Krystyna Boglar najbardziej jest znana z pełnych humoru opowieści rodzinno-osiedlowych o kłopotach dnia codziennego. Ale napisała też mnóstwo świetnych opowiadań o poważniejszym nastroju i tematyce, udowadniając swoją pisarską wszechstronność.
Kategoria: PRL
Licealne Gospodarstwo Rolne (Maria Kowalewska, „Zwariowane podwórko”)
Spółdzielczość uczniowska to bardzo fajna idea, dziś chyba całkowicie zarzucona z powodu swoich konotacji z ustrojem dawno minionym, mimo iż ma metrykę starszą niż PRL. Wtedy to jednak mocno ją propagowano, a książka Marii Kowalewskiej miała uczniom pokazywać zalety pracy dla dobra klasy i szkoły. Mam jednak wrażenie, że autorka nieco przeszarżowała.
Zwyczajne minidramaty (Janusz Domagalik, „Księżniczka i chłopcy”)
Jeśli mi ktoś powie, że chyba przesadziłem z peerelowskimi antologiami opowiadań dla młodzieży, to będzie miał rację. „Księżniczkę i chłopców” Janusza Domagalika naprawdę zdejmowałem z półki z myślą, że to powieść. No więc nie. To siedem opowiadań. Bardzo dobrych.
Starość i młodość (Krystyna Boglar, „Kolor trawy o świcie”)
Starość i młodość – co mogą dać sobie nawzajem? Krystyna Boglar pokazuje, że nader wiele: mogą dać sobie realną pomoc w trudnych chwilach, czas i uwagę, mogą wymienić życiową mądrość i doświadczenie na radość życia i przekonanie, że zawsze warto marzyć.
Nieprzystosowani i pozytywni („W cieniu i w słońcu”, zbiór opowiadań)
Kupiony przez pomyłkę zbiór opowiadań dla młodzieży sprzed ponad czterdziestu lat okazał się nie tylko jedną z najciekawszych tego rodzaju antologii, jakie znam, ale i jedną z najlepszych lektur ubiegłego roku. Przede wszystkim dlatego, że wiele miejsca poświęcono w niej dziewczętom i chłopcom odstającym od wzorca pozytywnej młodych ludzi, którzy dobrze się uczą, a po…
Miód i ikony (Stanisław Kowalewski, „Nie ma ceny na miód akacjowy”)
Leniwe, miodowozłote lato w mazurskiej wsi nad jeziorem. Przemek każdą chwilę spędza nad wodą, z daleka od wczasowiczów, pływa, snuje marzenia. Pewnego dnia do jego ustronia trafia Alicja i wnosi zamęt w jego spokojne dni i, co gorsza, w jego myśli. Na dodatek we wsi popełnione zostaje przestępstwo, które bulwersuje miejscową społeczność.