W grudniu dotarła do mnie wielka paczka, starannie obwąchana przez specjalnie szkolonego kota tropiciela. Niestety, zawartość nie była ani jadalna, ani wybuchowa – a wyłącznie książkowa. To część nagrody za zdobycie ubiegłorocznej Ebuki. Czekałem z ujawnieniem zawartości pudła do chwili dotarcia zasadniczej części nagrody: kuferka na książki. I oto nadeszła kolejna paczka, niecierpliwie rozszarpana przez…
Kategoria: okazje
Minął rok drugi
Dwa lata temu pojawił się pierwszy wpis na moim blogu. Wszystkim, którzy przez ten czas czytali to, co pisałem, komentowali, inspirowali i wspierali bardzo dziękuję. Zapraszam na tradycyjny tort, a tych, którzy nie lubią słodyczy albo mają już dość podsumowań czytelniczych, od razu do bufetu. *** Pod względem ilościowym rok 2012 był całkiem niezły, gorzej…
Szatańskie zielniki i garść ogłoszeń (Joanna Olech, „Gdzie diabeł mówi… do usług”)
Pan Twardowski, gdy go diabli z karczmy „Rzym” na Księżyc wlekli, upuścił księgę, w której notował magiczne formuły. Tak cenna rzecz nie mogła wpaść w niepowołane ręce, ruszyły więc czarty na poszukiwania. Na próżno, zapiski zniknęły, jakby je diabeł ogonem przykrył. Mijały wieki i cenny notatnik spadł – zupełnie dosłownie –…
O Targach Książki Historycznej w Warszawie
W połowie lat dziewięćdziesiątych dla ubogich studentów warszawskie Targi Książki Historycznej były znakomitą okazją do zebrania sobie fachowych biblioteczek. Wydawnictwa wyprzedawały bowiem wtedy na potęgę zapasy magazynowe i można było wyjść z pełnym plecakiem książek, tuląc do piersi wypchaną reklamówkę, w której oberwały się uszy, a mimo to następnego dnia mieć na bułkę i kefir…
Stefania Grodzieńska „Z mojego warsztatu twórczego”
Podaję krótkie fragmenty moich prac, które niebawem ukażą się na półkach księgarskich. Opowieść morska Wciągnął obersztangę1 na bajer. Blaufunda zafalowała lekko na wasermordzie2. Spojrzał niespokojnie na niebo: od północy ciągnęły groźne, postrzępione kalabraki. Z trudem zacupował unterklopsy3 do wypselkufy, ale mimo to bakiertrapsa przechylała się niebezpiecznie. Kołyszącym się krokiem podszedł cyper. – Trzeba przymajdać4 greps…
Ranking blogów książkowych i nowe miejsce do blogowania
Siedzę więc ja sobie podczas przerwy śniadaniowej i dumam, co można wieczorem na blogu zapodać. I nie o to chodzi, że nie ma o czym pisać, bo jest, wciąż kilkanaście przeczytanych książek domaga się chociaż kilku słów. No ale wiadomo, pomyśleć trzeba, chwytliwe pierwsze zdanie opracować i jakąś pointę na zakończenie – a tu jesień,…




