Dotarliśmy do końca roku, więc po raz czwarty zapraszam na przegląd wpisów, których słupki popularności wystrzeliły najwyżej. W poprzednich latach zaskoczeniom nie było końca, a w tym roku zaskoczenia trochę jakby mniejsze…
Kategoria: Rolleczek Natalia
Zakład żywienia zbiorowego (cz. 1): Bar mleczny w Nowej Hucie
Według unijnej dyrektywy „»zakład żywienia zbiorowego« oznacza wszelkie zakłady (w tym pojazdy oraz nieruchome lub ruchome punkty sprzedaży), takie jak restauracje, stołówki, szkoły, szpitale i przedsiębiorstwa świadczące usługi gastronomiczne, w których w ramach prowadzenia działalności gospodarczej przygotowuje się żywność gotową do spożycia przez konsumenta finalnego”. Definicja całkiem nowa, ale sama instytucja zbiorowego żywienia ma dużo…
Słupek przy słupku, edycja 2018
Za tydzień mój blog skończy osiem lat i wtedy – zgodnie z tradycją – przy tradycyjnej sałatce i napojach opowiem o książkach, które w 2018 roku zrobiły na mnie największe wrażenie. A dziś chciałem Wam pokazać, co pokazują statystyki, czyli co najczęściej czytaliście w minionym roku… Nie powiem, gusta czytelników chodzą krętymi drogami.
„Wąż zwinięty na dnie alabastrowej urny” (Natalia Rolleczek, „Świetna i Najświetniejsza”)
Piękna i bogata jest Aleksandria za panowania Augusta. Marmurowe pałace, fontanny i posągi, gwarny port, z którego egipskie towary wysyła się do Rzymu, słynne Muzeum i wielka Biblioteka, latarnia morska na Faros. Dokoła urzędnicy, żołnierze, piękne damy, bankierzy, kupcy, żeglarze, uczeni… Za fasadami jednak, na tylnych podwórcach, miejskich peryferiach jest już mniej wspaniale. Niewolnicy spełniają…
Raj dzieciństwa (Natalia Rolleczek, „Kuba znad Morza Emskiego”)
„Kubę znad Morza Emskiego” docenią wszyscy, dla których podwórkowy trzepak stawał się, w zależności od potrzeb, statkiem piratów albo kosmiczną rakietą, a pobliskie krzaki – jaskinią zbójców, partyzancką bazą, pałacem księżniczki, sklepem warzywnym czy co tam jeszcze wyobraźnia podpowiadała. Bo wyobraźnia w życiu głównego bohatera książek Natalii Rolleczek odgrywa rolę pierwszoplanową.
Upór i umiarkowane zwycięstwo, czyli siódme urodziny
„Wypadałoby napisać jakiś tekst” – mówił rozsądek. „Eee, nie chce mi się, może jutro” – odpowiadało wrodzone lenistwo. „A może by dać sobie spokój?” – szeptała pokusa świętego spokoju gdzieś w mrocznym kącie. „No weź się ogarnij” – szturchało poczucie obowiązku. I tak z grubsza przez cały 2017 rok, siódmy rok blogowania. Mająca liczne znaczenia…