Nie ma Rafał Kosik litości dla swoich bohaterów. Ledwo dwa miesiące wcześniej błąkali się w podziemiach Warszawy, a teraz, zamiast cieszyć się sylwestrową zabawą, pakują się w kolejne kłopoty. Chociaż właściwie trudno się dobrze bawić w pomieszczeniach o temperaturze niezbyt pokojowej. Dlatego Felix i Net postanawiają podkręcić ogrzewanie w domu swego klasowego kolegi Gilberta, nieświadomi,…
Kategoria: młodzieżowa
„Program nie bywa monotonny” (Krystyna Siesicka, „Fotoplastykon”)
Łóżko, w którym po wypadku unieruchomiona jest Jana, staje się dla niej punktem obserwacyjnym. Przygląda się z niego życiu własnej rodziny, które dotąd uważała za zwyczajne i nieciekawe. Tymczasem wystarczyło baczniej popatrzeć, porozmawiać z młodszym rodzeństwem i okazało się, że codzienność niesie ze sobą wiele wydarzeń: zabawnych, smutnych, dających do myślenia i pozwalających zweryfikować swoją…
Hej-ho, jak fajnie jest być Flawią (Alan Bradley, Cykl o Flawii de Luce, 2-4)
Od lipca szukam efektownego (złośliwi powiedzieliby, że efekciarskiego) zdania, którym mógłbym zacząć tekst o drugim tomie przygód Flawii de Luce. W nadziei na inspirację rzuciłem się do czytania tomu trzeciego, a potem czwartego, których wcale nie miałem w planach i które chciałem sobie zaoszczędzić na później. I nic z tego. Pominę więc wstępne ozdobniki i…
„Cud+miód+ryba+kit=ucho od śledzia” (Hanna Ożogowska, „Ucho od śledzia”)
Jedno mieszkanie w zrujnowanej warszawskiej kamienicy i tłum lokatorów. „Co pokój, to inne przedstawienie, inni aktorzy i tyle nowych obserwacji”: państwo Szafrańcowie, niegdysiejsi właściciele całego domu i obszernego apartamentu, w którym po wojnie mocno się zagęściło; pani Tołłoczko, nauczycielka ze zszarpanymi nerwami; pani Aniela, pielęgniarka z jamnikiem; monter Czernik, kawaler i ceniony fachowiec; państwo Piotrowscy…
Stworzeni dla siebie (Elisabeth Kyle, „Duet”)
Klara Wieck od najmłodszych lat uczyła się gry na fortepianie pod okiem swego ojca, znakomitego pedagoga, który szybko pojął, że trafił na prawdziwy talent. Umiejętności córki miały przynieść nie tylko sławę pianistce i chwałę jej nauczycielowi, ale pozwoliłyby też całej rodzinie żyć bez trosk materialnych. Klara bez szemrania podporządkowywała się woli pana Fryderyka, który kierował…
Wyjście ze skorupy (Zofia Chądzyńska, „Wstęga pawilonu”)
Tak już jesteśmy skonstruowani, że własne problemy wydają nam się najważniejsze i najpoważniejsze i dopiero konfrontacja z cudzym losem pozwala złapać dystans i obiektywniej ocenić swoją sytuację.

