Szare życie, drobne marzenia (Hanna Krall, „Sześć odcieni bieli”)

Sześć odcieni bieliNa co dzień jest wstawanie bladym świtem, po cichu, żeby nie pobudzić dzieci, długie dojazdy do pracy i ma się szczęście, gdy można w autokarze zagrać w karty z kolegami. W zakładzie jest różnie: docenią, premię dadzą albo talon, szacunek się ma. Ale czasem źle się dzieje i wtedy trzeba wejść „na koparkę i powiedzieć parę słów”, jak skromna suwnicowa ze Stoczni Gdańskiej, która walczyła o to, by robotnicy nie byli „tacy bezbronni”, i zmagała się z szykanami.

Czytaj dalejSzare życie, drobne marzenia (Hanna Krall, „Sześć odcieni bieli”)

Czarny Sfinks (Kazimierz Nowak, „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”)

Zmarł w wieku 40 lat. Niedoceniony, nienagrodzony, znany nielicznym i wreszcie na długie lata zapomniany. Kazimierz Nowak, poznański urzędnik, fotograf i podróżnik amator, który w 1931 roku wraz ze swym rowerem ruszył w kierunku Afryki, by przemierzyć ten kontynent z północy na południe i z południa na północ. Sam, dysponując skromnymi środkami, dokonał rzeczy, która i dziś, w dobie niezliczonych ułatwień i udogodnień, dałaby mu sławę i rozgłos.

Czytaj dalejCzarny Sfinks (Kazimierz Nowak, „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”)

Obrazki z podróży (Maria Konopnicka, „Na normandzkim brzegu”)

 

Na normandzkim brzegu

 

Lektura antologii „100/XX” dostarcza wielu zdziwień i odkryć, na przykład takich, że Maria Konopnicka też należała do reportażystów. Podczas swego pobytu we Francji w 1900 roku wysyłała do warszawskiej prasy „obrazki” z Normandii, pisane co prawda dla chleba, ale wnikliwe, przepełnione ciekawością wobec nowych ludzi i zjawisk, nie pozbawione też walorów literackich. Rzecz jest ze wszech miar warta uwagi i szkoda wielka, że popadła w zapomnienie.

Czytaj dalejObrazki z podróży (Maria Konopnicka, „Na normandzkim brzegu”)

„W szachach istnieje wolność” (Hanna Krall, „Na wschód od Arbatu”)

DSC_0020

Jedna z bohaterek „Gottlandu” Mariusza Szczygła stwierdziła: „Uświadomiłam sobie, że szpital dla psychicznie chorych jest w Czechosłowacji jedynym normalnym miejscem, bo wszyscy mogą tam bezkarnie mówić, co naprawdę myślą”. Rozmówca Hanny Krall, arcymistrz szachowy Borys Spasski, uznał, że w Związku Radzieckim taką przestrzenią normalności są szachy: „W szachach istnieje wolność – choć w ściśle określonych granicach. Taką granicą jest ruch waszego partnera. Szachy dają nam swobodę decyzji. Wprawdzie – w dokładnie zaznaczonych ramach, ale ramy zaznaczamy tylko my, jak i mój partner, nikt inny”.

Czytaj dalej„W szachach istnieje wolność” (Hanna Krall, „Na wschód od Arbatu”)

„Dobry reporter upędzi bimber nawet z nogi od krzesła” („100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”, pod red. Mariusza Szczygła)

100/XX Antologia polskiego reportażu
Gdyby miał tę antologię polskiego reportażu XX wieku określić jednym słowem, to nie użyłbym przymiotnika „znakomita”.
Ani „rewelacyjna”.
Ani „wybitna”.
Nie „nowatorska”, „odkrywcza”, bynajmniej nie „wiekopomna”.
Użyłbym słowa „inspirująca”.

Czytaj dalej„Dobry reporter upędzi bimber nawet z nogi od krzesła” („100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”, pod red. Mariusza Szczygła)

Księgozbiory polskie, cz. 1: Na warszawskim Kercelaku

Wizytę w każdym domu zaczynam od niezbyt dyskretnego niekiedy przeglądu księgozbioru gospodarzy (lub skonstatowania ze zgrozą jego braku). Uwielbiam też opisy bibliotek: mniejszych lub większych, publicznych lub prywatnych, otaczanych szacunkiem i miłością lub zaniedbanych i niszczejących. Mam nadzieję, że nie jestem w tej manii osamotniony, więc co jakiś czas chciałbym tu zamieścić smakowity fragment zaczerpnięty z … Czytaj dalej Księgozbiory polskie, cz. 1: Na warszawskim Kercelaku