Irena Kwiatkowska. Wybitna aktorka charakterystyczna, kabaretowa, „kobieta pracująca”, dla której teksty pisali najwięksi, by wymienić Gałczyńskiego i Przyborę. Temat-samograj, wydawałoby się, że nie do zepsucia. Ale tylko wydawałoby się. Bo jak się autor uprze, to położy każdą książkę. A czasem wystarczy po prostu, że za pisanie weźmie się niewłaściwa osoba.
Kategoria: biografia
Artystka wędrowna („Krafftówna w krainie czarów. Barbara Krafftówna w rozmowie z Remigiuszem Grzelą”)
„Ja taki w sobie mam gorąc…” – mówiła pełna temperamentu Honoratka w „Czterech pancernych i psie”. Odtwórczyni tej roli w wywiadzie z Remigiuszem Grzelą przyznaje, że ten gorąc – pragnienie teatru, nowych ról, przeżyć – nie minął jej aż do dziś, siedemdziesiąt lat po scenicznym debiucie. Charakterystyczny głos, energia, pasja grania i życia, pracowitość, no…
Bez satysfakcji (Lesley-Ann Jones, „Freddie Mercury”; Angelika Kuźniak, Ewelina Karpacz-Oboładze, „Czarny anioł”)
Od ćwierć wieku niedoścignionym wzorem biografii muzyków jest dla mnie „Satysfakcja” Daniela Wyszogrodzkiego. Ta opowieść o Rolling Stonesach w idealnych proporcjach przedstawia karierę i muzykę zespołu oraz omawia życie prywatne jego członków, nic nie ukrywając, ale i nie staczając się przy tym w plotkarskie bajoro. Wszystko na bogatym tle przemian społeczno-obyczajowych i napisane barwnym językiem….
„Głosik słaby, ale bardzo nieprzyjemny” (Irena Kika Szaszkiewiczowa, „Podwójne życie Szaszkiewiczowej”)
Kiedy wchodziła do Piwnicy pod Baranami, padało hasło: „Gaście światło, gaście światło, stare próchno będzie świecić”. Piotr Skrzynecki jej występy zapowiadał: „ma głosik słaby, ale bardzo nieprzyjemny”. Była pionierką autostopu w Polsce i bohaterką drukowanego w „Przekroju” pierwszego komiksu, świetnie tańczyła twista. Irena „Kika” Szaszkiewiczowa z domu Jarochowska, rocznik 1917.
Irytacje i fascynacje (Anna Marchewka, „Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg”)
„Ślady nieobecności” były jedną z pierwszych książek, z powodu których od ponad trzech miesięcy utrzymuję się w stanie podwyższonej czytelniczej irytacji. Irytacji wywołanej tym, że trafiam na publikacje potencjalnie fascynujące albo przynajmniej ciekawe, oparte na niezłym pomyśle, lecz zniweczone przez samych autorów niezrozumiałymi decyzjami czy rozwiązaniami i tym samym pozostawiające głęboki niedosyt.
„Pomieszać wam kroki w tańcu” (Steve Sem-Sandberg, „Teresa”)
Terroryzm jest zjawiskiem złożonym i jako taki nie daje się łatwo zdefiniować. Co więcej, jak pokazuje w dwóch znakomitych wstępach do powieści Sema-Sandberga Sławomir Sierakowski, zależnie od własnych przekonań i punktu widzenia można terroryzm oceniać w sposób krańcowo odmienny. Dla jednych terroryzm jest przemocą wymierzoną w legalny porządek, podkopującą fundamenty państwa i społeczeństwa, dla innych…