Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Druga piątka Seria „Portrety” nieodmiennie wzbudza ciepłe uczucia i teksty o tych tomikach zawsze cieszą się…
Kategoria: Montgomery Lucy Maud
W rytmie kolejnych ofensyw (Lucy Maud Montgomery, „Rilla ze Złotych Iskier”)
Kiedy ich najmłodsza córka, Rilla, staje się podlotkiem, państwo Blythe orientują się, że dziewczę jest płoche, raczej próżne, nie chce się kształcić i wolałoby się bawić, niż zajmować się jakimiś nudnymi obowiązkami. Cóż, jak sobie wychowali, tak mają, było mnóstwo czasu na korektę linii wychowawczej, ale widocznie doktorostwu się zapomniało. Szczęśliwie wybuch wojny (pierwszej światowej)…
Słupek przy słupku, edycja 2023
Nie rozpieszczałem Was w tym roku blogowo, więc wahałem się, czy w ogóle przygotowywać to zestawienie, ale w końcu tradycja to tradycja. Zapraszam na szóste już podsumowanie najchętniej czytanych wpisów.
Początek i koniec (Lucy Maud Montgomery, „Wymarzony dom Anne”)
Po ślubie Anne i Gilbert wyprowadzają się do wsi, w której doktor Blythe ma objąć praktykę. Zamieszkują w małym domku na uboczu, gdzie młoda mężatka ma za towarzystwo głównie szum morza i światło latarni morskiej, bo Gilbert coraz częściej wzywany jest do pacjentów. Szczęśliwie znajdują się i nowi przyjaciele: panna Cornelia Bryant i latarnik,…
Dwunaste!
Liczyłem kilka razy, ale nie chce być inaczej. Blog obchodzi dwunaste urodziny, a tym samym wchodzi oficjalnie w wiek nastoletni. Oznaczać to będzie zapewne typowe dla tego wieku wahania nastroju, okresy euforii przeplatane nieróbstwem, bałagan w pokoju i trzaskanie drzwiami. Zanim jednak spadną na nas te wszystkie atrakcje, zapraszam na subiektywne podsumowanie ubiegłego roku.
Słupek przy słupku, edycja 2022
Kolejny rok dobiega końca, kolejne podsumowania strzelają jak korki od szampana, więc i ja przybiegam z tradycyjnym już zestawieniem najchętniej czytanych blogowych wpisów minionego roku. Nie jestem małostkowy, więc nie zgłoszę do Państwa Szanownych Czytelników pretensji, że zignorowali tekst o całkiem udanym „Drwalu” Michała Witkowskiego, ale kto nie czytał, niech nadrobi. A teraz przystąpmy…

