štorcha. Kopacz miał kolegę Wiewiórczaka i koleżanki Kukułkę i Żabkę.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  43. Tomasz pisze:
    18 czerwca 2024 o 12:10

    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Pozdrawiam

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  44. Ola pisze:
    18 sierpnia 2024 o 09:13

    Szukam książki, głowę bym dała ze ma tytuł „klub pieczonego ziemniaka”, ale takiego nie znajduje mi Google :)

    To były lata po wojnie, początki PRL, wieś. Pamietam takie rzeczy jak sąd koleżenski nad sprawa śmierci klasowego krolika, zbieranie żołędzi w spółdzielni, ze był tam biedny chłopiec który grał na skrzypcach ale te skrzypce mu skradziono czy zniszczono.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  45. AgaGaga pisze:
    4 września 2024 o 14:08

    „Szukam polskiego autora i tytułu książki dla młodzieży, której akcja rozgrywa się w Złotym Stoku”
    szuka briefly20ffd94922, wpisał (a) pytanie w innym miejscu. więc wklejam :-) bo sama się zainteresowałam…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  46. Tomasz pisze:
    3 października 2024 o 15:19

    Witam, nie mogę przypomnieć sobie tytułu książeczki dla dzieci czytanej w dzieciństwie(ponad czterdzieści lat temu), pamiętam że główny bohater miał na imię Piotruś, puszczał w strumieniu leśnym stateczki z papieru, więcej niestety nie pamiętam. Kierowany sentymentem, chciałbym poznać tytuł i zakupić książeczkę. Dziękuję. Pozdrawiam.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  47. Pingback: Biuro książek zagubionych, edycja 2 – Zacofany w lekturze
  48. Izabela Kowalska pisze:
    3 lipca 2025 o 23:04

    Szukam opowiadania lub książki z wczesnej podstawowki. Dzieci nudzą się na podwórku. Znajdują ogłoszenie. Boja się,ale decydują się skorzystać i idą na herbatkę i ciastka. Mieszkanie znajduje się na piętrze. Otwiera im babcia. Okazuje się fajna i częstuje ich ciastkami i herbata. Babcia organizuje im zabawy, np chowanego w lesie. Sama się ukrywa na drzewach i nie mogą jej znaleźć. Niestety nic więcej nie pamiętam, szukam bezskutecznie od lat.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. ąę pisze:
      4 lipca 2025 o 13:21

      Może „Babcia Kluczykowa” Mariana Orłonia?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
1/5
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. 
„Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Zbigniew A. Królicki
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. „Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Zbigniew A. Królicki
1 miesiąc ago
View on Instagram |
2/5
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Iwona Zimnicka
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Iwona Zimnicka
2 miesiące ago
View on Instagram |
3/5
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
4/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 miesiące ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...
 

    %d