Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Dziesięciolecie!

Posted on 5 stycznia 202126 stycznia 2022 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Dziesięciolecie

Dziś mija dziesiąty rok blogowania, nieefektowny i nieefektywny, ciągnący się w nieskończoność i pełen niezbyt przyjemnych niespodzianek. Co nie znaczy jednak, że nie warto świętować, choćby tego, że wreszcie się skończył. A ja dalej tu jestem. I co ważniejsze, wciąż jesteście tu Wy, czytelnicy i komentatorzy, dzięki którym nadal warto pisać. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za to, że czytacie, komentujecie, pytacie, podsuwacie książki, dzielicie się opowieściami.

Top 2020

Nie powiem, z zazdrością patrzyłem na wszystkich, którym przejście w tryb zdalny, pomogło czytać więcej niż zwykle. Nie znalazłem się w gronie tych szczęśliwców, za to trafiały mi się lektury co najmniej przyzwoite, a i całkiem sporo wybornych. Szalenie dumny jestem ze zmierzenia się z pięciotomową „Kroniką rodu Pasquier” Georges’a Duhamela, która wypełniła mi pierwszy kwartał i okazała się bardzo dobrze napisaną sagą rodzinną, barwną, zróżnicowaną i na dodatek, co uwielbiam, pełną smakowitych detali. W drodze ku podium „Kronikę” wyprzedziło jednak kilka innych książek. Zaplecze czołówki stanowią „Pod osłoną nocy” Sarah Waters, osadzona w scenerii wojennego Londynu opowieść o poplątanych losach gromadki niejednoznacznych bohaterek i bohaterów, oraz „Dzieje Tewji Mleczarza” Szołema Alejchema, które okazały się niezwykle krzepiące w trudnych momentach dzięki swojemu prostemu przesłaniu: „Jak długo człowiek żyje, tak długo nie powinien upadać na duchu”.

2020Z wyborem czołówki, w przeciwieństwie do wielu lat poprzednich, problemów nie miałem żadnych. Równorzędne medale dostają powieść awanturniczo-kryminalna osadzona w Polsce początków siedemnastego wieku, napisana znakomitym językiem i z pełnokrwistymi, niejednoznacznymi bohaterami, czyli „Crimen” Józefa Hena, i biografia kobiety, która stała się przypisem w dziennikach swej sławniejszej kochanki, a przecież miała własne życie i własne osiągnięcia warte przypomnienia. Za wyciągnięcie Anny Kowalskiej z cienia Marii Dąbrowskiej i za świetnie udokumentowaną i jednocześnie bardzo dobrze skonstruowaną i napisaną książkę w pełni zasłużone podium dla Sylwii Chwedorczuk („Kowalska. Ta od Dąbrowskiej”).

Miejsce pierwsze jest bezapelacyjne. Karol Schulz i jego „Kamień i cierpienie” to powieść monumentalna, dużo więcej niż tylko biografia Michała Anioła. To książka o cierpieniu i walce o uznanie, o ciężkiej pracy i samotności, z drobiazgowo oddanym tłem historycznym, galerią niezwykłych postaci i językiem precyzyjnym, choć wręcz barokowo bogatym. Niesłusznie zapomniane arcydzieło.

Bufet jest zaopatrzony…

…jednak z powodu ograniczeń narzucanych gastronomii wydaje dania tylko na wynos i napoje w butelkach bez kaucji. Za kotarką w lewo osoby pełnoletnie mogą pobierać małpki. Bawcie się dobrze!

bufet

Udostępnij:

  • Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Share on Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Share on Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

62 thoughts on “Dziesięciolecie!”

  1. Renata Piejko pisze:
    5 stycznia 2021 o 17:18

    Piotrze, gratulacje! Trwaj jak najdłużej, dla mnie jesteś taką ostoją w blogowym świecie… Pozdrawiam serdecznie!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 17:23

      Bardzo dziękuję! Nie wiem, jak będzie z trwaniem, ale będę się bardzo starał :) Pozdrawiam!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. paren pisze:
        5 stycznia 2021 o 18:11

        Dziękuję. Do przeczytania! :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
  2. krwawasiekiera pisze:
    5 stycznia 2021 o 17:42

