„Kiedy to się zaczyna?”, pyta bohater opowiadania Marii Dańkowskiej. W jego przypadku chodzi o to, kiedy traci się młodzieńczy idealizm, a zaczyna się dążyć do zdobycia pozycji. W przypadku bohaterów innych opowiadań „tym” jest zrozumienie, że nie docenia się innej osoby, nie dostrzega zainteresowania, nie widzi bezinteresowności, rodzącej się przyjaźni czy pierwszej miłości…
Kategoria: Siesicka Krystyna
Szara jednolitość („Wiele dróg. Wybór opowiadań”)
Wiele mogę wybaczyć peerelowskim młodzieżówkom: drewniany styl, potknięcia fabuły, dydaktyczny smrodek czy mniej lub bardziej subtelne wtręty ideologiczne. Jedno tylko uważam za całkowicie niedopuszczalne: przynudzanie. A opowiadania z antologii „Wiele dróg” zdecydowanie nie należą do ekscytujących.
Lato w „kurniku” (Krystyna Siesicka, „Moja droga Aleksandro”)
Wojna i okupacja nie anulują dojrzewania, wręcz je przyspieszają pod wieloma względami. Nie oznacza to jednak, że młodzi przestają się kłócić z rodzicami o sprzątanie swojego pokoju ani że nie próbują wywalczyć sobie podmiotowości, tak jak Luiza, która w lipcu 1944 roku nawiewa z domu, by zamieszkać, niemal dosłownie, w wiejskim kurniku. Za dziewczyną…
Niesiona przez życie (Krystyna Siesicka, „Agnieszka”)
Rówieśnicy uważają że Agnieszka żyje pod kloszem, trzymana przez rodziców z daleka od przyziemnych spraw, „hodowana jak roślina”. Nadchodzi jednak moment, kiedy dziewczyna musi się skonfrontować nie tylko że światem, lecz także z wartościami wpajanymi jej przez rodziców. Jaki będzie wynik tego starcia?
Nieprzystosowani i pozytywni („W cieniu i w słońcu”, zbiór opowiadań)
Kupiony przez pomyłkę zbiór opowiadań dla młodzieży sprzed ponad czterdziestu lat okazał się nie tylko jedną z najciekawszych tego rodzaju antologii, jakie znam, ale i jedną z najlepszych lektur ubiegłego roku. Przede wszystkim dlatego, że wiele miejsca poświęcono w niej dziewczętom i chłopcom odstającym od wzorca pozytywnej młodych ludzi, którzy dobrze się uczą, a po…
„Program nie bywa monotonny” (Krystyna Siesicka, „Fotoplastykon”)
Łóżko, w którym po wypadku unieruchomiona jest Jana, staje się dla niej punktem obserwacyjnym. Przygląda się z niego życiu własnej rodziny, które dotąd uważała za zwyczajne i nieciekawe. Tymczasem wystarczyło baczniej popatrzeć, porozmawiać z młodszym rodzeństwem i okazało się, że codzienność niesie ze sobą wiele wydarzeń: zabawnych, smutnych, dających do myślenia i pozwalających zweryfikować swoją…

