Szaleństwa panny Rozalii (Anna Kamieńska, „Rozalka Olaboga”)

Rozalka Olaboga

„Rozalka Olaboga” nie była ulubioną lekturą mojego dzieciństwa. Zapamiętałem ją jako niecodzienną, nierówną i niepokojącą, ponieważ miałem wrażenie, że umyka mi coś ważnego, jakbym nie potrafił dostrzec czegoś, co autorka ukryła poza barwnymi epizodami przygodowymi, jakbym nie umiał przeniknąć melancholii spowijającej portrety bohaterów, dopasować opisywanego świata do znanej mi rzeczywistości.

Czytaj dalejSzaleństwa panny Rozalii (Anna Kamieńska, „Rozalka Olaboga”)

Liczenie słupków, czyli co się klika najlepiej

Cyzelujemy tekst, by jak najlepiej opowiadał o książce, która zrobiła na nas piorunujące wrażenie, i jak najskuteczniej zachęcił innych do sięgnięcia po recenzowane dzieło. Dobieramy starannie cytaty, stopniujemy przymiotniki, sięgamy wyżyn argumentacji pewni sukcesu i tłumów blokujących serwer, żeby naszą recenzję przeczytać. Tymczasem tłumy czytelników (i, nie ukrywajmy tego, również wszelkich spamerskich botów) kierują się w zupełnie niespodziewane rejony naszego bloga, ku tekstom o książkach mniej spektakularnych, bardziej przykurzonych czy wręcz zaskakujących.

Czytaj dalejLiczenie słupków, czyli co się klika najlepiej

Raj dzieciństwa (Natalia Rolleczek, „Kuba znad Morza Emskiego”)

Kuba znad Morza Emskiego„Kubę znad Morza Emskiego” docenią wszyscy, dla których podwórkowy trzepak stawał się, w zależności od potrzeb, statkiem piratów albo kosmiczną rakietą, a pobliskie krzaki – jaskinią zbójców, partyzancką bazą, pałacem księżniczki, sklepem warzywnym czy co tam jeszcze wyobraźnia podpowiadała. Bo wyobraźnia w życiu głównego bohatera książek Natalii Rolleczek odgrywa rolę pierwszoplanową.

Czytaj dalejRaj dzieciństwa (Natalia Rolleczek, „Kuba znad Morza Emskiego”)

O podstępnym krokodylu, dziadku i wnukach (Per Olov Enquist, „Góra Trzech Grot”)

Góra trzech grotNocą w ciemnym pokoju wiele może się przydarzyć obdarzonej wyobraźnią sześciolatce. Na przykład podstępny krokodyl może ją ugryźć w pupę. Niestety, rodzice nie wykazują zrozumienia dla tego okropnego wydarzenia. Tylko dziadek może ukoić wnuczkę i wymyślić sposób, żeby zielona gadzina więcej nie zatapiała zębisk w ciele Miny. On wie, że „kiedy czuje się lęk przed atakiem krokodyli, trzeba koniecznie dokonać czegoś wielkiego”. I wymyśla kilkudniową wyprawę ze swoimi wnukami na wysoką górę.

Czytaj dalejO podstępnym krokodylu, dziadku i wnukach (Per Olov Enquist, „Góra Trzech Grot”)

Notka na rozruch, czyli marudzenia większe i mniejsze

Przerwy w pisaniu mają zdecydowanie jedną złą stronę: całkowicie rozleniwiają i nie chce się wracać. Mam kilka rozgrzebanych tekstów, stos powakacyjnych książek do zrecenzowania i trudności z wykrzesaniem z siebie entuzjazmu do pisania. Zanim więc zbiorę siły do pełnowymiarowych tekstów, proponuję garść marudnych notek. Dla pomarudzenia udało mi się przełamać. Kolejność książek przypadkowa, rozrzut gatunkowy spory.

Czytaj dalejNotka na rozruch, czyli marudzenia większe i mniejsze

Dokąd odchodzą koty? (Kim Jin-kyung, „Szkoła Kotów”, t. 1)

Szkoła kotówJak wyjaśnić dziecku, że zwierzę, z którym się wychowywało, które pamiętało od zawsze, umarło? Jak złagodzić poczucie żalu i straty? Może opowieścią o tym, że koty, po osiągnięciu stosownego wieku, odchodzą po prostu do specjalnej szkoły, gdzie uczą się nowych umiejętności?

Czytaj dalejDokąd odchodzą koty? (Kim Jin-kyung, „Szkoła Kotów”, t. 1)