    Cieszy mnie bardzo zarówno Crimen, który, zdaje się, podsunęłam, jak i Kowalska, którą z twojego polecenia zakupiłam i czeka na swoją kolej. Gratuluję okrągłej rocznicy:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 17:44

      Crimen leżał od dawna, ale faktycznie chyba mnie skłoniłaś do lektury i wdzięczen będę :) Kowalska bardzo zacna, ja już się zaopatrzyłem w jej książki i będę przedłużał znajomość. Chociaż może najpierw trzasnę recenzję biografii :P Dzięki za gratulacje!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. małgosia pisze:
    5 stycznia 2021 o 18:01

    Nawiązując do wcześniejszego komentarza, to są właśnie wpisy do których sięgałam Crimen, Kowalska, Michał Anioł, Tewje Mleczarz. Po Kowalską na pewno sięgnę, może i po Crimen, Hen ma u mnie wysokie notowania. Gratuluję wytrwałości. Ten rok i u mnie nie był rewelacyjny, jeśli idzie o ilość lektur, w porównaniu do czasu, jakim dysponowałam (dzięki zdalnej pracy) nie było tego wiele. A z bufetu poproszę coś o niskim IG.
    Pozdrawiam

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 18:04

      Zazdroszczę liczby lektur, u mnie doszła masa dodatkowych obowiązków mimo pracy zdalnej i było bardzo przeciętnie ilościowo. No ale jakość chociaż nie najgorsza. W bufecie są jakieś opcje wegańskie, coś wybierzesz :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. Bazyl pisze:
    5 stycznia 2021 o 18:58

    Uuu na bogato, bo to i małpki jak słyszę i gazowane, czyli full wypas po nowemu :P Ale nic dziwnego, bo przecież okazja zacna :D Trwaj, bo Twój blog jako jeden z nielicznych pozostał przyjazny czytelnikowi.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 19:00

      Zapasy napitków sprytnie zrobiłem z wyprzedzeniem, możemy poszaleć. W przyszłym roku woda niegazowana :) Trwam, ale to też Twoja zasługa, bo czytasz i co więcej, nawet komentujesz. A dziś o komentarz na blogu trudno, oj trudno :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        5 stycznia 2021 o 19:47

        Komentowanie na blogach umarło. Nie rozumiem tylko czemu blogerzy, którzy nie chcą odpowiadać na komentarze czytelników nie wyłączą tej opcji, bo to strasznie denerwujące zabrać głos i nie doczekać się odzewu. Dawniej piętrowa dyskusja rosła w pół godziny, teraz po tygodniu czekania odznaczam powiadomienia :(
        Kumplowi został czteropak coli ze świąt i zastanawia się czy już wystawiać na alle czy jeszcze czekać :P

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          5 stycznia 2021 o 20:46

          Umarło, łatwiej skomentować na instagramie. A piętrowych dyskusji coraz bardziej brak, to se ne vrati, ech :( Colę niech zakopie w ogródku i będzie dzieciom pokazywał za parę lat :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            6 stycznia 2021 o 08:49

            Ja jestem człowiek starej daty, w dodatku bez jakiegokolwiek zmysłu estetycznego, więc do fotek się siłą rzeczy nie rwę :) Ale żal, żal. Media się zmieniają, idzie czas krótkiej, szybkiej, najlepiej obrazkowej informacji i nie ma co myśleć o powrocie do blogów w ich pierwotnej formie czy grup dyskusyjnych, gdzie zaczynałem wirtualne gadki o książkach. Duże ilości znaków generują jedynie kłótnie polityczne czy światopoglądowe :(
            Ale! Żeby nie narzekać i wrócić na tory książkowe, to powiem Ci, że dziś zrezygnowałem z planów biegowych na rzecz trzeciego tomu Krzyczącego :)

            Wczytywanie…
            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              6 stycznia 2021 o 10:08

              Zdjęcia z przebieżek całkiem nieźle Ci wychodzą, nie bądź taki skromny :) Zmiany są nieuchronne, przystosujemy się albo zginiemy, ale żal może nam być. Co do Krzyczącego, to nie powiem „a nie mówiłem” :P

              Wczytywanie…
              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                7 stycznia 2021 o 19:15

