W ruinach Warszawy (Halina Rudnicka „Chłopcy ze Starówki”)

Chłopcy ze Starówki

 

Wiosną 1945 roku Warszawa leżała w gruzach, ale nie była rumowiskiem bezludnym. Do miasta wracali jego dawni mieszkańcy, aby odbudować swoje życie na zgliszczach tego, co pozostało. Do stolicy przybywa również kilkunastoletni Wojtek Wieloch, który po wojennej przerwie chce podjąć naukę. Mieszka kątem u dawnych znajomych, szuka pracy i zaczyna chodzić do szkoły. Ale zyskuje też bezwzględnego wroga…

Czytaj dalejW ruinach Warszawy (Halina Rudnicka „Chłopcy ze Starówki”)

W śnieżnej pustyni i w mrocznej puszczy (Anna Kańtoch, „Tajemnica nawiedzonego lasu”, „Tajemnica godziny trzynastej”)

Tajemnica nawiedzonego lasu

Po powrocie z dramatycznie zakończonych wakacji w starym klasztorze Nina niedługo cieszy się spokojem. Wypadki w Markotach zmieniły ją: stała się inteligentniejsza i zyskała pewne nadprzyrodzone zdolności, których jednak nie umiała kontrolować, więc wolała z nimi nie igrać. Rok szkolny trwa jak zwykle, tylko w gazetach od czasu do czasu pojawiają się informacje o dziwnych śmiertelnych wypadkach nastolatków.

Czytaj dalejW śnieżnej pustyni i w mrocznej puszczy (Anna Kańtoch, „Tajemnica nawiedzonego lasu”, „Tajemnica godziny trzynastej”)

W starym dworku (Evelyne Brisou-Pellen, „Dwór”, cz. 1 i 2)

brisou_dworJak podaje Wikipedia, Evelyne Brisou-Pellen jest autorką około 160 powieści dla dzieci i młodzieży. Czasy rzymskie? Czternasty wiek? Celtowie? Rzymianie? Autorka zdaje się bez kompleksów poruszać w dowolnych czasach i miejscach, tworząc kolejne wielotomowe (i nagradzane) cykle. Akcja „Dworu” rozgrywa się współcześnie, ale z licznymi wycieczkami wzdłuż osi czasu, a nawet między wymiarami. Dla doświadczonej autorki nie powinno to być żadne wyzwanie, a jednak trudno mi uznać ten cykl za satysfakcjonujący.  

Czytaj dalejW starym dworku (Evelyne Brisou-Pellen, „Dwór”, cz. 1 i 2)

Liczenie słupków, czyli co się klika najlepiej

Cyzelujemy tekst, by jak najlepiej opowiadał o książce, która zrobiła na nas piorunujące wrażenie, i jak najskuteczniej zachęcił innych do sięgnięcia po recenzowane dzieło. Dobieramy starannie cytaty, stopniujemy przymiotniki, sięgamy wyżyn argumentacji pewni sukcesu i tłumów blokujących serwer, żeby naszą recenzję przeczytać. Tymczasem tłumy czytelników (i, nie ukrywajmy tego, również wszelkich spamerskich botów) kierują się w zupełnie niespodziewane rejony naszego bloga, ku tekstom o książkach mniej spektakularnych, bardziej przykurzonych czy wręcz zaskakujących.

Czytaj dalejLiczenie słupków, czyli co się klika najlepiej

„Wąż zwinięty na dnie alabastrowej urny” (Natalia Rolleczek, „Świetna i Najświetniejsza”)

Piękna i bogata jest Aleksandria za panowania Augusta. Marmurowe pałace, fontanny i posągi, gwarny port, z którego egipskie towary wysyła się do Rzymu, słynne Muzeum i wielka Biblioteka, latarnia morska na Faros. Dokoła urzędnicy, żołnierze, piękne damy, bankierzy, kupcy, żeglarze, uczeni… Za fasadami jednak, na tylnych podwórcach, miejskich peryferiach jest już mniej wspaniale. Niewolnicy spełniają zachcianki swych panów, słabo opłacani rzemieślnicy garbią się nad warsztatami, biedota ima się najgorszych prac, byle przeżyć. Piękno i bogactwo wielkim powstają kosztem, stare musi upaść, by zrobić miejsce nowemu.

Czytaj dalej„Wąż zwinięty na dnie alabastrowej urny” (Natalia Rolleczek, „Świetna i Najświetniejsza”)

Z dużej chmury mały anioł (Anna Kańtoch, „Tajemnica Diabelskiego Kręgu”)

Tajemnica Diabelskiego KręguNiedługo po zakończeniu wojny, gdy Nina miała osiem lat, na jej wrocławskim podwórku wylądował anioł. Piękny był i jak najbardziej anielski. I okazało się, że nie sam. W Polsce, którą coraz silniej dławili komuniści, nastąpił istny anielski desant.

Czytaj dalejZ dużej chmury mały anioł (Anna Kańtoch, „Tajemnica Diabelskiego Kręgu”)