W śnieżnej pustyni i w mrocznej puszczy (Anna Kańtoch, „Tajemnica nawiedzonego lasu”, „Tajemnica godziny trzynastej”)

Po powrocie z dramatycznie zakończonych wakacji w starym klasztorze Nina niedługo cieszy się spokojem. Wypadki w Markotach zmieniły ją: stała się inteligentniejsza i zyskała pewne nadprzyrodzone zdolności, których jednak nie umiała kontrolować, więc wolała z nimi nie igrać. Rok szkolny trwa jak zwykle, tylko w gazetach od czasu do czasu pojawiają się informacje o dziwnych śmiertelnych wypadkach nastolatków.

Pisarze ze starej szkoły (XXXI): O opisach przyrody

Kiedy ostatni raz we współczesnej powieści natrafiliście na opis przyrody? Ale taki prawdziwy, a nie zdawkowe nakreślenie scenerii wydarzeń? No właśnie… Coraz trudniej taki znaleźć. Wydawało mi się, że to zjawisko dość świeżej daty, tymczasem już czterdzieści lat temu ubolewał nad tym Bohdan Czeszko w swojej recenzji „Podróży do Polski” Jarosława Iwaszkiewicza.

W starym dworku (Evelyne Brisou-Pellen, „Dwór”, cz. 1 i 2)

brisou_dworJak podaje Wikipedia, Evelyne Brisou-Pellen jest autorką około 160 powieści dla dzieci i młodzieży. Czasy rzymskie? Czternasty wiek? Celtowie? Rzymianie? Autorka zdaje się bez kompleksów poruszać w dowolnych czasach i miejscach, tworząc kolejne wielotomowe (i nagradzane) cykle. Akcja „Dworu” rozgrywa się współcześnie, ale z licznymi wycieczkami wzdłuż osi czasu, a nawet między wymiarami. Dla doświadczonej autorki nie powinno to być żadne wyzwanie, a jednak trudno mi uznać ten cykl za satysfakcjonujący.  

Księgozbiory polskie, cz. 13: Biblioteka pisarki

 

„Niektórzy mówią, że składamy się z tego, co jemy. Otóż ja – przynajmniej w połowie – składam się z książek. Należę do klanu pożeraczy, w rodzinie czytali wszyscy, a na książki zawsze wydawało się majątek”. Tak smakowicie szczecińska pisarka Monika Szwaja rozpoczęła jeden ze swoich felietonów poświęconych książkom i czytaniu. W zbiorze autobiograficznych tekstów Szwai jest podobnych wspomnień całkiem sporo. I nic dziwnego…

Usta Boga (Sabina Flanagan, „Hildegarda z Bingen”)

Hildegarda z Bingen

Wystarczy wejść na większą pocztę, nie wspominając już o dowolnej księgarni internetowej, żeby zostać zaatakowanym przez poradniki opatrzone portretem średniowiecznej mniszki i hasłami w stylu „Kuracja św. Hildegardy z Bingen na wszystkie dolegliwości świata” albo „Jedz według zaleceń św. Hildegardy”. Kim jest ta zmarła przed wiekami kobieta, wykorzystywana jako patronka sporej gałęzi piśmiennictwa i symbol, który pozwala opchnąć zapewne dużej grupie czytelników cudowne panacea i porady?

Światy Piotra S. (Monika Wąs, „Skrzynecki. Demiurg i wizjoner”)

Skrzynecki. Demiurg i wizjonerPiotr Skrzynecki pojawił się w Krakowie na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku jako dorosły człowiek bez przeszłości, gdyż niemal nikomu nie opowiadał o swoim dzieciństwie i wojennych losach. Bez wątpienia jednak okupacyjne przejścia głęboko wpłynęły na jego postrzeganie świata i życia. Do samej śmierci nonszalancko traktował kwestie materialne, nie pragnął życiowej stabilizacji, za to spragniony był niezwykłości, zabawy, upiększania świata. Swoje miejsce na ziemi odnalazł w Piwnicy pod Baranami, początkowo klubie krakowskich studentów o artystycznym zacięciu, który niedługo potem stał się jedną z najniezwyklejszych enklaw wolnej sztuki, zjawiskiem jedynym w swoim rodzaju, w czym niemała, jeśli nie wręcz główna, była zasługa właśnie Skrzyneckiego.

Wysepka na Wełtawie (Vladimir Neff, „Trzynasta komnata”)

W Pradze, na Wełtawie, jest wysepka z własnym rynkiem i starymi domami wśród ogrodów. Cichy zakątek w cieniu jednego z mostów, uwielbiany przez swoich mieszkańców, pełen zapachów, może nie zawsze przyjemnych, ale na pewno swojskich. Ludzie tu spokojni i dobrzy, chociaż ciekawscy i każdego obcego wypatrzą, każdą sąsiedzką sprawkę skomentują. Są też za pan brat ze strachami, które zamieszkują ich stare domy, duchami dawnych mieszkańców. Nie lada więc poruszenie wywołuje tu wieść o tym, że w domu Pod Ślepym Zegarem ma zamieszkać nowa rodzina.