Tytuł kolejnej antologii peerelowskich opowiadań dla młodzieży jest wyjątkowo spójny z zawartością. Wszystkie teksty każą ich bohaterom spojrzeć na siebie i innych, by zobaczyć inaczej, zmienić perspektywę, swoje uczucia i plany, zweryfikować postawy życiowe, dokonać lepszego wyboru. Brzmi to dość pompatycznie, ale opowiadania są w większości bezpretensjonalne i różnorodne.
Kategoria: Nowacka Ewa
Przyczajony wilk (Ewa Nowacka, „Ursa z Krainy Urartu”)
Książę Rusa, zwany Ursą, z Urartu jest zakładnikiem na dworze króla asyryjskiego Assurbanipala. Pewnego dnia podczas łowów powozi królewskim rydwanem. Dochodzi do wypadku, a wielki władca zostaje ranny. Kapłani ogłaszają, że demony czyhają na życie Assurbanipala i dla ich zmylenia ktoś musi umrzeć za króla. Naczelny dowódca Nabu-szarra-szur doskonale wie, kogo wybrać na zastępcę…
Nieprzystosowani i pozytywni („W cieniu i w słońcu”, zbiór opowiadań)
Kupiony przez pomyłkę zbiór opowiadań dla młodzieży sprzed ponad czterdziestu lat okazał się nie tylko jedną z najciekawszych tego rodzaju antologii, jakie znam, ale i jedną z najlepszych lektur ubiegłego roku. Przede wszystkim dlatego, że wiele miejsca poświęcono w niej dziewczętom i chłopcom odstającym od wzorca pozytywnej młodych ludzi, którzy dobrze się uczą, a po…
Na przełomie dzieciństwa i dorosłości (Ewa Nowacka, „Słońce w kałuży”)
Jakiś czas temu Ewa Nowacka nie przekonała mnie portretem dojrzewającej nastolatki, borykającej się z pierwszym uczuciem. Przekonała mnie natomiast, choć nie od razu, swoim portretem chłopca w tym samym momencie życia.
Może tak, może nie – raczej nie (Ewa Nowacka, „Może tak, może nie”)
Powstały pewnie setki podobnych książek: nastolatka, jednego dnia jeszcze dziecko, następnego dnia wstaje rano i jest kimś zupełnie innym, kimś, kogo sama nie jest w stanie zrozumieć. Nie wie, co się z nią dzieje, nie wie, czemu obojętny dotąd chłopak zaczyna ją na zmianę fascynować i odstraszać, mówi głupstwa i robi nieprzemyślane gesty, których potem…
Ostatnie lato dzieciństwa (Ewa Nowacka, „Kilka miesięcy, całe życie”)
Gdy byłem w wieku bohatera książki Ewy Nowackiej, to jej powieści współczesne niezbyt mi się podobały. Wydawało mi się, że za dużo cieni kładzie się po kątach, że nawet w słoneczny dzień jakaś czarna chmura czai się za horyzontem. Być może podświadomie reagowałem niechęcią na niełatwe problemy, jakie poruszała, być może uznawałem, że dylematy…