Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Natalia skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia.
Kategoria: młodzieżowa
Rozedrgana (Janina Zającówna, „Ewa”)
Życie siedemnastolatki jest emocjonalną szarpaniną i bez małżeńskich problemów rodziców, i bez zakochania w koledze z klasy, który wydaje się nie zwracać na Ewę uwagi. Kiedy jednak to wszystko zbiegnie się ze sobą, dostajemy historię, w której trudno się uczuciowo połapać i bohaterce, i czytelnikom.
Bezład uczuć (Georgi Danaiłow, „Z nikim”)
„Z nikim”, odpowiada piętnastoletni Andrzej, gdy na rozprawie rozwodowej rodziców sędzia pyta go, czy chciałby zamieszkać z ojcem, czy z matką. Chłopak próbuje dojść do ładu ze swoimi uczuciami, zrozumieć, dlaczego małżeństwo rodziców się rozpadło, a równocześnie w ramach buntu uczestniczy w szczeniackich wygłupach.
Buty Pawła Mrówki („Kiedy to się zaczyna? Wybór opowiadań”)
„Kiedy to się zaczyna?”, pyta bohater opowiadania Marii Dańkowskiej. W jego przypadku chodzi o to, kiedy traci się młodzieńczy idealizm, a zaczyna się dążyć do zdobycia pozycji. W przypadku bohaterów innych opowiadań „tym” jest zrozumienie, że nie docenia się innej osoby, nie dostrzega zainteresowania, nie widzi bezinteresowności, rodzącej się przyjaźni czy pierwszej miłości…
Zawiedzione nadzieje (Janina Zającówna, „Mój wielki dzień”)
Andrzej ma jedenaście lat i mieszka z matką, ale to on musi być tym dorosłym i odpowiedzialnym. To on dba o dom, ale przede wszystkim dba o matkę: żeby nie piła, nie mieszała wódki z proszkami na uspokojenie, żeby poszła do pracy, jeśli akurat jakąś ma…
Naga prawda (Janina Barbara Górkiewiczowa, „Izydor”)
Po co poznawać „nagą prawdę” o sobie, opinię innych, której nam nigdy nie powiedzą w oczy? Gdy się ma sporo za uszami, jak nastoletni Izydor, może to utwierdzić w przekonaniu, że jesteśmy beznadziejni i w ogóle nie musimy się starać, skoro wszyscy nas skreślili, ale równie dobrze może się okazać, że inni widzą w nas…





