Księgozbiory polskie, cz. 3: Biblioteki unicestwione

Punkt dziesiąty umowy kapitulacyjnej powstania warszawskiego mówił m.in. „Umożliwi się ewakuację przedmiotów posiadających wartość artystyczną, kulturalną i kościelną. Dowództwo niemieckie dołoży starań, by zabezpieczyć pozostałe w mieście mienie publiczne i prywatne”. Z miasta dochodziły jednak wieści o zgoła innym postępowaniu. Grupa polskich muzealników, bibliotekarzy, archiwistów postanowiła ratować stołeczne dobra kultury. Wynegocjowano z Niemcami zasady prowadzenia akcji, … Czytaj dalej

Księgozbiory polskie, cz. 2: Gabinety lektury

Kilka słów o historii prywatnych wypożyczalni i czytelni warszawskich. Bez względu na okres czytelnicy bardzo nie lubili zwracać pożyczonych książek. Tekst dotyczy Warszawy, więc dla równowagi ilustracje z innych miast i miasteczek, gdzie również rozwijały się podobne instytucje. Zwyczaj płatnego wypożyczania książek rozpowszechnił się w XVIII wieku we Francji. W Warszawie pierwszą wypożyczalnię zwaną czytelnią, … Czytaj dalej

Księgozbiory polskie, cz. 1: Na warszawskim Kercelaku

Wizytę w każdym domu zaczynam od niezbyt dyskretnego niekiedy przeglądu księgozbioru gospodarzy (lub skonstatowania ze zgrozą jego braku). Uwielbiam też opisy bibliotek: mniejszych lub większych, publicznych lub prywatnych, otaczanych szacunkiem i miłością lub zaniedbanych i niszczejących. Mam nadzieję, że nie jestem w tej manii osamotniony, więc co jakiś czas chciałbym tu zamieścić smakowity fragment zaczerpnięty z … Czytaj dalej

„Wam wszystkim będą smakowały” (Wojciech Herbaczyński, „W dawnych cukierniach i kawiarniach warszawskich”)

w dawnych cukierniach i kawiarniach warszawskich

 

Pamiętam swoją pierwszą wizytę w kawiarni. Właśnie skończyłem chlubnie pierwszą klasę i poszliśmy z rodzicami do „Filipinki” niedaleko mojej praskiej szkoły, przy placu (jeszcze wówczas) Juliana Leńskiego. Pojęcia nie mam, co zamówiliśmy: czy lody, czy ciastka, ale wciąż widzę wyblakłe pluszowe wnętrza w kolorze bordo i pomalowane farbą olejną na biało metalowe krzesełka na betonowym tarasie przylegającym do chodnika. Jakże odległy był ten socjalistyczny lokal od wspaniałych cukierni opisywanych przez Wojciecha Herbaczyńskiego.

Czytaj dalej

Wyścigi w starej prasie: Derby warszawskie 1913 roku

Ponieważ mamy pierwszą niedzielę lipca, na służewieckim torze o godz. 16.15 rozpocznie się najważniejsza gonitwa sezonu, czyli Derby. Mimo znaczenia tej gonitwy dla hodowców i właścicieli koni oraz miłośników wyścigów, nie możemy liczyć na to, że w prasie ukaże się coś ponad ogólnikowe wzmianki. Inaczej bywało sto lat temu, gdy gazety szczegółowo rozpisywały się o … Czytaj dalej

Wiech, “Firma Lalka”

Na Krakowskim zatrzymała się grupa turystów. Poustawiali na chodniku walizeczki i otoczyli zwartym kołem przewodnika, który donośnym głosem udzielał im objaśnień. Przystanąłem, nie dlatego by było w tym coś niezwykłego. Warszawa jest teraz miastem „turystycznym”, nie gorszym od Rzymu, Aten, Łowicza czy Krakowa… Zafrapowały mnie atoli objaśnienia. – Jeżeli o wiele rzuciem teraz okiem ciut-ciut … Czytaj dalej