Księgozbiory polskie, cz. 15: Biblioteka panien Kossakówien (1)

Maria i Magdalena, córki Wojciecha Kossaka, na przełomie XIX i XX wieku wychowywane były jak na panienki z dobrego, choć „artystycznego” domu przystało. Oznaczało to oczywiście również, przynajmniej w teorii, dobór stosownych książek. W praktyce jednak z tym doborem było różnie, do różnych też wniosków lektury i czasopisma doprowadzały inteligentne panny Kossakówny…

Czytaj dalejKsięgozbiory polskie, cz. 15: Biblioteka panien Kossakówien (1)

Wyczerpane paliwo (Maciej Hen, „Deutsch dla średnio zaawansowanych”)

Deutsch dla średnio zaawansowanych„Solfatara” Macieja Hena zachwyciła mnie swego czasu pięknem języka, plastycznością opisów i misterną fabułą opowiedzianą z niezwykłą lekkością. W „Deutschu dla średnio zaawansowanych” zgoła nic z tego nie pozostało, choć nic nie stało na przeszkodzie, by historia głównego bohatera została przedstawiona w równie satysfakcjonujący sposób.

Czytaj dalejWyczerpane paliwo (Maciej Hen, „Deutsch dla średnio zaawansowanych”)

Powieść jak świat cały (Larry McMurtry, „Na południe od Brazos”)

Bohaterowie „Na południe od Brazos” po wielu latach aktywności uznali, że dość, trzeba się ustatkować. Jeśli jednak jest się człowiekiem czynu, to osiadły żywot prędzej czy później musi się znudzić. Żeby nie stracić ochoty do życia, trzeba znów ruszyć z miejsca, podjąć trudne wyzwanie, zakosztować niewygód i ryzyka. W końcu The rolling stone gathers no … Czytaj dalej Powieść jak świat cały (Larry McMurtry, „Na południe od Brazos”)

Towarzyskie warzywa (Edith Wharton, „Wiek niewinności”)

Przy okazji „Perswazji” Jane Austen pisałem, że żal mi ludzi tak skrępowanych gorsetem towarzyskich konwenansów, rygorystycznym norm i przekonań o tym, co wypada, a co nie, że męczą się jak potępieńcy, zanim dojdą do porozumienia w najprostszych, a przecież kluczowych kwestiach. Edith Wharton w „Wieku niewinności” pokazała, że owa „niemota” była przypadłością nie tylko konających z niepewności, czy wybranek kocha, czy nie, córek angielskich pastorów, ale miała się bardzo dobrze, wręcz rozkwitała nawet, w wydawałoby się bardziej nowoczesnym i postępowym społeczeństwie amerykańskim, którego zamożne elity starannie jednak pielęgnowały kult „tradycji” i ściśle przestrzegały krępujących zasad.

Czytaj dalejTowarzyskie warzywa (Edith Wharton, „Wiek niewinności”)