                Muszę chyba sprzedać nabyty w chwili szaleństwa aparat i pozyskane środki zainwestować w komórkę z lepszymi flakami foto, bo telefon zawsze mam ze sobą :) Wiem, że to nie aparat robi zdjęcia, a jego operator, ale jak to mówią o biczu … :P
                A przystosowywać się nie chcę. Co do ginięcia, to powód jest zgoła inny. A Krzyczący wciąga, ale bez efektu wow na jaki byłem nastawiony :)

                Wczytywanie…
                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  7 stycznia 2021 o 20:01

                  Już nie pamiętam, kiedy używałem aparatu, tylko komóra i komóra :( Wiem, jakie są powody ginięcia, wiem. A Krzyczący bardzo solidny, momentami nawet bardzo, ale wow się nie spodziewaj.

                  Wczytywanie…
  5. Marcin Ch. pisze:
    5 stycznia 2021 o 19:06

    Dzień dobry,
    witam się oficjalnie, ponieważ pierwszy raz zabieram głos u Pana. Serdecznie gratuluję okrągłej rocznicy i dziękuję za inspiracje lekturowe.
    Z życzeniami spokojnego Nowego Roku, Marcin Ch.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 19:15

      Dzień dobry, bardzo dziękuję za życzenia. Jest mi bardzo miło, że się Pan ujawnił, zapraszam częściej :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  6. Marcin Ch. pisze:
    5 stycznia 2021 o 19:54

    Czy ktoś pamięta może blog literacki Kumple.pl? Tam to były dyskusje swego czasu!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 20:46

      PIerwsze słyszę, chyba coś mnie ominęło.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  7. koczowniczka pisze:
    5 stycznia 2021 o 20:20

    Gratuluję rocznicy. A którą z książek przeczytanych w tym roku uważasz za najgorszą?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 20:48

      Dzięki. Aż sięgnąłem do magicznej tabelki. Z ocen mi wychodzi, że na spółkę Czarna kawa Agathy Christie z drugą częścią autobiografii Christiane F. O, to była koszmarna strata czasu :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  8. Aldona pisze:
    5 stycznia 2021 o 20:54

    Gratulacje! Czytałam tego bloga kiedyś regularnie (może to było 5 lat temu, może 7, nie wiem), niedawno wróciłam i z wielką zachłannością pochłaniam kolejne wpisy. Kamień i cierpienie już sobie odłożyłam, a ile innych smakowitych kąsków mam zapisanych na przyszłość… Oby tylko czasu starczyło na lekturę. Tego też życzę na kolejne lata: czasu na czytanie i na pisanie o czytaniu.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 21:05

      No to witam ponownie :) I dziękuję za życzenia, akurat czas to jest to, czego potrzebuję najbardziej.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  9. naia pisze:
    5 stycznia 2021 o 22:01

    Aaach, czekałam na ten bufet. :D No, skoro na szczycie podium znalazł się u Ciebie w tym roku Czech, i to w dodatku taki, który stoi na półeczce i czeka od dłuższego czasu, to już muszę w końcu przeczytać. :) Gratuluję Ci rocznicy, gratuluję wytrwałości i życzę wszystkiego dobrego na następną dekadę! Gratuluję też, skoro było tak ciężko, przetrwania tego roku w tak niesprzyjających okolicznościach przyrody. :) Pozdrowienia serdeczne!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 22:04

      Ha! Ten Czech to u mnie taka egzotyka straszna, ilu ja tych Czechów tu dotąd miałem? Góra pięciu, a i to pewnie nie. Ale Schulza czytaj, czytaj, a nie same nowości :) Dziękuję za życzenia, ta wytrwałość to się bardzo przyda. Uściski z zachowaniem dystansu!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  10. Joanna pisze:
    5 stycznia 2021 o 23:31

    Gratuluję okrągłej rocznicy oraz świetnie zaopatrzonego bufetu! U mnie znakomicie napisana książka Chwedorczuk na pierwszym miejscu, a Dzienniki samej Kowalskiej też czyta się do rana…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      5 stycznia 2021 o 23:33

      Dziękuję :) Kurczę, a ja się zawczasu nie zaopatrzyłem w dzienniki Kowalskiej i mogę tylko zazdrościć :(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  11. AgaGaga pisze:
    6 stycznia 2021 o 09:42

