Korzystając z piętnastej rocznicy blogowania, chciałbym od czasu do czasu przypomnieć najlepsze, najciekawsze czy po prostu najlepiej przeze mnie zapamiętane książki z różnych kategorii. Dziś pierwsza siódemka z czternastu tomów biografii i wspomnień, jakie wybrałem na piętnastolecie.
Kategoria: Szczygielski Marcin
Zaraza nienawiści (Marcin Szczygielski, „Leo i czerwony automat”)
„Leo i czerwony automat” powstał kilka lat temu i dedykowany jest „wszystkim dzieciom dużym i małym, które są z nami dzięki metodzie in vitro”. Powieść miała być odpowiedzią na serię publicznych wypowiedzi odmawiających tym osobom człowieczeństwa, ale dziś widać, że nie była jedynie doraźną reakcją, miała i ma wymiar dużo bardziej uniwersalny i pozostaje…
Liczenie słupków, czyli co się klika najlepiej
Cyzelujemy tekst, by jak najlepiej opowiadał o książce, która zrobiła na nas piorunujące wrażenie, i jak najskuteczniej zachęcił innych do sięgnięcia po recenzowane dzieło. Dobieramy starannie cytaty, stopniujemy przymiotniki, sięgamy wyżyn argumentacji pewni sukcesu i tłumów blokujących serwer, żeby naszą recenzję przeczytać. Tymczasem tłumy czytelników (i, nie ukrywajmy tego, również wszelkich spamerskich botów) kierują się…
Od kiedyś przez wtedy do teraz i wstecz (Marcin Szczygielski, „Arka czasu”)
KIEDYŚ Rafał mieszkał z rodzicami na Saskiej Kępie. KIEDYŚ Rafał będzie wynalazcą: stworzy jadalną trawę, lekarstwo na starość albo składane skrzydła. KIEDYŚ nie było wojny ani Dzielnicy, w której Rafał mieszka z Dziadkiem. KIEDYŚ podobno wcale nie miało większego znaczenia, jakiego kto był pochodzenia, tylko liczyło się to, jakim jest człowiekiem. Każdy mieszkał, gdzie chciał,…
Stało ich w rzędzie zawsze siedem (Marcin Szczygielski, „Filipinki – to my!”)
Stoi nas w rzędzie zawsze siedem i chociaż chciałby zgadnąć widz, która z nas Anka, która Zosia, to nie odgadnie nic. […] Jedno wspólne imię mamy: Filipinki. Tak śpiewały „Filipinki” w swej firmowej piosence, choć na samym początku było ich aż dziewięć, a w chwili zakończenia kariery ledwie trzy. Zaczynały w 1959 roku jako…
Kuchnia na ciężkie czasy (Marcin Szczygielski, „Kuchnia na ciężkie czasy”)
W naszym kraju ciężkie czasy trwają właściwie nieustannie i nawet chwilowa przerwa w trudnościach nie powinna usypiać naszej czujności. Kolejny kryzys bowiem niewątpliwie czai się za progiem. W tej sytuacji każde gospodarstwo domowe zaopatrzone powinno być w stosowny poradnik ułatwiający przygotowanie smacznych, tanich i pełnych walorów odżywczych potraw.
