Coś dla wielbicieli „Takich sobie bajeczek” Rudyarda Kiplinga i opowiastek Roalda Dahla. I sposób, by dzieci od najmłodszych lat zaznajamiały się z wyobraźnią i poczuciem humoru Terry’ego Pratchetta. Najstarsze opowiadanie w tym zbiorze powstało w 1966 roku, gdy Pratchett miał 18 lat i pracował dla lokalnego pisma. Na jego łamach też drukował swoje historyjki…
Kategoria: Pratchett Terry
Mokną smętnie na deszczu badyle (Terry Pratchett, „Para w ruch”; Rafał Kosik, „Felix, Net i Nika oraz nadprogramowe historie” i „Bunt maszyn”)
Za oknem mokną w deszczu smętne badyle niegdysiejszych pomidorowych krzaczków. Rozregulowany po zmianie czasu organizm domaga się kolejnej porcji snu, a gnuśny umysł melduje, że właśnie popada w jesienną deprechę i co mu zrobisz? Możemy sobie od rana pośpiewać: albo jednak trochę powalczyć. No to powalczyłem, a rezultaty są takie: Do Ankh-Morpork zupełnie niespodziewanie…
Lektury z fasolowego zagonka, cz. 1
Jak się tak człowiek na serio zabierze za uprawę warzyw, to po robocie i owszem, ma ochotę poczytać coś lekkiego, ale żeby o tych lekturach napisać, to już niekoniecznie. Od pisania wzrok się psuje i plecy garbacieją, więc lepiej dać sobie spokój, internet nie zrobi się przez to uboższy. Nie powiem, przyjemna perspektywa, kusząca i…
Być spryciarzem do szpiku kości (Terry Pratchett, „Spryciarz z Londynu”)
Wiktoriański Londyn w książce Terry’ego Pratchetta dziwnie przypomina Ankh-Morpork. Tyle samo tu brudu, nędzy i występku. Nawet woda w Tamizie bardziej przypomina ciało stałe niż ciecz. To miasto jest naturalnym środowiskiem Dodgera, ulicznika sieroty, który swojemu sprytowi i szybkim nogom zawdzięcza przetrwanie w labiryncie ciasnych uliczek i podwórek, a przede wszystkim miejskich kanałów. Na…
Coś jest nie tak z „Długą Ziemią”… (Terry Pratchett, Stephen Baxter, „Długa Ziemia”)
„Długa Ziemia” to powieść o odwiecznym marzeniu ludzkości: świecie bez nędzy i wojen, świecie, gdzie jest dość jedzenia dla wszystkich i gdzie każdy może znaleźć dla siebie miejsce. To również powieść o tym, że zawsze znajdą się tacy, którzy w imię jakiejś chorej ideologii, maskującej najniższe pobudki, zrobią wszystko, by cudze marzenie zniszczyć.
O co chodzi w byciu czarownicą (Terry Pratchett, „W północ się odzieję”)
W byciu czarownicą wcale nie chodzi o „latanie dookoła na miotłach i takie różne”, jak zdaje się uważać większość ludzi. Czarownica musi robić rzeczy, których inni nie robią, nie chcą albo nie mogą robić. Na przykład obcinać paznokcie u nóg chorej staruszce. A latanie na miotle służy głównie dostaniu się do miejsca, gdzie…

