Andrzej ma jedenaście lat i mieszka z matką, ale to on musi być tym dorosłym i odpowiedzialnym. To on dba o dom, ale przede wszystkim dba o matkę: żeby nie piła, nie mieszała wódki z proszkami na uspokojenie, żeby poszła do pracy, jeśli akurat jakąś ma…
Kategoria: PRL
Naga prawda (Janina Barbara Górkiewiczowa, „Izydor”)
Po co poznawać „nagą prawdę” o sobie, opinię innych, której nam nigdy nie powiedzą w oczy? Gdy się ma sporo za uszami, jak nastoletni Izydor, może to utwierdzić w przekonaniu, że jesteśmy beznadziejni i w ogóle nie musimy się starać, skoro wszyscy nas skreślili, ale równie dobrze może się okazać, że inni widzą w nas…
Fortepian i miłość (Krystyna Berwińska, „Con amore”)
Powieść Krystyny Berwińskiej jest, nie bójmy się tego słowa, romansem: Zośka kocha Andrzeja, Andrzej kocha Ewę, Ewa kocha Grześka, a Grzesiek kocha tylko siebie. Jest to romans momentami nieznośnie patetyczny, momentami irytujący, oparty na zgranym schemacie, a jednocześnie nieodkładalny. Można się zżymać, wywracać oczami i prychać z wyższością, ale książkę trudno wypuścić z ręki.
Wrześniowe szlaki (Maciej Słomczyński, „Marsz ołowianych żołnierzy”)
Macieja Słomczyńskiego nie kojarzy się zwykle jako autora książek dla młodszych czytelników, jeśli już, to jako tłumacza takich klasyków jak „Alicja w Krainie Czarów” czy „Piotruś Pan”. Okazuje się jednak, że ma na koncie bardzo udaną powieść rozgrywającą się podczas kampanii wrześniowej.
Zdetronizowana królewna (Monika Warneńska, „Lilka”)
Studentka Lilka bardzo gwałtownie reaguje na wieść, że jej ojciec ponownie się ożenił. Nie chce, by inna kobieta zajęła miejsce zmarłej matki, czuje się zdradzona i niepotrzebna, odstawiona na boczny tor. Skąd to przekonanie i niechęć do osoby, której w ogóle nie zna?
Zapach stóp Boga (Michał Witkowski, „Autobiografia, t. 1: Wiara”)
Jako niemal równolatek Michała Witkowskiego pewnie streściłbym pierwszych piętnaście lat swojego życia w szesnastostronicowym zeszycie w kratkę. Autor „Lubiewa” jednak ma większy dar opowiadania i w typowym dla siebie stylu, meandrując, przechodząc od dygresji do dygresji i skupiając się na drobiazgach i epizodzikach wypełnia swoją autobiografią całkiem spory tom. I ten tom czyta się…