    I ja gratuluję okrągłej rocznicy. Padam do nóżek i wracam do czytania 😀

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 10:09

      Dziękuję uprzejmie. Miłego czytania :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  12. Matka Przełożona pisze:
    6 stycznia 2021 o 10:23

    Gratulacje! :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 10:24

      Dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  13. Sylwka | unserious.pl pisze:
    6 stycznia 2021 o 14:38

    Gratulacje i kolejnych lat blogowania życzę! :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 14:41

      Dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  14. Natalia | natalia-recenzuje.pl pisze:
    6 stycznia 2021 o 14:50

    Gratulacje i życzę kolejnych udanych lat w blogosferze. :) I mnie stuknie „dycha” w 2021 roku, ale w listopadzie. Choć nie do końca się liczy, bo w międzyczasie miałam kilkuletnią przerwę…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 15:01

      Wielkie dzięki. Nawet z przerwą to ładny wynik.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  15. czytankianki pisze:
    6 stycznia 2021 o 15:54

    Ależ ten czas szybko leci! Pamiętam Twoje pierwsze wpisy, jakby to trzy lata temu było.;)
    Ciekawa jestem bardzo Twojej recenzji książki Chwedorczuk – mnie się podobała, doceniam wkład autorki itp., ale obeszło się bez większych zachwytów.
    Pozostaje mi życzyć wytrwałości w czytaniu i pisaniu, niech jej starczy Ci na długo.;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 17:04

      Mnie się to wydaje wieki temu :) Co do Chwedorczuk, to rzadko się trafia rzeczy tak rzetelne i jednak, moim zdaniem, dobrze napisane, bez autorskich domysłów i wciskania się samego autora do książki. Pamiętam książkę Marchewki o Szelburg-Zarembinie i aż się otrząsam :) A jako wielbiciel Dzienników Dąbrowskiej mam do sprawy stosunek osobisty i wiele mi ta książka wyjaśniła. Biedna Tula :( Dzięki za życzenia :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. czytankianki pisze:
        7 stycznia 2021 o 14:23

        Zgadzam się z Twoją opinią co do rzetelności, a szczególne braku domysłów.;) Dzienników Dąbrowskiej nie znam, więc tym bardziej ciekawi mnie, jak to było z tym istnieniem Kowalskiej jako przypisu.;(

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          7 stycznia 2021 o 14:30

          W wersji pięciotomowej, tej wydanej jako pierwsza, Kowalska pojawia się jak grom z jasnego nieba wśród mętnych aluzji o udrękach, zazdrości, braku porozumienia itepe. Słowo kochanka nikomu przez pióro nie przechodzi. A ta nieszczęsna Tula opisywana jest tak, że myślałem, że to jakieś trudne dziecko z licznymi problemami rozwojowymi. Akurat Chwedorczuk chyba to wynotowała w książce, ale dla nieprzygotowanego odbiorcy (czyli mnie) to wszystko było nader niejasne.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  16. Mag pisze:
    6 stycznia 2021 o 17:09

    No piękna dekada! Wszystkiego dobrego! Dużo radości z pisania i czytania. I gratulacje!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 17:13

      Wielkie dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  17. Jo Ga pisze:
    6 stycznia 2021 o 18:10

    Życzę samych dobrych lektur w kolejnym dziesięcioleciu blogowania :)

    jeden akapit

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 18:12

      Uprzejmie dziękuję, ale kiepskie też są czasem potrzebne :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  18. Agnesto pisze:
    6 stycznia 2021 o 22:00

    Najlepsze życzenia z okazji tej zacnej rocznicy! Wielu wspaniałych lektur, zdrowia i dobrego humoru. Blogi ostatnio leżą odłogiem, ale dobrze, że jeszcze jest taka blogowa ostoja ;-)
    Mnie nie chciało się robić podsumowań, w 2020 r. odkryłam Hena i na pewno będę czytać. Książka o Kowalskiej też za mną, bardzo doceniam, podobnie jak biografię Ginczanki.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 stycznia 2021 o 22:27

      Serdecznie dziękuję. Hena będę zgłębiał kolejne książki, a Ginczanki poszukam – ale nie Mikołajewskiego, tylko Kiec?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Agnesto pisze:
        7 stycznia 2021 o 21:39

        Czytałam tylko Kiec.

