Wojna i okupacja nie anulują dojrzewania, wręcz je przyspieszają pod wieloma względami. Nie oznacza to jednak, że młodzi przestają się kłócić z rodzicami o sprzątanie swojego pokoju ani że nie próbują wywalczyć sobie podmiotowości, tak jak Luiza, która w lipcu 1944 roku nawiewa z domu, by zamieszkać, niemal dosłownie, w wiejskim kurniku. Za dziewczyną…
Kategoria: PRL
U progu zmiany (Jerzy Piechowski, „Zemsta bogini Isztar”)
Jerzy Piechowski próbował dzieła karkołomnego, stworzenia opowieści o czasach historycznego przełomu, rozpiętej między Macedonią, Egiptem i Babilonem i połączenia losów jednostki z wielkimi wydarzenia dziejowymi. To ambitne przedsięwzięcie powiodło się jedynie częściowo, rezultat jednak i tak jest godny uwagi.
Niesiona przez życie (Krystyna Siesicka, „Agnieszka”)
Rówieśnicy uważają że Agnieszka żyje pod kloszem, trzymana przez rodziców z daleka od przyziemnych spraw, „hodowana jak roślina”. Nadchodzi jednak moment, kiedy dziewczyna musi się skonfrontować nie tylko że światem, lecz także z wartościami wpajanymi jej przez rodziców. Jaki będzie wynik tego starcia?
Zakład żywienia zbiorowego (cz. 14): Stołówki w PRL-u
Nie zna życia, kto nie jadał w stołówce w czasach PRL-u. Obiegowa opinia głosiła, że kiepska jakość posiłków wynikała z tego, że najlepsze kąski znikały w przepastnych torbach kucharek. Wspomnienie Marii Królskiej, która od 1969 roku szefowała wielu poznańskim stołówkom, pokazuje, że to nieprawdziwy i krzywdzący stereotyp, choć rzecz jasna do rozmaitych nadużyć na pewno…
Dojrzewanie w kilku odsłonach (Stanisław Kowalewski, „Andrzej”)
Andrzej ma czternaście lat, mamę i młodszą siostrę Majkę. W dwupokojowym mieszkaniu większy pokój jest ładnie urządzony, ale rzadko można z niego korzystać. Od śmierci ojca pokój jest wynajmowany przyjezdnym, żeby dorobić, a ponieważ mama uczy się na kursach wieczorowych, goście, siostra i w ogóle dom są na głowie Andrzeja. Mimo licznych obowiązków chłopiec lubi…
„Żeby wszystko było inaczej” (Stanisława Platówna, „Mały wzywa Kapitana”)
Trzymany pod kloszem chłopiec tęskni za samodzielnością i za ciągle nieobecnymi rodzicami. Babcia odprowadza ośmiolatka do szkoły i to, o zgrozo, za rączkę, a po lekcjach nie wypuszcza poza ogród. Nic dziwnego, że Marek gotów jest na wiele, by zakosztować swobody. Kiedy poznaje czternastoletniego Jurka, cieszy się, że wreszcie ma przyjaciela, na dodatek z wyjątkową…