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          7 stycznia 2021 o 21:41

          Ok, ponoć lepsza zdecydowanie, o ile MIkołajewskiego w ogóle można nazwać biografią.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  19. buksy pisze:
    7 stycznia 2021 o 18:51

    Heh, Pan tu się kryguje, że nieefektowny i nieefektywny, a tu proszę ,nie ma gdzie gratulacji wcisnąć, taki stos powinszowań usypany. Strach pomyśleć, co będzie za następnych 10 lat. Wytrwałości życzę, bo powodzenia, jak widać, nie muszę ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      7 stycznia 2021 o 20:01

      Jak się człowiek nie pokryguje, to gratulacji nie dostanie :) Dzięki!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  20. Agnes Dowolnik pisze:
    9 stycznia 2021 o 02:09

    Jeszcze ja! Najlepszego Piotrze, cieszę się, że piszesz i że odpowiadasz. Dinozaurze blogosfery! :)
    Biorę przekąski serowe, jak są. I piwo, jak jest.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      9 stycznia 2021 o 09:40

      Co mam nie odpowiadać, lubię :) Ale żeby zaraz Dinozaurze? Są starsi ode mnie :P Częstuj się śmiało!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Agnes Dowolnik pisze:
        10 stycznia 2021 o 01:32

        No są, są, ale już niewiele. W ogóle podpisałam się tam „dinozaurka”, ale dałam nawiasy trójkątne i wordpress zeżarł. :D

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          10 stycznia 2021 o 09:08

          No właśnie miałem pisać, że wszyscy tylko mnie od dinozaurów przezywają, a sam się nikt nie poczuwa :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  21. Urszula pisze:
    12 stycznia 2021 o 15:58

    Niech nam bloguje 100 lat! To pisałam ja, Ula/Sentire.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      12 stycznia 2021 o 16:06

      Bardzo, bardzo dziękuję :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  22. Qbuś pożera książki pisze:
    21 stycznia 2021 o 18:36

    Jak zwykle spóźniony wyjadam resztki i spijam ajerkoniak z dna kieliszków ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 stycznia 2021 o 18:39

      Oj, żebyś się czymś nie zatruł :) Proponuję te parę zakręconych butelek, które jeszcze zostały w kąciku :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  23. mrtfhl pisze:
    24 stycznia 2021 o 09:31

    Ja życzę 100 lat i bardzo dziękuję za tego bloga!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      24 stycznia 2021 o 09:32

      Wielkie dzięki :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  24. Małgorzata pisze:
    23 lutego 2021 o 12:15

    Sto lat, Piotrze, Sto lat w dobrym zdrowiu, zadowoleniu i z czasem na czytanie obszernych dzieł.
    Jestem zaskoczona nieco tym pierwszym miejscem. Czytałam Kamień i cierpienie gdzieś pod koniec podstawówki (nawet mam taki stary egzemplarz, i nie wiem skąd – bo na pewno nie kupiłam go w księgarni przy pl. Leńskiego) i pamiętam, że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przez chwilę chciałam być rzeźbiarzem, głównie po to żeby robić sekcje zwłok (jakoś tak mnie się to opatrznie utrwaliło). Ale potem próbowałam wrócić i z tego zachwytu jakoś mniej zostało. Nadal uważam, że dobra książka, ale nie wiem czy na pierwsze miejsce.
    A po chwili zastanowienia – może masz rację – nie pamiętam, żeby w 2020 r. coś do czytania mnie zwaliło z nóg (covid też nie, więc i tak bilans in plus). Ściskam serdecznie. Małgosia

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      23 lutego 2021 o 12:42

      Dziękuję, dziękuję. Ja miałem odwrotnie z Schulzem, licealnie mi się podobał, ale bez szału, a teraz trafił w dziesiątkę. Podejrzewam, że przez tę duszną atmosferę. I nic lepszego się nie trafiło :) Uściski. P.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  25. Pingback: Słupek przy słupku, edycja 2021 – Zacofany w lekturze

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
1/5
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. 
„Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Zbigniew A. Królicki
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. „Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Zbigniew A. Królicki
1 miesiąc ago
View on Instagram |
2/5
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Iwona Zimnicka
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Iwona Zimnicka
2 miesiące ago
View on Instagram |
3/5
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
4/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 miesiące ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...
 

    %d